Pożyczki restrukturyzacyjne na kontach szpitali

Anna Gwozdowska
26-10-2005, 00:00

Z ustawowej pożyczki obsługiwanej przez Bank Gospodarstwa Krajowego skorzysta w całym kraju ponad 550 szpitali. Dyrektorzy zadłużonych placówek są zadowoleni, choć woleliby, aby pożyczka była bezzwrotna.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nie wiadomo jeszcze, jaki wpływ na wyniki finansowe szpitali będzie miała państwowa pożyczka, przyznana w ramach ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji. Więcej informacji na ten temat pojawi się pod koniec roku, ale już teraz widać, że zadłużenie to choroba nawet najlepszych publicznych szpitali, a do jej wyleczenia nie wystarczy kolejne oddłużenie. Krystyna Płukis, dyrektor Szpitala Zachodniego im. Jana Pawła II z Grodziska Mazowieckiego nie ukrywa satysfakcji. Placówka, którą kieruje, działająca od niespełna trzech lat, zdobyła siódme miejsce w dorocznym ogólnopolskim rankingu najlepszych publicznych szpitali wielospecjalistycznych przeprowadzonym przez dziennik Rzeczpospolita. Jednak mimo potwierdzonej tym wyróżnieniem jakości w zarządzaniu (szpital otrzymał podobną liczbę punktów za jakość zarządzania co pierwsze w rankingu Centrum Onkologii z Bydgoszczy), placówka musiała skorzystać z pomocy w ramach ustawy restrukturyzacyjnej. Szpital otrzymał pożyczkę w wysokości 1,3 mln zł. "Tak jak wiele innych szpitali, mamy zadłużenie. Trochę długów przejęliśmy ze starego szpitala w Turczynku, który został zamknięty - tłumaczy K. Płukis. - To dobrze, że pracownicy otrzymali to, na co czekali tyle lat, ale jestem niezadowolona z tego, że musimy tę pożyczkę spłacić". Jej zdaniem, podobnie zresztą jak w opinii innych dyrektorów szpitali, zadłużenie powstało z winy ustawodawcy ("ustawa 203"), dlatego pożyczka powinna być bezzwrotna.
"Państwo było coś winne, teraz to oddaje, ale i tak muszę zapłacić haracz" - narzeka Janusz Olszewski, dyrektor szpitala powiatowego w Kołobrzegu, którego zobowiązania wymagalne (w momencie składania wniosku o pożyczkę) wynosiły około 19 mln zł. Według kalkulacji J. Olszewskiego, spłata państwowej pożyczki w wysokości 3,7 mln zł, będzie kosztować szpital 500 tys. zł rocznie. "Mógłbym za to kupić nowy aparat RTG - dodaje J. Olszewski. - To taki negatywny rys tej ustawy". J. Olszewski wierzy jednak, że już w listopadzie uda mu się wyjść ze starych długów. "Już teraz zaspokoiliśmy roszczenia pracownicze, a dla dostawców jesteśmy bardziej wiarygodni - tłumaczy. - Jednak proszę pamiętać, że ustawa restrukturyzacyjna bez innych instrumentów finansowych to za mało".
Prof. Piotr Kuna, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. N. Barlickiego w Łodzi przyznaje, że ustawa restrukturyzacyjna była bardzo potrzebna. "Podała rękę wielu szpitalom, które chcą się zmienić, a bez takiej pomocy nie mogły wyjść ze spirali zadłużenia - mówi dyr. P. Kuna. - Jednocześnie trzeba pamiętać, że szpitalowi, który sobie nie radzi z zarządzaniem, ustawa nie pomoże". Szpital, którym od kilku lat kieruje Piotr Kuna, nie musiał korzystać z pomocy państwa, mimo że jeszcze trzy i pół roku temu miał zadłużenie sięgające 23 mln zł. "Udało się nam zmienić szpital bez zwolnień i jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Jak? Tylko przez zmianę systemu zarządzania" - mówi P. Kuna. Jego zdaniem, udało się przede wszystkim skończyć z marnotrawstwem. "W pierwszym roku, kiedy ogłosiliśmy przetarg na leki, płaciliśmy za nie o 50 proc. więcej niż dziś. Teraz zgłasza się do przetargu ponad 30 hurtowni z całej Polski, oferując konkurencyjną cenę - opowiada P. Kuna. - Z drugiej strony, pilnujemy tego, aby wywiązywać się z naszych zobowiązań. Płacimy dostawcom regularnie".
Sukces w zarządzaniu byłby niemożliwy bez zgranej pracy całego zespołu szpitala. Żaden dyrektor szpitala nie jest w stanie wyprowadzić placówki z zadłużenia samodzielnie. "Został jasno zdefiniowany cel, a jeśli większość pracowników identyfikuje się z nim, to szpital musi dobrze pracować" - uważa dyr. P. Kuna. Dowód? W ciągu trzech lat udało się spłacić długi, wypłacić pracownikom zaległe podwyżki z tytułu ustawy o 203 zł i trzynaste pensje. W zeszłym roku szpital zanotował dodatni wynik finansowy.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Praca i kariera / Pożyczki restrukturyzacyjne na kontach szpitali
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.