Precz z kumoterstwem!

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
08-04-2009, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Profesor Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, wypowiedziała wojnę nepotyzmowi na uczelniach. Pani minister chce wprowadzić przepisy, które zabraniałaby "powstawania stosunku podległości służbowej między małżonkami oraz osobami pozostającymi ze sobą w stosunku pokrewieństwa do II stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli".

Profesor Janusz Moryś stwierdził na naszych łamach, że z racji prawa międzynarodowego, zakazującego "wszelkiej dyskryminacji pracownika bez względu na powód" nie widzi szans na wprowadzenie ustawowego zakazu zatrudniania rodzin w tej samej instytucji. Moim zdaniem, pan profesor się myli. Mimo zalewającej nas zewsząd politycznej poprawności, świat nie rezygnuje z zakazów. Najwięcej ich dotyczy sfery obyczajowej, ale i w obszarze pracy zawodowej aż się od nich roi. W przypadku wielu profesji i stanowisk zatrudnienie uzależnia się od odpowiednich warunków fizycznych, wieku, aparycji, stroju, a także zabrania się pracy dla konkurencji. Dlatego nie widzę przeszkód uniemożliwiających wprowadzenie ograniczeń proponowanych przez minister Barbarę Kudrycką.

Z zatrudnianiem krewnych w tych samych katedrach czy klinikach jest trochę tak, jak z paleniem w miejscach publicznych. I jedno, i drugie truje atmosferę. I w jednym, i w drugim przypadku jedynym sensownym wyjściem jest zakaz szkodliwych praktyk, choć oczywiście ktoś poczuje się "dyskryminowany". Nie podzielam argumentu, że w przypadku wprowadzenia zakazu ucierpią projekty badawcze.

Na jednym z forów internetowych pewien emerytowany profesor obśmiewał pomysł minister Kudryckiej, wskazując, że gdyby wprowadzono go w XIX wieku, Piotr Curie nie mógłby zatrudnić swojej żony i nasza genialna rodaczka nie zostałaby noblistką. Nic bardziej błędnego! Bo to nie Piotr Curie (wówczas ledwie doktorant), a Henri Becquerel zatrudnił Marię w swoim laboratorium. Dzieci i małżonkowie naprawdę nie muszą realizować swoich naukowych pasji badawczych w placówkach kierowanych przez swoich bliskich. Poza tym nic nie przeszkadza współpracy między jednostkami. Techniczne możliwości takiej współpracy są dziś większe niż kiedykolwiek. Jeśli uda się pani minister dopiąć swego, będzie to pierwszy znaczący krok w walce nie tylko z nepotyzmem, ale i panoszącym się u nas kumoterstwem. Żadna instytucja nie nadaje się tak dobrze do wyznaczania wysokich standardów jak uczelnia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: lek. Sławomir Badurek

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Precz z kumoterstwem!
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.