Praktyka pokazuje, że wytyczne postępowania w nadciśnieniu tętniczym należy zmieniać co 4-5 lat

Rozmawiała Iwona Kazimierska
opublikowano: 25-09-2019, 17:03

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Instytutu Kardiologii w Warszawie, podczas 29. Zjazdu Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (European Meeting on Hypertension and Cardiovascular Protection) został wybrany sekretarzem European Society of Hypertension (ESH) w kadencji 2019-2021. „Puls Medycyny” rozmawia z prof. Januszewiczem o wyzwaniach stojących przed ESH i hipertensjologami.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Panie profesorze, jak wygląda struktura ESH?

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz pełni funkcję zastępcy przewodniczącego Rady Naukowej IK IX kadencji. Od lipca 2019 roku jest konsultantem krajowym w dziedzinie hipertensjologii.
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz pełni funkcję zastępcy przewodniczącego Rady Naukowej IK IX kadencji. Od lipca 2019 roku jest konsultantem krajowym w dziedzinie hipertensjologii.

Struktura Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (ESH) obejmuje urzędującego prezydenta, który ściśle współpracuje z sekretarzem ESH prowadzącym bieżącą pracę administracyjną. Oczywiście, jak w każdym towarzystwie naukowym, istnieje funkcja skarbnika, a w skład zarządu wchodzi obecnie sześciu członków. ESH, które powołano do życia w 1989 roku, jest obecnie głównym towarzystwem w dziedzinie nadciśnienia tętniczego w Europie. Należy zaznaczyć, że w wymiarze międzynarodowym działalność prowadzi również Międzynarodowe Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego (International Society of Hypertension, ISH), które od dawna współpracuje z ESH.

W kadencji 2019-2021 prezydentem ESH został wybrany prof. Reinhold Kreutz, który jest farmakologiem klinicznym i nefrologiem, dyrektorem Instytutu Klinicznej Farmakologii i Toksykologii na Uniwersytecie Charité w Berlinie.

Proszę wymienić główne cele ESH.

Jak już wspomniałem, ESH jest najważniejszym towarzystwem w dziedzinie nadciśnienia tętniczego w wymiarze europejskim — nadało status ESH Excellence Centers 200 ośrodkom o profilu nadciśnieniowym w Europie, skupia 1800 członków, a 42 narodowe towarzystwa nadciśnienia tętniczego są afiliowane do ESH.

Jednym z głównych zadań naszego towarzystwa jest organizacja corocznych zjazdów — tradycyjnie co 2 lata odbywają się one w Mediolanie, w latach pomiędzy w różnych miastach Europy. W tym roku zjazd odbył się w Mediolanie, a na maj 2020 r. został zaplanowany w Glasgow. W zjazdach uczestniczy ok. 3-4 tys. hipertensjologów z Europy i całego świata.

ESH współpracuje z krajowymi towarzystwami nadciśnieniowymi w Europie, coraz więcej sesji zjazdowych jest poświęconych lokalnym problemom leczenia i diagnostyki nadciśnienia tętniczego w różnych częściach Europy, o rozmaitym statusie ekonomicznym. Proszę pamiętać, że na naszym kontynencie żyje kilkadziesiąt milionów ludzi z NT.

W trakcie zjazdów podsumowujemy najważniejsze badania i stan wiedzy z okresu między kolejnymi edycjami zjazdów, przedstawiamy również nowości w dziedzinie nadciśnienia tętniczego, a także omawiamy stopień implementacji nowych wytycznych do praktyki klinicznej.

W tym roku na zjeździe ESH w Mediolanie zaplanowanych było wiele sesji wykładowych poświęconych najnowszym wytycznym Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego i Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, które zostały ogłoszone w 2018 r. na zjeździe ESH w Barcelonie, a następnie na zjeździe ESC w Monachium.

