PPOZ: rekomendacje Rady ds. COVID-19 nt. poprawy funkcjonowania POZ to kompromitacja rządowych ekspertów

KM/PPOZ
opublikowano: 30-06-2022, 17:05

Ten dokument jest nie tyle stanowiskiem, co zbiorem luźnych przemyśleń prof. Różańskiego, dotyczących niektórych tylko aspektów, a nie całości funkcjonowania POZ. Do tego bez jakiejkolwiek refleksji albo co gorsza bez znajomości rozwiązań, których próba implementacji do POZ skompromitowała się w przeszłości - uważa Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jednym z filarów poprawy POZ jest zdaniem Rady ds. COVID-19 ograniczenie udzielania teleporad, które nie mogą być podstawą diagnostyki i leczenia w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.
Fot. iStock

– Nasz wniosek jest jeden. Stanowisko to kompromituje jego autorów jako rządowych ekspertów – podkreśla Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Stanowisko Rady ds. COVID-19 – jak uzasadniają jego autorzy – ma na celu „poprawę funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej”. Cztery wyodrębnione filary dotyczą: finansowania POZ, opieki koordynowanej, organizacji i prowadzenia nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej oraz regulację poradnictwa zdalnego.

Rekomendacje Rady, przygotowane przez prof. Jacka Różańskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie chorób wewnętrznych, szczegółowo opisaliśmy TUTAJ: Rada ds. COVID-19 rekomenduje 4 filary poprawy funkcjonowania POZ. Rada proponuje między innymi, aby funkcję koordynatora diagnostyki i leczenia specjalistycznego pacjenta pełnił regionalny oddział wewnętrzny. Lekarz POZ miałby utrzymywać stały kontakt z regionalnym koordynatorem, który:

  • wspólnie z lekarzem planuje diagnostykę i leczenie,
  • w razie konieczności - planuje hospitalizację w oddziale wewnętrznym,
  • planuje konsultacje specjalistyczne w zakresie specjalności szczegółowych.

PPOZ: “rekomendacje” to zbiór luźnych przemyśleń prof. Różańskiego

- Z wymienionych podpunktów wynika m.in., że lekarz rodzinny, zanim podejmie decyzję o diagnostyce i leczeniu pacjenta, będzie musiał się skonsultować z „koordynatorem”, że na lekarzu rodzinnym spocznie opieka nad pacjentami „wieczorynki” (całodobowa!) i że poradnictwo zdalne (coraz bardziej doceniane w najbardziej rozwiniętych krajach) ma być marginesem funkcjonowania POZ - zauważają lekarze PPOZ.

– Po pierwsze: nie wiadomo dlaczego i na czyje zlecenie zostało opracowane to stanowisko. Jego autorem jest prof. Jacek Różański, klinicysta, nefrolog, transplantolog z PAM. Osoba, która prawdopodobnie nigdy nie pracowała w Podstawowej Opiece Zdrowotnej. Nie zna więc specyfiki funkcjonowania POZ. Po drugie: stanowisko podpisał prof. Horban w imieniu Rady ds. COVID-19. Nie ma pod tym stanowiskiem podpisu żadnego innego jej przedstawiciela, co nas nie dziwi. Rada COVID- owa nie została przecież powołana do tego, aby wypowiadać się na temat funkcjonowania POZ. Po trzecie: dokument jest nie tyle stanowiskiem, co zbiorem luźnych przemyśleń prof. Różańskiego, dotyczących niektórych tylko aspektów, a nie całości funkcjonowania POZ. Do tego bez jakiejkolwiek refleksji albo co gorsza bez znajomości rozwiązań, których próba implementacji do POZ skompromitowała się w przeszłości – vide zmuszenie lekarzy POZ do pełnienia opieki całodobowej przez ministra zdrowia Leszka Sikorskiego - punktuje rekomendacje Rady prezes PPOZ Bożena Janicka.

Mieszana forma finansowania POZ? “Są na ten temat opracowania naukowe”

Lekarze PPOZ nie zostawiają też suchej nitki na rekomendacji dot. finansowania podstawowej opieki zdrowotnej, które ma się składać, jak wskazuje Rada ds. COVID-19, ze stawki kapitacyjnej, mającej pokrywać bieżące koszty działalności i podstawowe badania profilaktyczne - oraz z finansowania “pay for performance”, mającego pokrywać koszty diagnostyki i leczenia pacjenta na poziomie podstawowym lub kontynuacji diagnostyki i leczenia specjalistycznego.

Lekarze Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia stwierdzają, że na temat mieszanej formy finansowania istnieją i są powszechnie znane gotowe opracowania naukowe.

– Najwidoczniej prof. Różański dotąd z nimi się nie zapoznał. Słyszał za to zapewne coś na temat tzw. nadzoru ordynatorskiego nad placówkami POZ praktykującymi w sąsiedztwie szpitali powiatowych. Nadzór ten miał na celu głównie wymuszenia na lekarzach POZ, przed wystawieniem skierowania pacjenta do szpitala, uzyskiwanie wcześniejszej akceptacji dla tego skierowania od ordynatora oddziału. Jak dotąd nie opracowano standardu nadzoru, ani nie nadano mu ram prawnych – komentują lekarze PPOZ, którzy swój komentarz przesłali do Mateusza Morawieckiego, Prezesa Rady Ministrów RP.

PRZECZYTAJ TAKŻE: PPOZ: opieka koordynowana to powrót do skompromitowanych rozwiązań

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.