Powstało Czerwone Miasteczko: do protestujących medyków dołączyli pracownicy sądów i prokuratur

opublikowano: 01-10-2021, 10:15

Pracownicy sądów i prokuratur dołączyli do protestu medyków. Obok “Białego Miasteczka” stanęło “Czerwone Miasteczko”. Pewny jest już także protest nauczycieli. Możliwe, że zostanie powołany Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy zrzeszający wszystkie protestujące grupy zawodowe.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

11 września w Warszawie odbył się wielki protest pracowników ochrony zdrowia, w którym wzięło, według szacunków organizatorów, nawet 30 tysięcy medyków. Po zakończeniu protestu w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów stanęło Białe Miasteczko 2.0 - nawiązujące do słynnego białego miasteczka protestujących pielęgniarek, ustawionego przed kancelarią premiera 14 lat temu. 30 września po południu do protestu pracowników ochrony zdrowia dołączyli pracownicy sądów ze związku Ad Rem i prokuratury. Utworzyli wspólnie biało-czerwone miasteczko.

Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych
Naczelna Izba Lekarska/Twitter

Biało-czerwone miasteczko. Wspólne problemy medyków oraz pracowników sądów i prokuratorów

– Jesteśmy razem z kolegami i koleżankami z Ad Rem, ponieważ razem tworzymy Forum Związków Zawodowych, to organizacja, która nas zrzesza, ale mamy też wspólne problemy, które stały się kanwą do rozłożenia przez nas miasteczka po drugiej stronie - powiedziała Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych podczas spotkania w Czerwonym Miasteczku, które odbyło się 30 września.

– Bezpieczeństwo, o którym mówią koledzy z Ad Rem, dotyczy również naszej pracy. Wynagrodzenia, o których mówią koledzy z Ad Rem, dotyczą również tych ludzi po drugiej stronie ulicy. Mobbing, który panuje w zakładach pracy - i u kolegów, i u nas - wynikający z faktu, że nie uzupełnia się brakujących etatów po osobach, które odchodzą na emeryturę, nie zatrudnia się nowych osób, bo się “ścina” koszty, powoduje sytuację, że na ludziach, którzy pracują, wywiera się coraz większą presję i nakłada coraz większe obowiązki. My w takich warunkach nie chcemy pracować - zaznaczyła Ptok.

Zauważyła, że Polacy są niezadowoleni z pracy sądów, prokuratur, a także państwowej ochrony zdrowia. Zwróciła uwagę, że coraz częściej muszą korzystać z prywatnej ochrony zdrowia, płacić za leczenie z własnej kieszeni, a “państwo utrzymuje, że mamy publiczną ochronę zdrowia”.

– My mówimy, że publiczna ochrona zdrowia kona. Jeśli w tej chwili nie podejdziemy do radykalnych zmian w ochronie zdrowia, nie wycenimy ponownie świadczeń, nie zrobimy wzrostów nakładów na ochronę zdrowia, to w perspektywie, o której mówi premier rządu, mister zdrowia, w zakresie naszej grupy zawodowej, czyli roku 2027 r., to tych osób, które w tej chwili pracują i czują potrzebę pracować na rzecz obywateli, w większości już nie będzie – ostrzegła przewodnicząca OZZPiP.

Ptok: Chronimy pieniądze w bankach, a nie medyków

Dodała, że protestujący medycy nie walczą “o nic nadzwyczajnego”.

– Pracownik w Polsce ma prawo domagać się bezpiecznych warunków pracy. Mamy prawo dbać o swoje bezpieczeństwo. Chronimy pieniądze w bankach, są systemy ochrony bankowej, natomiast my tych systemów nie potrafimy się doprosić w swojej pracy – wyjaśniła Krystyna Ptok.

– Wzrasta agresja ludzi, jest coraz więcej sytuacji, w których jesteśmy jako pracownicy bici, znieważani i domagamy się, żeby państwo wywołało mechanizmy ochrony pracowników, którzy są służbą publiczną dla państwa. Słyszymy, że jest ogromna nadwyżka w budżecie państwa, 80 mld zł, tymczasem nie ma pieniędzy na to, żeby w jakiś uczciwy sposób dofinansować te grupy zawodowe - podkreśliła.

Możliwe powstanie Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego

– Wiemy o ogromnym niezadowoleniu nauczycieli po rozmowach z ministrem Czarnkiem i nie wiem, czy to miasteczko nie rozrośnie się wzdłuż alei. Już w tej chwili mamy narodowe barwy i myślę, że kolejnym krokiem jest powołanie Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego - powiedziała Ptok.

– Myślimy, że ten komitet powstanie jak najszybciej. Mamy informację od komitetu oświaty, że będzie szła w proteście w najbliższym czasie - dodała.

Przypomnijmy, że prezydium Zarządu Głównego ZNP w pełni odrzuciło propozycje zmian w ustawie Karta nauczyciela, przedstawione przez kierownictwo MEiN.

– Rozwiązania zawarte w propozycji resortu edukacji to skrajny przejaw lekceważenia nauczycieli i reprezentujących ich przedstawicieli oświatowych związków zawodowych, dający poważny argument do podęcia działań protestacyjnych - poinformowali przedstawiciele Zarządu Głównego ZNP 27 września.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Protestujący medycy: kolejny raz nie udało się osiągnąć porozumienia. Zaostrzamy protest

Ptok: proponujemy medykom wypowiadanie umów

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.