Omawiamy też sytuacje kliniczne związane z trudnościami w leczeniu nadciśnienia tętniczego. Wiele nowych okoliczności w tej jednej z najpowszechniejszych chorób wynika m.in. z ogólnej zmiany rzeczywistości ekonomicznej i stylu życia na świecie. Ciągle dochodzą nowe zagadnienia, które nie były obecne jeszcze kilkanaście lat temu.

Czy mówi pan o nowych czynnikach ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego? O nowych wyzwaniach związanych z leczeniem pacjentów z NT?

Tak. Problemem europejskim, a w zasadzie globalnym ostatnich lat jest starzenie się społeczeństwa. Oznacza to nowe wyzwania związane z leczeniem nadciśnienia tętniczego, zwłaszcza gdy współistnieje ono z powszechną w wieku podeszłym demencją naczyniopochodną czy chorobą Alzheimera, tzw. zespołem kruchości, niewydolnością serca czy nerek, hipotonią ortostatyczną, nadwrażliwością na działanie leków hipotensyjnych.

Do tego dochodzą najnowsze zjawiska — pozwolę sobie użyć takiego określenia — które jeszcze nie są powszechnie łączone z nadciśnieniem tętniczym, ale są już sygnalizowane, m.in. przez prestiżowe pisma medyczne takie jak „Lancet”, „New England Journal of Medicine”, „Circulation” czy „Journal of Hypertension”. Takim problemem, który zaczyna coraz częściej być określany kolejnym czynnikiem rozwoju i niedostatecznej kontroli leczenia nadciśnienia tętniczego, jest migracja ludności. Pociąga ona za sobą pogorszenie kontroli ciśnienia tętniczego i znamiennie wyższe ryzyko rozwoju nadciśnienia u osób migrujących. Nie jest to problem marginalny czy ograniczony do jednego regionu, jako że w skali globu dotyczy kilkudziesięciu milionów ludzi, którzy przemieszczają się między krajami czy nawet kontynentami.

Mamy pierwsze bardzo interesujące badania pokazujące, że migrujące razem z rodzicami dzieci i osiedlające się w innych rejonach świata, nawet jeśli jest to rejon ekonomicznie zasobniejszy, mają znamiennie wyższe ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego w późniejszym wieku niż dzieci z rodzin nieprzemieszczających się.

Jaka jest tego przyczyna?

Jest ich wiele. Oczywiście z reguły migracja ma miejsce do krajów o lepszych warunkach bytowych, jednak gorszy status ekonomiczny, przynajmniej na początku ograniczony dostęp do lekarzy w nowym miejscu zamieszkania sprzyjają rozwojowi nadciśnienia tętniczego. Do tego dochodzą zmiana diety, stres związany z przemieszczaniem się oraz rozpoczynaniem życia w nowych warunkach, a nawet zmiana klimatu. Istnieje coraz więcej dowodów, że ewidentne zmiany klimatyczne niosą za sobą gorszą kontrolę ciśnienia tętniczego i większe problemy w leczeniu nadciśnienia tętniczego.

I wreszcie to, co również jest udokumentowane, to narastające zanieczyszczenie środowiska oraz hałas. Wiadomo, że narażenie zwłaszcza na hałas miejski, cywilizacyjny jest czynnikiem rozwoju nadciśnienia tętniczego i jego powikłań narządowych. Podobnie jest z zanieczyszczeniem powietrza.

Hałas i zanieczyszczenie środowiska stają się nowymi czynnikami ryzyka rozwoju i pogorszenia kontroli leczonego nadciśnienia tętniczego. Tak więc z jednej strony mamy te klasyczne przyczyny, a z drugiej zupełnie nowe — migracje, zanieczyszczenie środowiska, hałas, zmiany klimatyczne, starzenie się populacji — które są coraz większym problemem.

Oczywiście jak każde towarzystwo naukowe, ESH prowadzi również działalność edukacyjną.

