Prezentacja.ppt

lek. Marcin Murmyło
opublikowano: 01-03-2006, 00:00

Jeśli nigdy nie robiłeś prezentacji medialnych lub tworzysz je rzadko, radzimy: nie sil się na wyjątkowość, istnieje bowiem ryzyko, że cała twoja praca może pójść na marne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Twoje wystąpienie może zostać odebrane nie tak, jak planowałeś. Zrób po prostu zwyczajną prezentację, na "fajerwerki" przyjdzie czas później, gdy nabędziesz odpowiedniego doświadczenia. Pamiętaj, że naczelną zasadą dobrej komunikacji jest to, by komunikat odebrany przez odbiorcę był taki sam, jak ten nadany przez nadawcę.

Czas

Dobra prezentacja wymaga czasu. To widać od razu, czy ktoś porządnie przyłożył się do jej stworzenia, dokładnie ją przemyślał, zebrał potrzebne materiały, dane liczbowe czy ilustracje.
Gdy czasu nie ma, powstają prezentacje niechlujne, zarówno w warstwie merytorycznej, jak i wizualnej. Ich przeciwieństwem są wystąpienia, w których wszystko jest na swoim miejscu.
Kiedy zabrać się za tworzenie prezentacji? Tu reguły nie ma, jedni potrzebują tygodnia, inni kilku. Ważne, byśmy, zanim siądziemy do jej tworzenia, najpierw gruntownie ją przemyśleli, a nawet napisali sobie jej konspekt na kartce papieru. Warto również zostawić sobie dzień lub dwa na opanowanie naszej prelekcji, nie powinniśmy jej bowiem odczytywać, bo to robi fatalne wrażenie i tracimy przez to kontakt z odbiorcami, na czym powinno nam przecież zależeć.

Początek

Dobre rozpoczęcie prezentacji to połowa sukcesu. Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Początkowe 30 sekund - 3 pierwsze zdania, 3 pierwsze slajdy - decydują często o powodzeniu przedsięwzięcia, dlatego przygotuj się do nich szczególnie starannie. O ile później twoje wystąpienie może mieć charakter luźnej rozmowy ze słuchaczami, o tyle początku naucz się na pamięć i przećwicz kilkakrotnie przed godziną "zero". Zdania rozpoczynające wystąpienie wywierają na audytorium wrażenie, które niezmiernie trudno potem zatrzeć.

Koniec

Bardzo znany polityk powiedział kiedyś, że mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy. Przez analogię można odnieść to również do dobrego prelegenta. Koniec wystąpienia jest także bardzo ważny, ponieważ, jak wykazały badania, zdania końcowe pozostają najdłużej w pamięci słuchacza i ostatecznie decydują o zrozumieniu przekazywanego komunikatu.
Dlatego na koniec prezentacji przygotujmy podsumowanie, w którym zawrzemy najważniejsze argumenty i wnioski z nich płynące. Dobrze jest również konkluzją kończyć każdą część wykładu.

Słuchacze

Zanim przystąpimy do tworzenia prezentacji, warto krótko zastanowić się nad tym, kim będą nasi słuchacze. Od ich liczby zależy forma naszej prezentacji. Jeśli będzie ich kilkoro, najlepszym rozwiązaniem jest dialog z nimi, czego nie da się dobrze zrobić przy kilkunastu-kilkudziesięciu osobach. Wówczas pozostaje nam forma wykładu. Pamiętajmy, że wraz ze wzrostem liczby słuchaczy wywierają oni większy wpływ na prelegenta. Audytorium staje się bardziej jednorodne. Wówczas tak naprawdę ważniejsze od tego, co się mówi, jest to, kto i w jaki sposób to robi.
Ważne jest również, by dostosować jakość przekazywanych informacji do poziomu słuchaczy, by z jednej strony nie były one dla nich niezrozumiałe, a z drugiej za banalne.

Forma

W trakcie prezentacji przekazuje się informacje o różnym stopniu trudności. By były łatwiejsze w odbiorze, warto zastosować prostą zasadę: im bardziej skomplikowany jest przekazywany komunikat, tym forma jego przekazu powinna być prostsza. Wynika to z tego, że przy trudniejszych informacjach słabnie możliwość kontroli prelegenta nad całością przekazu.

Nie uczmy się na błędach
Przy tworzeniu prezentacji medialnych, zwłaszcza gdy nie robimy tego zbyt często lub nie znamy zasad ich tworzenia, bardzo łatwo o popełnienie błędów. Co więcej, jest niemal pewne, że je zrobimy, skąd bowiem mamy czerpać wiedzę na ten temat. Zwykle uczymy się podglądając innych, to jednak może okazać się niewystarczające.
Oto pięć najczęstszych błędów, popełnianych przez lekarzy przy tworzeniu prezentacji medialnych:

Bizantyjski styl - ozdobniczki, rysuneczki, migające wersy i śmieszne ludziki to świetna zabawa, ale tylko dla twórcy prezentacji, nie zaś dla odbiorców, którzy wkładają cały wysiłek w znalezienie na slajdzie istotnych treści, nie zaś na ich zrozumienie.

Szczegół to zbytek - dokładne wykresy, liczby podawane do kilku cyfr po przecinku, różne nazwy tych samych rzeczy - słuchaczom należy mówić o szczegółach, nie należy ich natomiast umieszczać w prezentacji.

Kolorowy zawrót głowy - im mniej kolorów w prezentacji, tym lepiej. Polecamy konserwatyzm - biały, czarny, granatowy, brąz, ciemna czerwień i zieleń wypadają lepiej niż żółte litery na pistacjowym tle.

Rozmiar S - im większe audytorium, tym większe litery i cyfry, bo inaczej prezentacja będzie nieczytelna.

Gadulstwo - optymalna prezentacja nie powinna liczyć więcej niż 15-20 slajdów; na każdym z nich powinien znajdować się tylko jeden temat i nie więcej niż 5-6 linijek tekstu.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: lek. Marcin Murmyło

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.