Potencjał sektora farmaceutycznego w Polsce jest wciąż niewykorzystany

Rozmawiała Justyna Chwaścińska
opublikowano: 31-10-2018, 13:13
aktualizacja: 31-10-2018, 15:13

Czy przemysł farmaceutyczny może być podporą polskiej gospodarki? Czy refundacyjny tryb rozwojowy (RTR) przyciągnie do Polski nowe inwestycje? Rozmowa z Bogną Cichowską-Dumą, dyrektorem generalnym INFARMY.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czy przemysł farmaceutyczny ma szanse stać się podporą polskiej gospodarki?

Bez wątpienia przemysł farmaceutyczny stymuluje wzrost naszej gospodarki i zwiększa międzynarodową konkurencyjność Polski. Przede wszystkim zatrudnia wielu wysoko wykwalifikowanych specjalistów i stale inwestuje w ich rozwój. W Europie 17 proc. wszystkich osób związanych z badaniami i rozwojem pracuje właśnie w branży farmaceutycznej.

Branża farmaceutyczna należy do wąskiego grona sektorów, które reinwestują znaczną część swoich środków w badania i rozwój (ok. 15 proc. w porównaniu do 10,6 proc. uznawanego za niezwykle innowacyjny sektora IT).

Przemysł farmaceutyczny może się w Polsce stać filarem gospodarki opartej na wiedzy ze względu na złożoność procesu produkcji i rozwoju nowych leków, a także ze względu na złożony charakter nowych farmaceutyków, w tym przede wszystkim rosnącej liczby produktów biotechnologicznych.

W Polsce działa dziś około 350 firm farmaceutycznych, z czego ponad 30 prowadzi działalność z zakresu biotechnologii. Praktycznie cały sektor farmaceutyczny w Polsce należy do prywatnego kapitału, w dużej mierze do inwestorów zagranicznych. Dziś firmy farmaceutyczne w Polsce, w tym zarówno międzynarodowe — innowacyjne, jak i rodzime — generyczne przyczyniają się do wytworzenia ok. 1 proc. polskiego PKB. W Europie przemysł farmaceutyczny generuje nawet do 3 proc. PKB. To pokazuje niewykorzystany potencjał sektora w Polsce.

Potrzebny jest ekosystem, w ramach którego polscy i międzynarodowi inwestorzy będą traktowani jak równorzędni partnerzy, uzupełniający się pod względem zarówno stricte medycznym, jak i społecznym w kontekście czasu dostępu do opieki medycznej czy nowoczesności rozwiązań medycznych i organizacyjnych.

Czy ułatwienia w postaci refundacyjnego trybu rozwojowego (RTR) „ściągną” do Polski nowe inwestycje?

Na pewno potrzebne są rozwiązania, które przyciągnęłyby zagranicznych inwestorów farmaceutycznych do Polski, a także zachęciły tych już obecnych na naszym rynku do ponoszenia dalszych nakładów inwestycyjnych. Mamy już w naszym systemie pewne zachęty w tym zakresie, takie jak chociażby ulga podatkowa, związana z nakładami na B+R.

Z całą pewnością jednak każdy mechanizm sprzyjający inwestorom powinien być analizowany pod kątem zgodności zarówno z obowiązującym w Polsce prawem, jak i z prawem Unii Europejskiej. W przypadku mechanizmu RTR zachodzi realna obawa, że przyjęcie przez przedsiębiorców korzyści zostałoby zakwalifikowane jako przyjęcie niedozwolonej pomocy publicznej. Grozi to postępowaniem ze strony UE i koniecznością zwrotu uzyskanych w wyniku RTR benefitów.

Jak ocenia pani dialog miedzy stroną ministerialną i przemysłową? Czy polski przemysł farmaceutyczny jest odpowiednio doceniony?

W Polsce wciąż brakuje rozwiązań systemowych, dzięki którym możliwe byłoby tworzenie platformy dialogu pomiędzy różnymi interesariuszami w ochronie zdrowia. Z takiej współpracy, wymiany know-how i kompetencji skorzystaliby przede wszystkim polscy pacjenci, ponieważ zarówno dla nich, jak i dla całej gospodarki korzystne jest dysponowanie zróżnicowanym wachlarzem dostawców leków i sprzętu medycznego.

Nadzieją napawają ostatnie decyzje rządu związane z podniesieniem publicznych nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB w 2024 roku. Budowanie pacjentocentrycznego systemu ochrony zdrowia, nakierowanego na wartość zdrowotną (value-based healthcare), motywuje decydentów do współpracy ze wszystkimi interesariuszami. Muszę przyznać, że zauważamy otwarcie się Ministerstwa Zdrowia na dialog z różnymi uczestnikami systemu ochrony zdrowia i wspólne działania ponad podziałami, zmierzające do wypracowania i wdrożenia innowacji na poziomie prawnym, organizacyjnym, zarządczym czy informatycznym, które pozwolą nam podążać obraną ścieżką.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Justyna Chwaścińska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.