Powrót do sportu po COVID-19: na co trzeba uważać?

opublikowano: 13-07-2021, 16:59

Długotrwałe pogorszenie kondycji to problem nawet 10-15 proc. sportowców, którzy przeszli COVID-19. Poprawa wydolności następuje najczęściej do 3 miesięcy po chorobie. Poważniejsze powikłania kardiologiczne, jak np. zapalenie mięśnia sercowego, okazują się nie tak częste, jak obawiano się na początku pandemii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pierwsze badania sportowców, którzy przeszli COVID-19 pokazywały, że zapalenie mięśnia sercowego może dotyczyć nawet 15 proc. osób z tej grupy chorych. Takie alarmujące wnioski płynęły z badania Rajpal i wsp. z września 2020 roku. W innym badaniu, jeszcze wcześniejszym, bo z lipca 2020 r. stwierdzono, że aż u 70 proc. osób, które nawet nie były hospitalizowane z powodu COVID-19, wykryto jakieś zmiany w sercu.

COVID-19 a powikłania u sportowców. Dokładne badania kadrowiczów

– Wszystkie te doniesienia były na tyle niepokojące, że zaczęliśmy rutynowo badać sportowców pod kątem ewentualnych powikłań kardiologicznych. Badanie prowadziliśmy wspólnie z Centralnym Ośrodkiem Medycyny Sportowej. Wzięło w nim udział w sumie 26 kadrowiczów, którzy przeszli COVID-19 łagodnie lub u których infekcja przebiegała bezobjawowo, ale wykryto ją w rutynowych testach, przeprowadzanych podczas zgrupowań. W badaniach, wykonanych po 2 miesiącach od przechorowania, nie wykryliśmy żadnych śladów zapalenia mięśnia sercowego. To nas trochę uspokoiło – mówi prof. Łukasz Małek, kardiolog sportowy z Narodowego Instytutu Kardiologii w Warszawie.

Równolegle pojawiały się kolejne doniesienia płynące z USA, że ZMS po COVID-19 nie jest wcale tak częste, jak donoszono w początkowym okresie pandemii.

– O ile początkowo badania dotyczył stosunkowo małych grup sportowców, to na początku 2021 r. objęły 800 zawodników czołowych lig amerykańskich, takich jak National Hockey League i National Football League. Ale największe dotychczas badanie sportowców pochodzi z maja 2021 r. Objęło ponad 3 tys. zawodników z uniwersytetów amerykańskich, którzy przeszli COVID-19. Wykonano im ekg, echo serca oraz oznaczono troponinę, czyli marker uszkodzenia mięsna sercowego. W przypadku odchyleń od normy, sportowcy mieli wykonywany dodatkowo rezonans magnetyczny serca. Okazało się, że tylko u 0,7 proc. badanych stwierdzono cechy sugerujące zapalenia mięśnia serca. Pewnych rozpoznań było jeszcze mniej – przytacza wyniki amerykańskich badań prof. Łukasz Małek.

COVID-19: na czas infekcji treningi trzeba zawiesić

Specjalista dodaje, że uspokajają także wnioski z długofalowych obserwacji ozdrowieńców-sportowców w kolejnych miesiącach. W badanych grupach nie stwierdzono nagłych zgonów sercowych czy poważnych zaburzeń rytmu.

– Mimo to wskazane jest zachowanie czujności. W przypadku zakażenia należy stosować się do obowiązujących ogólnie zaleceń postępowania na wypadek infekcji. Należy wstrzymać się od treningów w ostrej fazie choroby, a także przez kilka dni po ustąpieniu objawów. Czas trwania takiej przerwy w okresie rekonwalescencji powinien zależeć od ciężkości dolegliwości, których doświadczyliśmy. Im lżejszy przebieg, tym ten okres może być krótszy. Po lekkich infekcjach wystarczy zwykle 3 do 7 dni, by dojść do siebie. Ale przy ciężkich objawach pauza w treningach może zostać wydłużona nawet do 2 tygodni – radzi prof. Łukasz Małek.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Dlaczego to tak ważne? Każdy intensywny trening nie dość, że zwiększa ryzyko zajęcia serca przez wirusa, to także odbiera energię, powoduje przejściowy spadek odporności, a to może wydłużyć czas trwania choroby. Gorączka czy stan podgorączkowy mogą też same w sobie być czynnikiem wyzwalającym groźne komorowe zaburzenia rytmu w niektórych, na szczęście rzadkich, genetycznie uwarunkowanych chorobach serca.

– Pamiętajmy, by po okresie rekonwalescencji powrót do aktywności fizycznej odbywał się stopniowo. Początkowo zwiększamy częstość treningów, potem ich objętość, a na końcu – jeśli wszystko jest dobrze - także intensywność - radzi specjalista.

Powikłania COVID-19 u sportowców. Sygnały alarmowe: ból w klatce, arytmia, omdlenia

A co w sytuacji, gdy po chorobie wracamy do ćwiczeń, a organizm odmawia współpracy?

– Należy być wyczulonym na niepokojące objawy, takie jak bóle w klatce, szczególnie zamostkowe, zaburzenia rytmu, nie mówiąc już o omdleniach. W takich sytuacjach wskazana jest porada lekarska i badania. W pierwszej kolejności badanie przedmiotowe, ekg, echo serca, oznaczenie tropiny, d-dimerów, markerów stanu zapalnego. Dopiero, gdy w tych badaniach stwierdzane są jakieś nieprawidłowości, idziemy dalej z diagnostyką – mówi prof. Łukasz Małek i dodaje, że najczęstszym objawem, zgłaszanym przez sportowców, którzy przeszli COVID-19, jest spadek wydolności. To powikłanie jest obserwowane u 10-15 proc. ozdrowieńców.

– Na szczęście ma ono zwykle charakter przemijający. Stopniowa poprawa wydolności następuje najczęściej do 3 miesięcy po chorobie, choć muszę przyznać, że konsultowałem osoby, u których taki stan utrzymywał się nawet 6-9 miesięcy. Towarzyszy temu często wyższe tętno spoczynkowe, zła tolerancja gwałtownych zmian pozycji ciała, które określamy mianem pozycyjnej tachykardii. Leczenia celowanego nie ma, najlepszym lekarstwem jest czas. Pacjentom zalecamy ograniczenie gwałtownych wysiłków, większe nawadnianie się. Czasem stosuje się kompresyjne skarpetki lub taką odzież. W sporadycznych przypadkach, gdy tętno jest istotnie podwyższone, pacjentom zleca się lek beta adrenolityczny – mówi prof. Łukasz Małek.

Więcej w materiale wideo. Zapraszamy do oglądania.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.