Powikłania zespołu stopy cukrzycowej nie muszą oznaczać amputacji kończyny

; Jolanta Hodor, Kraków
opublikowano: 22-07-2003, 00:00

Tak zwana stopa cukrzycowa jest jednym z najpoważniejszych powikłań cukrzycy. Szacuje się, iż jej objawy występują u około 20-30 procent chorych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna


Oceniając populację cukrzyków na ok. 4 proc. społeczeństwa, rozwojem powikłania w postaci zespołu stopy cukrzycowej zagrożonych jest około 300-400 tysięcy Polaków. Jego przebieg prowadzi najczęściej do amputacji kończyny, jednak prawidłowy model profilaktyki i leczenia pozwala uniknąć tego ostatecznego rozwiązania. Co więcej, amputację uważa się obecnie za niepowodzenie w leczeniu. Wzorcowy schemat i praktykę postępowania w zespole stopy cukrzycowej wdrożono po raz pierwszy w Polsce w 1994 r. w Katedrze i Klinice Chorób Metabolicznych Collegium Medicum UJ, kierowanej przez profesora Jacka Sieradzkiego. ?Przez trzy pierwsze lata realizacji tego programu i działania naszego Gabinetu Stopy Cukrzycowej w grupie trafiających do nas pacjentów - chorych w najbardziej zaawansowanym stadium rozwoju zespołu stopy cukrzycowej - udało się zmniejszyć liczbę amputacji z ponad 40 do ok. 6 proc." - podkreśla prof. Jacek Sieradzki. Podobny model leczenia stosują obecnie trzy ośrodki w kraju.
Przyczyny rozwoju zespołu
Tak zwana stopa cukrzycowa stanowi zespół patologicznych zmian występujących u chorych na cukrzycę głównie właśnie w stopie. Dotyczą one naczyń krwionośnych, nerwów, mięśni, skóry oraz kości. Ich pojawieniu się u chorych na cukrzycę sprzyjają m.in. zaburzenia czucia w stopie, ograniczenia ruchomości stawów, wysokie ciśnienie wewnątrz stopy i ucisk na nią, zaburzenia ukrwienia, obecność innych powikłań cukrzycy, brak higieny i troski o stopy przez pacjenta, a przede wszystkim nienajlepsze leczenie pierwotnej przyczyny, czyli samej cukrzycy.
?Etiologia tego przewlekłego powikłania cukrzycy jest złożona. Grają tu rolę: czynnik naczyniowy - niedokrwienny, neuropatia cukrzycowa oraz czynnik mechaniczny. Czynnik naczyniowy to mikro- i makroangiopatia cukrzycowa. U chorych na cukrzycę występuje też neuropatia czuciowa, ruchowa i autonomiczna. Rozwój stopy cukrzycowej, zwłaszcza przy neuropatii czuciowej, związany jest czasem z gorszą samokontrolą pacjenta, jeśli chodzi o bodźce bólowe. To z kolei powoduje, iż czynnik mechaniczny, sprzyjający uszkodzeniu stopy, nie jest zauważany" - wyjaśnia prof. J. Sieradzki.
Ryzyko rozwoju zespołu stopy cukrzycowej zwiększają przede wszystkim: niewyrównana cukrzyca, istnienie neuropatii cukrzycowej - zaburzenie czucia w stopie oraz duże ciśnienie zewnętrzne wywierane na stopę (głównie źle dobrane obuwie).
W praktyce rozróżnia się w cukrzycy tzw. stopę naczyniową, związaną z miażdżycą naczyń obwodowych, co właściwie stanowi odrębny problem, bardziej angiologiczny niż diabetologiczny. Na drugim biegunie jest tzw. stopa neuropatyczna, czyli to, co przede wszystkim nazywane jest stopą cukrzycową, ponieważ wynika wyłącznie z metabolicznych zaburzeń w unerwieniu kończyny dolnej. Występuje też postać mieszana - stopa neuropatyczno-naczyniowa.
?W zespole stopy cukrzycowej występują dwa bardzo poważne powikłania. Są to owrzodzenia i tzw. staw Charcota, gdzie destrukcji ulega układ kostny. To głównie owrzodzenia, które są też jedną z ostatnich faz rozwoju stawu Charcota, niosą ze sobą duże ryzyko amputacji kończyny. Dlatego właśnie cała działalność w leczeniu stopy cukrzycowej koncentruje się na uniknięciu rozwoju owrzodzenia, a jeśli już do tego dojdzie - na jego bardzo intensywnym leczeniu" - wyjaśnia prof. J. Sieradzki.
Profilaktyka i leczenie
?Najtańszą metodą leczenia jest oczywiście zapobieganie rozwojowi zespołu stopy cukrzycowej. Tu ogromne zadanie stoi przed samym pacjentem i lekarzem pierwszego kontaktu. Przede wszystkim konieczna jest świadomość zagrożenia. Pacjent musi być szczegółowo poinformowany o ryzyku wystąpienia tego powikłania i znać zasady profilaktyki. Niemniej jednak zawsze powtarzamy, że pacjent z rozpoznaną cukrzycą powinien jak najszybciej trafić do diabetologa. Po ustawieniu leczenia, przekazaniu choremu całej niezbędnej wiedzy, może on wrócić pod opiekę lekarza pierwszego kontaktu. Takie postępowanie ogranicza ryzyko wszystkich powikłań cukrzycy" - podkreśla profesor.
