Premier Morawiecki: Orzeczenie TK nie dotyczy sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia kobiety

EG/PAP/Sylwia Dąbkowska-Pożyczka
opublikowano: 27-10-2020, 12:16

W wyroku TK chodzi o wykluczenie tzw. przesłanki eugenicznej, sytuacja zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety nie jest nim objęta - w ten sposób premier Mateusz Morawiecki odniósł się do ostatniego orzeczenia TK. Na konferencji prasowej apelował też, by powstrzymać się od jakichkolwiek aktów agresji, które mogą prowadzić do eskalacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Polskie przepisy pozwalają legalnie dokonać aborcji:

Premier Mateusz Morawiecki
Ministerstwo Zdrowia/Kancelaria Premiera
  • jeśli ciąża jest wynikiem przestępstwa,
  • zagrożone jest zdrowie lub życie kobiety,
  • istnieją medyczne przesłanki, potwierdzone badaniem prenatalny, co do tego że zachodzi prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

22 października Trybunał Konstytucyjny uznał ostatnią z przesłanek za niezgodną z polską ustawą zasadniczą - do czasu jego publikacji placówki medyczne powinny honorować dotychczasowe przepisy.

Podczas konferencji prasowej premier w wygłoszonym oświadczeniu dotyczącym wyroku TK podkreślił, że "dzisiejsze wzburzenie i sytuacje, w którymi mamy do czynienia na ulicach i które oznaczają akty agresji, wandalizmu, napaści, ataków są absolutnie wykluczone, nie powinny mieć miejsca". Zapowiedział, że rząd będzie się im ze stanowczością przeciwstawiał, bo burzą one ład społeczny i prowadzą do nierespektowania prawa. Jak zaznaczył, protesty muszą być ograniczone w związku z obostrzeniami.

Premier: życie i zdrowie polskich pacjentek nie jest zagrożone

"O co toczy się spór? Warto zadać sobie takie podstawowe pytanie i każdy w sumieniu niech na to pytanie odpowie. Czy jest to spór o danie prawa do życia dzieciom z zespołem Downa, czy jest to spór o niczym nieskrępowaną aborcję? Bo od odpowiedzi na te pytania właśnie zależy stosunek do tego, jak reagujemy na te sytuacje, z którymi mamy do czynienia, na tę dyskusję, która tak rozgorzała, która jest taka gorąca" - mówił premier.

"We wszystkich tych przypadkach ciąż, w których zagrożone jest życie lub zdrowie kobiety, ten wyrok Trybunału, który zapadł, nie ma do nich odniesienia. Sytuacja zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety nie jest objęta tym wyrokiem, a więc te wszystkie kwestie, które niepokoją wielu ludzie, nie są objęte tym wyrokiem, trzeba to bardzo wyraźnie powiedzieć" - podkreślił.

Jak mówił Mateusz Morawiecki, "dramaty, które przeżywają kobiety, kiedy dowiadują się o bardzo poważnych chorobach genetycznych lub innych swojego dziecka, swojego płodu, są niewyobrażalne".

"To są ogromne dramaty, nad którymi każdy może tylko ze współczuciem nad nimi się pochylić i z ogromną troską rozumieć, starać się rozumieć to, co kobieta czuje. Kobiety nie powinny być narażane na to, by być zmuszanymi do aktów heroizmu, stąd ten zapis o zdrowiu i życiu kobiety cały czas jest i nie został zruszony przez wyrok TK " - powiedział szef rządu.

Mateusz Morawiecki: Od 2015 r. zwiększa się liczba badań prenatalnych

Morawiecki wskazał też, że badania prenatalne w ostatnich latach zostały rozszerzone. Jak mówił, "stosowane są bardzo szerokie zalecenia, a najlepszym dowodem jest na to, że badaniom prenatalnym poddanych jest 40 proc. więcej kobiet niż w roku 2015".

"Ale powiem więcej - będę zalecał wprowadzenie badań prenatalnych dla wszystkich, bo dzisiaj to jest dla kobiet powyżej 35. roku życia lub kobiet z różnymi powikłaniami ciąży. Ale będę zalecał badania prenatalne dla wszystkich kobiet, bo jest bardzo ważne, by na jak najwcześniejszym etapie rozpoznać rozwój dziecka. Bo dzisiaj można ratować także w łonie matki, można dokonywać operacji, różnego rodzaju odpowiedniej terapii, która wesprze matkę, wesprze dziecko" - powiedział szef rządu.