Tak, i jest to żywa działalność. Co roku organizowana jest przez ESH Szkoła Letnia Nadciśnienia Tętniczego (Summer School of Hypertension), czyli trwające blisko tydzień spotkanie, na które towarzystwo zaprasza wyróżniających się i rekomendowanych przez lokalne towarzystwa nadciśnienia tętniczego młodych lekarzy. W tym roku Summer School odbyła się niedawno w Grecji z udziałem 68 lekarzy, wykładowcami byli m.in. członkowie zarządu ESH.

ESH często koordynuje również działalność lokalnych europejskich towarzystw. Jest już wieloletnią tradycją, że w czasie zjazdów ESH, tak też było w tym roku w Mediolanie, prezes i sekretarz towarzystwa spotykają się ze wszystkimi prezesami krajowych towarzystw i podsumowują ich roczną aktywność.

Działalność edukacyjną prowadzimy także poza Europą — w krajach Ameryki Centralnej i Południowej oraz Azji.

Towarzystwo od prawie dwóch dekad kontynuuje tradycję wydawania podręcznika, który jest obowiązującym źródłem wiedzy w dziedzinie nadciśnienia tętniczego w Europie. Właśnie ukazała się kolejna jego edycja, a współautorami kilku rozdziałów są eksperci z Polski — ja, prof. Aleksander Prejbisz, prof. Andrzej Więcek, prof. Krzysztof Narkiewicz, prof. Danuta Czarnecka, prof. Katarzyna Stolarz-Skrzypek, dr hab. Marzena Chrostowska, prof. Dagmara Hering i dr Jacek Wolf. Jest to kilkusetstronicowy bardzo obszerny podręcznik, znakomite źródło wiedzy o diagnostyce i leczeniu nadciśnienia tętniczego.

Kolejna aktywność naszego towarzystwa to współpraca z innymi europejskimi organizacjami medycznymi — ESH na wielu płaszczyznach współpracuje z Europejskim Towarzystwem Kardiologicznym (European Society of Cardiology, ESC) i m.in. wytyczne postępowania w nadciśnieniu tętniczym opracowywane są i publikowane przez obydwa towarzystwa.

Wspomniał pan, że ESH swoje wytyczne aktualizuje co 5 lat. Co jest przyczynkiem do aktualizacji, wprowadzania zmian?

Jest kilka przyczyn, z powodu których co kilka lat konieczna jest aktualizacja wytycznych. Powodem nie jest wprowadzanie nowych leków do terapii nadciśnienia tętniczego, ponieważ od 20 lat w tej dziedzinie nie dokonał się istotny postęp.

Na aktualizację wytycznych ma natomiast wpływ wciąż niezadowalająca kontrola nadciśnienia tętniczego na kontynencie europejskim, dostrzeganie i docenianie przez ekspertów nowych czynników ryzyka rozwoju NT i innych chorób układu sercowo-naczyniowego. Podkreśla się także znaczenie konieczności nowego podejścia do leczenia nadciśnienia tętniczego i wykorzystania tych leków, które są od kilkudziesięciu lat znane i stosowane, ale w innych konstelacjach. Ogłoszone w ubiegłym roku wytyczne Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego mocno wyeksponowały rolę preparatów złożonych, dwu- i trójlekowych, które — jak pokazał m.in. przykład Portugalii — diametralnie zmieniają skuteczność leczenia pacjentów z nadciśnieniem tętniczym. Portugalia, dzięki wprowadzeniu szerokiej edukacji na temat nadciśnienia tętniczego oraz — jak wspomniałem — preparatów złożonych ma jedną z najlepszych kontroli leczenia nadciśnienia tętniczego w Europie.

Kolejna kwestia to duże badania kliniczne przeprowadzone w ostatnich latach, w których oceniano m.in. optymalne, docelowe wartości ciśnienia tętniczego. Zaowocowały one m.in. zmianą docelowych wartości ciśnienia w najnowszych rekomendacjach Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego — okazało się bowiem, że nie wystarczy obniżyć ciśnienie tętnicze poniżej 140/90 mm Hg.

