Powstaje Narodowe Centrum Krwi

Beata Lisowska
opublikowano: 25-10-2006, 00:00

23 października zarządzeniem ministra zdrowia zostało powołane Narodowe Centrum Krwi. Nowa jednostka budżetowa wydzielona z Ministerstwa Zdrowia będzie koordynować cały system pobierania, bezpieczeństwa, przetwarzania i zaopatrzenia w produkty wytwarzane z krwi, ze szczególnym uwzględnieniem leków, które są stosowane w leczeniu hemofilii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zdaniem Joanny Szymańskiej-Bulskiej, doradcy ministra zdrowia, koordynującej prace nad utworzeniem Narodowego Centrum Krwi, sposób, w jaki środki publiczne były wydawane do tej pory na zaopatrzenie chorych w leki osoczopochodne, nie był korzystny ani dla budżetu, ani dla pacjentów. "Minister zdrowia będzie sugerował konieczność powrotu do koncepcji przetwarzania polskiego osocza w leki. W tej chwili nie można przesądzić, czy zasadne byłoby tworzenie laboratorium w Polsce, czy należy osocze wysyłać za granicę" - mówi J. Szymańska-Bulska.
Wiadomo, że będzie nowy podział ról. W procesach związanych z zaopatrzeniem rynku w produkty krwiopochodne nie będzie uczestniczyć Instytut Hematologii i Transfuzjologii. Zastąpi go w tym Centrum Krwi. ?Instytut nie będzie się już zajmował czymś, co można nazwać działalnością biznesową. Chcielibyśmy, żeby odpowiadał za leczenie i opracowywanie standardów terapeutycznych, monitorowaniem stopnia dostępności tych leków. Od momentu, kiedy trzeba będzie je kupować w drodze przetargów oraz negocjacjami cenowymi powinni zajmować się ludzie, którzy będą swoją wiedzę opierać na solidnych analizach rynkowych, nie związani z dotychczasowym systemem" - uważa J. Szymańska-Bulska.
Choć resort zdrowia deklaruje swoje poparcie dla frakcjonowania osocza jako bardziej ekonomicznej formy zaopatrzenia w produkty krwiopochodne niż zakupy na wolnym rynku, już wiadomo, że w tym roku osocze nie zostanie wysłane do przerobienia za granicę. Przetarg w tej sprawie został już rozstrzygnięty wiosną tego roku i wygrała go firma Baxter. "Postępowanie przetargowe jest na etapie kontroli merytorycznej w Ministerstwie Zdrowia. Jesteśmy związani ofertą do 10 listopada. Zamawiający, który rozpoczął postępowanie jeszcze w 2005 roku, nie zawarł w opisie przedmiotu zamówienia transportu osocza. Nawet jeżeli ten przetarg zostanie zaakceptowany, a wszystko na to wskazuje, to konieczne jest kilka tygodni albo nawet miesięcy, żeby rozstrzygnąć przetarg na transport" - wyjaśnia J. Szymańska-Bulska. Resort dokupił już preparaty krwiopochodne i powinno ich wystarczyć do lutego 2007 r.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.