Premier podkreślił, że wolność wyboru, prawo wyboru jest kwestią fundamentalną.

"Ale chyba wszyscy zgodzimy się z tym, że - żeby zrealizować tę wolność wyboru, trzeba żyć. Ten, kto nie żyje, nie może realizować prawa do wolności wyboru. Dlatego, jakkolwiek wolność wyboru jest ważnym prawem, to jest ograniczona podstawowym prawem do życia, od którego zależy w ogóle to, czy wolność wyboru może być realizowana" - powiedział.

"Wiem, że bardzo wiele różnych sytuacji powoduje bardzo wiele emocji, że nie jesteśmy często w stanie sobie wyobrazić, jak różne są to sytuacje. I dlatego chcę podkreślić, że będziemy z ogromną troską podchodzić do wszystkich sytuacji, wszystkich kobiet. Będziemy pomagać kobietom, dzieciom po to, by mogły się normalnie rozwijać w łonie matki, a później żeby mogły normalnie żyć" - zadeklarował Mateusz Morawiecki.

Premier apeluje o spokojny dialog

Szef rządu oświadczył, że "każdy, dla kogo dobro Rzeczpospolitej jest wartością, powinien dzisiaj starać się doprowadzić do uspokojenia sytuacji". "Bo to, co odbywa się też w przestrzeni publicznej, te akty agresji, napaści, ataków, wandalizmów, akty barbarzyństwa bardzo często są absolutnie niedopuszczalne" - dodał.

"Nie ma żadnego przyzwolenia na ataki na nasze świętości, na ludzi, na kościoły, na prawo do realizowania wartości przez innych. Wykluczamy wszelką agresję z życiu publicznym. I apeluję z tego miejsca bardzo mocno, by powstrzymać się od jakichkolwiek aktów agresji, bo one mogą prowadzić do eskalacji, która może doprowadzić do czegoś bardzo złego w naszym społeczeństwie" - powiedział Morawiecki.

Jak zaznaczył, wiele kobiet czuje dziś na skutek tej sytuacji, również i wcześniej czuła pewną dezorientację, lęk. "Dlatego raz jeszcze chcę wyraźnie podkreślić, o co chodzi w tym wyroku. W tym wyroku chodzi o wykluczenie tzw. przesłanki eugenicznej, a nie o to, by wpływać na decyzję w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Także nie wpływa ten wyrok na sytuacje, kiedy ciąża pochodzi z tzw. czynu zabronionego, gwałtu bądź kazirodztwa" - dodał premier.

"Raz jeszcze chcę podkreślić, że dzisiejsze wzburzenie, dzisiejsze sytuacje, z którymi mamy do czynienia na ulicach i które oznaczają akty agresji, wandalizmu, napaści, ataków są absolutnie wykluczone, nie powinny mieć miejsca. Będziemy im ze stanowczością przeciwdziałać, ponieważ one burzą ład społeczny i prowadzą do nierespektowania prawa, nierespektowania również praworządności" – powiedział Mateusz Morawiecki.

Wskazał, że epidemia jest groźna, a poprzez łamanie zasad obowiązujących w jej trakcie lekceważymy nie tylko własne życie, ale przede wszystkim nie chronimy innych.

"Miejmy to na uwadze w tych szczególnych dniach, kiedy doświadczamy ogromnego ryzyka, ryzyka niekontrolowanego przyrostu zakażeń. To ryzyko jest ryzykiem również dla miejsc pracy, dla życia bardzo wielu milionów Polaków" - podkreślił premier.

"Apeluję o spokój, o brak agresji, o poszanowanie tradycji naszych ojców, przodków. Polska jest jedna i musimy wszyscy się w niej odnaleźć, wszyscy musimy znaleźć w niej swój dom. Różnijmy się, spierajmy się, ale musimy potrafić ze sobą rozmawiać i szanujmy się nawzajem" - podkreślił premier.

Premier zaapelował też do mediów, by nie podsycały sporu dotyczącego orzeczenia TK.

"Apeluję do wszystkich mediów o łagodzenie tego sporu. Dziś potrzebujemy przede wszystkim namysłu i szacunku, szacunku i zrozumienia dla kobiet, rodzin i potrzebujemy troski o dzieci" - podsumował szef rządu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kolegium Rektorów UJ o orzeczeniu TK: Skrajny brak odpowiedzialności

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP/Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.