Podstawowe zasady profilaktyki zespołu stopy cukrzycowej to - poza kontrolą samej cukrzycy - troska o stopy, czyli higiena, dokładne sprawdzanie ich stanu, ochrona przed uszkodzeniami przez noszenie odpowiedniego obuwia, specjalnych rajstop i skarpet dostępnych już na naszym rynku.
Kiedy dojdzie do owrzodzenia, pacjent bezwzględnie musi trafić do specjalisty. ?Podstawą w leczeniu zaawansowanej stopy cukrzycowej jest idealne wyrównanie cukrzycy, czyli intensywna insulinoterapia. W okresie ostrym, przy rozwiniętym owrzodzeniu i infekcji, podaje się insulinę w pompie. Zawsze stosuje się antybiotykoterapię - początkowo o szerokim spektrum działania, dopiero w drugim etapie, po pobraniu materiału do badań i otrzymaniu antybiogramu, dokonujemy korekty w farmakoterapii, stosując leczenie celowane. W przypadku stawu Charcota podaje się również preparaty wzmacniające tkankę kostną. Trzecim elementem jest odciążenie kończyny, które nie może jednak prowadzić do zaniku mięśni. Samo owrzodzenie wymaga też leczenia miejscowego. W pierwszej kolejności - zwykle chirurgicznego opracowania rany. Następnie stosuje się bardzo skuteczne, nowoczesne opatrunki. Na koniec niezbędne jest właściwe zaopatrzenie ortopedyczne pacjenta" - informuje prof. J. Sieradzki. Skuteczne leczenie rozwiniętego zespołu stopy cukrzycowej (z owrzodzeniem) wymaga hospitalizacji pacjenta w specjalistycznym ośrodku.
Model krakowski
?Nasz model to przeniesienie dobrych, sprawdzonych wzorców z Zachodu, zastosowanie obowiązujących tam standardów leczenia, a nawet ich udoskonalenie. Idea działania Gabinetu Stopy Cukrzycowej w Katedrze i Klinice Chorób Metabolicznych CM UJ opiera się na równoczesnym, interdyscyplinarnym leczeniu i edukowaniu pacjenta przez wielu specjalistów. W tym zespole pracują diabetolog, ortopeda, chirurg, pielęgniarka, rehabilitant oraz szewc, a dokładniej - wysokiej klasy specjalista od zaopatrzenia pacjenta w ortopedyczne obuwie. Wspólnie planujemy i prowadzimy leczenie. A chory, który zwykle wędruje od jednego o drugiego gabinetu, od razu, bez bardzo groźnej w tym przypadku zwłoki, otrzymuje właściwą pomoc. To dało nam wymierny sukces w postaci zredukowania liczby amputacji o kilkadziesiąt procent. Dzięki temu modelowemu postępowaniu u niejednego pacjenta, zakwalifikowanego już w innym ośrodku do takiego zabiegu, udało się uratować kończynę" - mówi prof. J. Sieradzki.
Profesor nie ukrywa jednak, iż działanie Gabinetu Stopy Cukrzycowej możliwe jest tylko dzięki entuzjazmowi zaangażowanych w to osób. Wzorcowe postępowanie jest bowiem drogie, choć w dalszym rachunku nieporównywalnie tańsze od kosztów kalectwa spowodowanego amputacją stopy. Modelowe wyleczenie jednej stopy cukrzycowej pochłania ok. 8-10 tys. zł.
?Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, którego jestem prezesem, wielokrotnie zwracało się do ministra zdrowia o zakwalifikowanie tej procedury do procedur wysokospecjalistycznych. Żadnego ośrodka nie stać na to, aby prowadzić tak kompleksowe leczenie rutynowo, w ramach kontraktów z kasą czy teraz - funduszem. Nasze wnioski pozostają bez odpowiedzi. Pojęcie ?zespołu leczącego stopę cukrzycową" nie mieści się w kryteriach resortu. Porównania wydatków na skuteczne leczenie z kosztami ciężkiego kalectwa, jak dotąd u nas nie dokonano" - wyznaje prof. J. Sieradzki.
Poza Krakowem podobny model leczenia stosuje się w Warszawie i Gdańsku. To stanowczo za mało, by zaspokoić potrzeby. Jednak o idealnej sytuacji, czyli funkcjonowaniu gabinetów stopy cukrzycowej w każdym województwie, można na razie tylko pomarzyć.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: ; Jolanta Hodor, Kraków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.