Prawidłowa dieta redukuje ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych

Oprac. Iwona Kazimierska
opublikowano: 20-12-2019, 14:20

Modyfikacja stylu życia, w tym odpowiednia dieta, jest nieodłącznym elementem leczenia hipolipemizującego, zarówno w prewencji pierwotnej, jak i wtórnej, pacjentów z grupy niskiego i bardzo wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Najnowsze europejskie wytyczne dotyczące leczenia pacjentów z zaburzeniami lipidowymi podkreślają rolę diety w leczeniu hipolipemizującym. W Polsce już III Deklaracja Sopocka, ogłoszona jesienią ubiegłego roku, wskazała, że modyfikacja stylu życia, w tym również dieta, jest filarem działań, które mają doprowadzić do prawidłowego stężenia cholesterolu, a zwłaszcza cholesterolu LDL. Bez modyfikacji stylu życia, bez prawidłowej diety leczenie statyną jest mniej efektywne” — mówi lek. Anna Ryś-Czaporowska z I Katedry i Kliniki Kardiologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W diecie wspomagającej leczenie hipolipemizujące głównym źródłem tłuszczów powinny być kwasy omega-3 i omega-6.
Zobacz więcej

W diecie wspomagającej leczenie hipolipemizujące głównym źródłem tłuszczów powinny być kwasy omega-3 i omega-6. iStock

W badaniu PREDIMED (2013 r.) brało udział ponad 7 tys. pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym. Stosowali oni jedną z trzech diet: śródziemnomorską uzupełnioną oliwą z oliwek, śródziemnomorską wzbogaconą orzechami (miks: 15 g orzechów włoskich, 7,5 g orzechów laskowych, 7,5 g migdałów) oraz zwykłą niskotłuszczową (grupa kontrolna). Obserwacja trwała niemal 5 lat.

W tym czasie u 288 uczestników miał miejsce incydent sercowo-naczyniowy (udar, zawał lub zgon z powodu choroby układu krążenia). Analiza statystyczna wykazała, że w porównaniu z grupą kontrolną wśród uczestników stosujących dietę śródziemnomorską bogatą w oliwę prawdopodobieństwo wystąpienia incydentu sercowo-naczyniowego było o 30 proc. mniejsze, a w przypadku stosujących dietę śródziemnomorską wzbogaconą orzechami o 28 proc.

Badanie DASH skupiało się na wpływie diety na wartości ciśnienia tętniczego, a wiadomo, że nadciśnienie jest jednym z głównych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego. W badaniu brały udział 354 osoby, które najpierw przez trzy tygodnie stosowały zwykłą dietę, później były randomizowane do trzech grup: stosującej dietę bogatą w warzywa i owoce, w drugiej — dodatkowo niskotłuszczowe produkty mleczne, a w kontrolnej — tradycyjną dietę.
„Po ośmiu tygodniach obserwacji okazało się, że zarówno pacjenci na diecie bogatej w warzywa i owoce, jak i ci, którzy dodatkowo przyjmowali niskotłuszczowe produkty mleczne mieli zdecydowanie niższe wartości zarówno skurczowe, jak i rozkurczowe ciśnienia tętniczego. Grupa kontrolna miała niezmienione wartości, a nawet minimalnie zwiększone wartości ciśnienia rozkurczowego” — komentuje lek. Ryś-Czaporowska.

Metaanaliza 60 badań skupiała się na takich składnikach diety, jak kwasy tłuszczowe i węglowodany oraz ich wpływie na stosunek cholesterolu całkowitego do cholesterolu HDL. Autorzy stwierdzili, że pacjenci uwzględniający w swojej diecie oleje sojowy i rzepakowy mają korzystniejszy stosunek cholesterolu całkowitego do HDL.

Duże europejskie badanie (ponad 400 tys. osób, obserwowanych przez prawie 13 lat), którego wyniki zostały opublikowane w tym roku w „Circulation”, dotyczyło wpływu spożycia mięsa, ryb, produktów mlecznych oraz jajek na ryzyko sercowo-naczyniowe. W okresie obserwacji u uczestników doszło do ponad 7 tys. zgonów bądź zawałów serca. Autorzy przeanalizowali, jaką dietę stosowali ci pacjenci. Okazało się, że w większym odsetku spożywali oni czerwone, przetworzone mięso. Spożywanie chudych ryb, jogurtów, a przede wszystkim jajek było związane z mniejszym ryzykiem sercowo-naczyniowym. „Badanie to obaliło mit, że należy ograniczać spożycie jajek. Ich jedzenie było bowiem związane z najmniejszym ryzykiem sercowo-naczyniowym, zawałem i chorobą niedokrwienną serca” — mówi lek. Ryś-Czaporowska.

W przeprowadzonym w październiku 2019 r. badaniu oceniono również dietę bogatobłonnikową. Uczestnicy przez pół roku stosowali dietę ze zwiększoną zawartością błonnika. Wykazano, że taka interwencja jest związana z lepszą kontrolą wartości ciśnienia tętniczego, glikemii oraz profilu lipidowego, co oczywiście przekłada się na mniejsze ryzyko sercowo-naczyniowe.

Warto wiedzieć: Skład diety wspomagającej leczenie hipolipemizujące
  • węglowodany — ok. 50 proc. dziennego zapotrzebowania na energię;
  • błonnik — ok. 40 g;
  • tłuszcze — ok. 30 proc. zapotrzebowania na energię;
  • tłuszcze nasycone — mniej niż 10 proc., mają największy wpływ na stężenie
  • cholesterolu LDL;
  • cholesterol — mniej niż 300 g/d.
Główne źródło tłuszczów to kwasy omega-3 i omega-6.

Na podstawie wykładu wygłoszonego przez lek. Annę Ryś-Czaporowską podczas konferencji Cardiolipid 2019.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Oprac. Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.