Dzięki badaniom klinicznym uwidoczniono, że również wiek i ogólny stan chorego są ważnymi determinantami w osiąganiu docelowych wartości ciśnienia. Ta wartość jest inna w wieku młodym, średnim i wieku podeszłym. Analiza dużych badań pokazała, że w wieku młodym i średnim trzeba doprowadzić i utrzymywać ciśnienie w zakresie 120-129/70-79 mm Hg.

W aktualnych wytycznych zostały wyodrębnione nowe kategorie nadciśnienia tętniczego. Mam na myśli przede wszystkim nadciśnienie oporne, które stało się nowym problemem w naszej dziedzinie.

Kolejny problem to nadciśnienie zamaskowane, czyli ukryte. Często bywa tak, że jeśli osobie z pozornie prawidłowymi wartościami ciśnienia czy wysokimi prawidłowymi w pomiarach gabinetowych wykona się całodobową rejestrację ciśnienia tętniczego lub zaleci samodzielne pomiary domowe, to metody te ujawniają nadciśnienie tętnicze. Stąd nazwa „nadciśnienie zamaskowane lub ukryte”.

Podsumowując, takimi czynnikami, które wpłynęły na ostatnie wytyczne, są przede wszystkim: szerokie wprowadzenie preparatów złożonych, wyodrębnienie i leczenie współistniejących czynników ryzyka, zwrócenie uwagi na leczenie nadciśnienia w wieku bardzo młodym i bardzo podeszłym oraz u kobiet w ciąży, ocena profilu ciśnienia tętniczego poza gabinetem lekarskim i wyodrębnienie nowych kategorii nadciśnienia tętniczego. To są główne powody opracowania najnowszych wytycznych.

Praktyka pokazuje, że co 4-5 lat należy aktualizować wytyczne.

Wspomniałem o bardzo ważnym problemie postępowania z kobietą w ciąży z nadciśnieniem tętniczym. Warto odnotować, że w tym roku ukazało się dzięki inicjatywie prof. Aleksandra Prejbisza i dr. hab. Piotra Dobrowolskiego z naszej kliniki nadciśnienia tętniczego, opracowane przez Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne i Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników nowe stanowisko dotyczące diagnostyki i leczenia nadciśnienia tętniczego w ciąży. Obecnie dążymy do uwzględnienia tego dokumentu w nowych stanowiskach ESH dotyczących postępowania z ciężarnymi.

Panie profesorze, jak zostaje się członkiem Towarzystwa ESH?

Może to być samodzielna inicjatywa poparta przez dwóch wprowadzających członków. Każdy członek ESH jest zobowiązany do udziału w corocznych kongresach, powinien wykazywać się aktywnością w sensie śledzenia postępów wiedzy w hipertensjologii. Pomagają w tym dwa czasopisma wydawane przez nasze towarzystwo — „Blood Pressure”, w którym jednym z redaktorów jest prof. Krzysztof Narkiewicz, oraz „Journal of Hypertension”, który oprócz artykułów poglądowych czy prac oryginalnych tradycyjnie publikuje cyklicznie nowe wytyczne.

Ilu Polaków jest we władzach ESH?

W ESH jako członek zarządu i sekretarz jestem obecnie jedynym przedstawicielem Polski. W minionych latach członkiem zarządu, następnie sekretarzem, a wreszcie prezydentem ESH w kadencji 2009-2011 był prof. Krzysztof Narkiewicz.

Przede wszystkim edukacja
Europejskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego (ang. European Society of Hypertension, ESH) to organizacja medyczna zajmująca się problemami dotyczącymi nadciśnienia tętniczego. ESH powstało w 1989 roku z inicjatywy prof. Alberto Zanchettiego. Organizuje spotkania hipertensjologów z całego świata (European Meeting on Hypertension) oraz letnie szkoły hipertensjologiczne. Publikuje wytyczne odnośnie do postępowania w nadciśnieniu tętniczym.

ZOBACZ TAKŻE:

Prof. Reinhold Kreutz: Stopień kontroli ciśnienia tętniczego stale się poprawia

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.