Preparat trójskładnikowy potencjalizuje efekt hipotensyjny

Rozmawiała Ewa Biernacka
opublikowano: 05-01-2021, 12:46

„W razie niedostatecznej skuteczności dwuskładnikowego połączenia lekowego należy zastosować preparat złożony trójskładnikowy. Pozwala to osiągnąć poprawę kontroli ciśnienia i stosowania się pacjentów do zaleceń” — wskazuje prof. Andrzej Tykarski w rozmowie dotyczącej efektywności terapii hipotensyjnej, prowadzonej w dobie pandemii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Andrzej Tykarski
Archiwum

W czasie pandemii COVID-19 nasiliło się zjawisko przerywania terapii przez pacjentów z chorobami przewlekłymi, w tym z nadciśnieniem tętniczym. W Europie oszacowano je na blisko 10 proc. Jakie są tego przyczyny?

Są dwa wyjaśnienia tego zjawiska. Przede wszystkim, w pierwszym okresie pandemii załamał się system dostępu do lekarzy rodzinnych, a więc uzyskania chociażby recept na leki hipotensyjne. Stopniowo zorganizowano system teleporad i wydawania e-recept, co poprawiło sytuację. Ponadto w marcu i kwietniu rozpowszechniła się teoria, że dwie ważne grupy leków — inhibitory konwertazy angiotensyny i sartany — mogą ułatwiać wnikanie wirusa SARS-CoV-2 do pneumocytów i pogarszać przebieg kliniczny zakażenia. Zanim badania wykazały nieprawdziwość tej teorii, pacjenci obawiali się brać te leki. Dzisiaj wiemy, że stosowanie leków blokujących układ renina-angiotensyna jest bezpieczne w kontekście pandemii i nie należy ich odstawiać.

Dlaczego ryzyko ciężkich powikłań COVID-19 dotyczy też osób z nadciśnieniem i czy w takim samym stopniu pacjentów leczonych i nieleczonych prawidłowo?

To większe ryzyko nie jest takie pewne. W odróżnieniu od otyłości, cukrzycy, powikłań sercowo-naczyniowych nadciśnienia tętniczego, tj. choroby niedokrwiennej serca i niewydolności serca, badania epidemiologiczne nie wskazują na duże ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 w przypadku niepowikłanego nadciśnienia tętniczego. Co więcej, pacjent hospitalizowany z powodu COVID-19 ma większe szanse przeżycia, gdy przy przyjęciu ma ciśnienie tętnicze 140/90 mm Hg lub wyższe. Ale na potrzeby motywowania chorych do przestrzegania zaleceń mówimy, że niekontrolowane nadciśnienie tętnicze jest czynnikiem ryzyka zachorowania na COVID-19.

Większość pacjentów musi przyjmować więcej niż jeden lek w celu utrzymania ciśnienia krwi w granicach normy. 30 proc. pacjentów z nadciśnieniem tętniczym wymaga terapii złożonej z trzech leków. Wiadomo jednak, że im większa liczba leków, tym bardziej wzrasta ryzyko niestosowania się do wskazówek lekarza.

To prawda. Pewnym rozwiązaniem problemu przestrzegania zaleceń jest algorytm terapii hipotensyjnej zaproponowany w wytycznych europejskich ESH/ESC 2018 i zaleceniach polskich PTNT 2019. Polega on na zastosowaniu w pierwszym kroku leku złożonego dwuskładnikowego, zawierającego inhibitor konwertazy angiotensyny lub sartan w skojarzeniu z dihydropirydynowym antagonistą wapnia lub diuretykiem tiazydowym/tiazydopodobnym. W razie niedostatecznej skuteczności połączenia dwuskładnikowego należy w drugim kroku zastosować preparat złożony trójskładnikowy, zawierający wymienione wyżej składowe. Pozwala to osiągnąć poprawę kontroli ciśnienia i stosowania się pacjentów do zaleceń.

