Prezes PTP: przez złą legislację marnujemy potencjał pielęgniarek

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 30-11-2022, 14:43

Co determinuje funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia? Z pewnością to niedobory kadr i ich nierówne rozłożenie w kraju. Dodatkowo to, że nie wykorzystujemy kompetencji personelu medycznego, co generuje kolejki i dostępność do świadczeń. – Szczególnie widoczne jest to w opiece długoterminowej, gdzie pielęgniarka z powodu pewnych zaległości legislacyjnych często ma związane ręce - mówi dr Grażyna Wójcik, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot. Pixabay
  • Legislacja nie nadąża za tym, jak zmienia się rola pielęgniarek w systemie ochrony zdrowia. Pielęgniarka pediatryczna nie może wykonać bilansu zdrowia dziecka, a internista w wiejskim ośrodku, który lata nie widział dziecka - tak- podkreśla dr Grażyna Wójcik, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego.
  • W jej ocenie jednym z najbardziej zaniedbanych pod tym względem obszarów jest opieka długoterminowa.

To, co rzutuje na jakość kompleksowej opieki nad pacjentem, to nie tylko braki kadrowe, o których powszechnie wiadomo, ale też fakt, że prawo nie nadąża za rozwojem kwalifikacji personelu medycznego.

- Aby poprawić dostępność do świadczeń zdrowotnych i podnieść jakość opieki nad pacjentem, kompetencje personelu medycznego muszą mieć umocowanie w legislacji - mówiła na konferencji „Kwalifikacje pielęgniarek i położnych a bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów” (29 listopada) dr Grażyna Wójcik, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, pełnomocnik Rektora ds. Kształcenia Podyplomowego w WUM.

Prezes PTP podkreślała, że - z perspektywy pracodawcy - dużym ograniczeniem jest niedobór jakościowy rozumiany jako brak formalnych uprawnień dla pielęgniarek i położnych do wykorzystania ich kwalifikacji. W tym obszarze jest nierówność pomiędzy tym, co pracodawca potrzebuje, a tym, co pielęgniarka może.

PRZECZYTAJ TAKŻE: W opiece długoterminowej brakuje rąk do pracy. Eksperci: ranga tych kadr musi wzrosnąć

- System opieki zdrowotnej to wielka maszyna, która nie zmienia się sama. Ją trzeba systematycznie, krok po kroku przebudowywać, zgodnie z tym, jak zmienia się rzeczywistość – komentowała prezes PTP i wskazywała, że w opiece długoterminowej mamy sektor opiekuńczy, który jest drastycznie niedoinwestowany i dodatkowo zaniedbany legislacyjnie, w efekcie nie działa tak, jak powinien.

Czego pielęgniarka w opiece długoterminowej nie może, a powinna?

– Pielęgniarka, która idzie do pacjenta po udarze, leżącego, z którym pracuje kilka lat, stwierdza infekcję dróg oddechowych czy moczowych. W tym momencie powinna zlecić konkretne badania, jak np. badanie moczu. Ale nie może. Musi wrócić do lekarza po skierowanie na te badania, często jeszcze odstać określony czas w kolejce do niego. Jak się uda, to pacjent zostanie skonsultowanY zaocznie przez specjalistę, który go widział rok wcześniej. Po załatwieniu formalności pielęgniarka wraca do pacjenta, gdzie musi jeszcze zorganizować logistycznie pobranie. A na koniec nie ma uprawnień do ordynowania pewnych leków, więc znowu musi wrócić z tym do lekarza – wyliczaŁĄ dr Wójcik.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: zrobiliśmy skok w zakresie zwiększania kompetencji pielęgniarek

Jak komentowała, tracimy więc czas na pewne formalności i nie wykorzystujemy wiedzy eksperta od stanu zdrowia, jakim jest w opiece długoterminowej pielęgniarka. W jej ocenie ten brak wykorzystania kompetencji personelu widoczny jest też w podstawowej opiece zdrowotnej.

Czas oddać bilanse dziecka w ręce pielęgniarek?

- Ja wciąż nie rozumiem, dlaczego bilansu zdrowia dziecka, oceny jego rozwoju nie może przeprowadzić pielęgniarka specjalistka pediatryczna, tylko lekarz. Pielęgniarkę przygotowujemy do tego na pierwszym poziomie kształcenia, a wypracowaliśmy wysokie standardy. Czy internista w wiejskim ośrodku zdrowia, który w codziennej praktyce nie ma kontaktu z dziećmi, jest do tego lepiej przygotowany niż pielęgniarka stale z nimi obcująca? To są te elementy legislacyjne, które należy pilnie zmienić - wyliczała.

Prezes PTP przypomniała, że coraz więcej pielęgniarek ma np. tytuł doktora, a nawet wyższe stopnie.

Poza zmianami legislacyjnymi w jej ocenie to, co blokuje też optymalnym wykorzystaniu zmieniającego się potencjału personelu pielęgniarskiego, to niedostateczna świadomość o znaczeniu pracy, jaką wykonuje pielęgniarka i przełożenie tego na decyzje organizacyjne. - Bez zmiany kulturowej, uznania, że praca pielęgniarki w niektórych obszarach ma kluczowe znaczenie dla zdrowia pacjenta, nie sprawimy, że system będzie działał lepiej - podsumowała dr Wójcik.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Opieka długoterminowa: “wiele pozytywnych zmian” kontra “sytuacja jest dramatyczna”

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.