Potrzebujemy instrumentów oceny efektywności wydatkowanych pieniędzy

Rozmawiała Ewa Kurzyńska
27-02-2018, 17:02

O wyzwaniach polskiego systemu ochrony zdrowia oraz rozwiązaniach, które mogłyby zwiększyć dostęp pacjentów do innowacyjnych terapii rozmawiamy z Magdaleną Lisiecką, dyrektor generalną Janssen-Cilag Polska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jak wygląda Polska na tle innych krajów Europy pod względem dostępu do nowatorskich terapii lekowych?

Jest coraz lepiej, ale wciąż nie dość dobrze. Jest długa lista leków, dostępnych we wszystkich krajach Unii Europejskiej, a które w Polsce nie są finansowane lub współfinansowane ze środków publicznych. Proces refundacyjny jest w naszym kraju bardzo długi, a gdy jakiś nowy lek trafi w końcu na listę, to z reguły może skorzystać z niego tylko wąska grup pacjentów. Niedawno przeglądałam raport Fundacji Alivia, w którym znalazły się bardzo znamienne dane. Mianowicie z 89 onkologicznych opcji terapeutycznych zaledwie jedna jest w pełni dostępna w Polsce, a inne - w ograniczonym zakresie.

Jakie zmiany systemowe w obszarze ochrony zdrowia zwiększyłyby dostęp do innowacji?

W resorcie zdrowia powstaje Polityka Lekowa Państwa. Co ważne, jest to dokument tworzony w procesie dialogu, a jego twórcy starają się zrozumieć różne perspektywy i potrzeby. Dobrze, że takie prace są prowadzone, jednak to działania długofalowe, zaplanowane na lata, które powinny być kontynuowane niezależnie od zmian kadrowych. Natomiast pewne korzystne zmiany można by wprowadzić szybciej, przy dobrej woli praktycznie „od ręki”. Po pierwsze, bardzo pomogłoby wprowadzenie zapisu, który gwarantowałby, że minimum  17 proc. budżetu NFZ ma być przeznaczane na leki. Dziś mamy określony pułap maksymalny na poziomie 17 procent. W praktyce w ub. roku na refundację przeznaczono 15,4 proc.środków, którymi dysponował Fundusz. Owszem, kwota przeznaczana na leki z roku na rok rośnie, ale procentowo- obserwujemy tendencję spadkową. Te niecałe 1,6 proc. środków dodatkowo może zrobić kolosalną różnicę w dostępie do innowacji. Kolejna kwestia, to zmiana zasad, na jakich wykorzystywane są pieniądze z tzw. porozumień dzielenia ryzyka, czyli płacone w pay-back'u. Dziś wracają one do ogólnego koszyka, a nie są dedykowane refundacji leków..

Wydatki na system ochrony zdrowia mają sukcesywnie rosnąć. W 2024 r. na ten cel ma być przeznaczane 6 proc. PKB. Jak możemy mierzyć efektywność wydawanych środków, chociażby na leki?

Absolutnie potrzeba instrumentów, które pomogłyby w ocenie efektywności wydatkowych pieniędzy. W odniesieniu do leków takimi narzędziami są bez wątpienia rejestry medyczne. We Włoszech przyjęto rozwiązania, które sprawiają, że gdy firma farmaceutyczna zwraca się do rządu o refundację danego leku, to musi stworzyć rejestr, który będzie mierzył efektywność terapii. I na tej podstawie dochodzi do rozliczeń na linii firma-płatnik. Uważam, ze to bardzo sprawiedliwe rozwiązanie. Jeżeli wyprodukowano coś dobrego, skutecznego, to powinno się za to zapłacić. Jeżeli lek nie działa, to nie mamy prawa oczekiwać finansowania ze środków publicznych.  Nie ulega wątpliwości, że tworzenie rejestrów medycznych w Polsce to dobry kierunek.

Co mogłoby skłonić międzynarodowe firmy farmaceutyczne do większych inwestycji w Polsce?

Ważna jest stałość prawa i jego przewidywalność. Firmy farmaceutyczne są bardzo zainteresowane rynkiem w Polsce, który ma ogromy potencjał. W końcu w naszym kraju mieszka ponad 38 mln ludzi. Ale z  drugiej strony, nie ma siły nabywczej, bo jest ona limitowana poprzez ograniczenia w refundacji. A to jest coś, co nas - jako inwestorów -  bardzo blokuje. Kolejna ważna kwestia to poszerzanie programów lekowych, do których dostęp jest często zawężany. Czasami pacjent nie spełnia jakiegoś drobnego kryterium kwalifikacyjnego i jest mu zabierana szansa na skuteczne leczenie. Jednocześnie chce podkreślić, że ze strony rządu płyną dobre sygnały. Na listach refundacyjnych widzimy coraz więcej cząsteczek innowacyjnych...

Co, z Pani perspektywy, powinno być uwzględnione przede wszystkim w pracach nad kształtem polityki zdrowotnej?

Potrzeba dwóch rzeczy. Pierwsza, to współpraca ponadresortowa i ponad podziałami politycznymi. Kolejna kwestia to większe dopuszczenie partnerstwa publiczno-prywatnego. Dziś co trzecia osoba w Janssen zajmuje się działalnością badawczo-rozwojową. Obecnie prowadzimy około 50 badań klinicznych, które obejmują ponad 2 tyś pacjentów. . Mamy know-how, wiedzę, oraz zasoby intelektualne. To wartości, którymi bardzo chętnie się podzielimy.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Innowacje / Potrzebujemy instrumentów oceny efektywności wydatkowanych pieniędzy
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.