Leki złożone w formie jednej tabletki sprzyjają zatem przestrzeganiu zaleceń terapeutycznych. Czy służą temu także teleporady, powszechnie dziś stosowane z powodu utrudnionego bezpośredniego kontaktu z pacjenta z lekarzem?

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Rzeczywiście, teleporady przyjęły się w prowadzeniu osób z nadciśnieniem tętniczym. Pozwalają one upewnić się, czy u pacjenta nie pojawiły się dodatkowe dolegliwości, ocenić kontrolę ciśnienia na podstawie pomiarów domowych, w razie konieczności zintensyfikować leczenie i przekazać elektroniczne recepty. Ale teleporady mają też wady. Kontakt z pacjentem jest ograniczony, trudniej namówić go do nowych preparatów i wyjaśnić wszystkie zalecenia, chociażby schemat dawkowania leków.

Tu także przydają się preparaty złożone, ponieważ intensyfikacja leczenia polega wtedy na zwiększeniu dawki tego samego leku dwuskładnikowego lub przejściu na podobny preparat trójskładnikowy, a dawkowanie jest zrozumiałe — 1 x 1 tabletka rano.

Czy objęcie refundacją leków złożonych, promowanych we wspomnianych wytycznych ESH/ESC oraz PTNT poprawia przestrzeganie zaleceń przez pacjentów?

Na pewno tak. Dużą rolę w wykupywaniu leków, a co za tym idzie, ich stosowaniu przez naszych pacjentów, odgrywa także cena. Kłopot w tym, że nie wszystkie preparaty hipotensyjne złożone dwuskładnikowe są refundowane, a do niedawna żaden preparat trójskładnikowy nie był objęty refundacją.

Obecnie po raz pierwszy na liście refundacyjnej znalazł się preparat trójskładnikowy, zawierający walsartan, amlodypinę i hydrochlorotiazyd...

Ten preparat zawiera leki należące do grup o uzupełniających się mechanizmach kontrolowania ciśnienia krwi. Walsartan to najlepiej przebadany lek z grupy antagonistów receptora angiotensyny II, zwanych popularnie sartanami. Amlodypina należy do grupy dihydropirydynowych antagonistów wapnia, a hydrochlorotiazyd do grupy tiazydowych leków moczopędnych. Ich skojarzenie powoduje addytywne, a nawet synergistyczne działanie przeciwnadciśnieniowe. To rzeczywiście dobra wiadomość, że pierwszy preparat trójskładnikowy uzyskał refundację i będzie bardziej dostępny dla naszych pacjentów.

Na czym polega addytywne, a nawet synergistyczne działanie przeciwnadciśnieniowe? Czy chodzi o mechanizmy kontrolowania ciśnienia tętniczego przez składowe leku?

Działanie addytywne to efekt hipotensyjny równy sumie działania dwóch lub trzech leków, a działanie synergistyczne to efekt nawet większy niż suma działania hipotensyjnego składowych. Nadciśnienie tętnicze samoistne to choroba wieloczynnikowa, stąd warto kontrolować różne mechanizmy obniżające ciśnienie tętnicze. Na przykład amlodypina posiada działanie wazodylatacyjne, czyli zwiększa objętość naczyń tętniczych, a hydrochlorotiazyd, działając moczopędnie, zmniejsza objętość krwi krążącej w tych naczyniach i te działania sumują się. Oba te mechanizmy prowadzą do zwiększenia aktywności układu renina-angiotensyna, a to sprawia, że efekt hipotensyjny walsartanu, blokującego ten układ, jest większy. To przykład działania synergistycznego.

O KIM MOWA
Prof. dr hab. n. med. Andrzej Tykarski
jest specjalistą w dziedzinie chorób wewnętrznych, angiologii i hipertensjologii, rektorem Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, kierownikiem Katedry i Kliniki Hipertensjologii, Angiologii i Chorób Wewnętrznych UMP.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.