Pory parują

Anna Leder
opublikowano: 26-09-2008, 00:00

Oczyszcza i odpręża. Spala stres. Hartuje ciało i dodaje urody. Słowem: sauna.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

 

Klasyczna sauna, według Finów, to mały drewniany domek nad brzegiem morza lub jeziora (by łatwo się ochłodzić) — rodzaj kabiny wyposażonej w drewnianą ławę i piec z paleniskiem. W Polsce musimy się zazwyczaj zadowolić tym, że po skorzystaniu z sauny można wyjść na balkon, taras czy do ogrodu.

 

 

Rozmaitości

— Wielu osobom kąpiel w saunie kojarzy się z ekstremalnie wysokimi temperaturami oraz "bieganiną" między rozgrzaną kabiną a lodowatym natryskiem. To ani przyjemne, ani zdrowe. Nikt nie powiedział, że sauna winna być rozgrzana tak, że prawie nie sposób w niej wytrzymać. Idealna temperatura to 80-90ľC, mierzona na wysokości głowy w pozycji stojącej — przekonuje Piotr Koper, wiceprezes Polskiego Związku Saunowego.

Można wybierać między sauną mokrą, suchą, parową i na podczerwień.

— Mokra? Najbardziej popularna. Temperatura powietrza: 70-90°C. Przez polewanie wodą kamieni w piecu poziom wilgotności powietrza wzrasta o 25-35 proc. W saunie suchej panuje temperatura 90-110ľC, wilgotność — jakieś 10 proc. Sauna parowo-ziołowa jest najnowszą formą saunowej kąpieli. Dzięki opracowaniu nowoczesnych pieców ogrzewających powietrze i wytwarzających gorącą parę wodną da się osiągnąć temperaturę 45-65°C, przy względnej wilgotności 40-65 proc. To warunki odpowiednie dla większości ludzi, nawet dla małych dzieci. W saunach tego typu można też stosować inhalacje — wymienia Piotr Koper.

 

 

Upiększa i ujędrnia

Sauna na podczerwień wykorzystuje — zamiast pieców — ceramiczne promienniki, emitujące promienie podczerwone.

— Nie opalają, a jedynie rozgrzewają. Są efektywne — przede wszystkim dlatego, że ciepło wnika aż 4 cm w głąb ciała. Rozgrzewa organizm, nie wykorzystując powietrza jako nośnika ciepła — opowiada Kasia Szewczyk z Best Beauty — Salonu Odnowy Biologicznej i Kosmetyki.

Taki sam czas spędzony w kabinie na podczerwień powoduje 2-3-krotnie intensywniejsze pocenie niż w tradycyjnej saunie. Także procesy regeneracyjne są bardziej nasilone.

— W saunach wyposażonych w lampy do koloroterapii upiększające działanie ciepła Infrared można dodatkowo wspomóc terapią w świetle niebieskim, dotleniającą tkanki i stymulującą ujędrnianie skóry. Niebieski kolor wpływa również na spowolnienie aktywności fal mózgowych, pozwalając osiągnąć stan relaksacji i wyciszenia po stresującym dniu — dodaje Kasia Szewczyk.

 

 

Nie dla każdego

Sauna na podczerwień to pomysł dla tych, którzy nie mogą korzystać z tej tradycyjnej, czyli: cierpiących na choroby zakaźne, podwyższoną temperaturę, skłonność do krwawień, schorzenia przewlekłe, niedokrwistość, zaburzenia pracy gruczołów wydzielania wewnętrznego, padaczkę i stany psychotyczne, choroby układu krążenia, miażdżycę, zarostowo-zakrzepowe schorzenia naczyń krwionośnych, niektóre choroby skóry, jaskrę. Albo dla tych, którzy popadli w nałogi — alkoholizm czy narkomanię.

— Kąpiel w czasie rozwiniętych objawów chorobowych pogarsza stan zdrowia. Przed korzystaniem z sauny osoby po pięćdziesiątce i kobiety w ciąży winny zasięgnąć porady lekarza — radzi Teresa Popowicz, szefowa Bodyfit — Fitness Wellness Klub.

Wysoka temperatura w saunach tradycyjnych sprawia, że nawet wiele zdrowych osób rezygnuje z seansu, zanim ciepło przyniesie zamierzone działanie.

— Wilgotność i temperatura w saunie są odpowiednie, gdy nie wywołują przykrego uczucia parzenia. Oczywiście, można to regulować: im niższa ławka, tym niższa temperatura powietrza, im wyżej — tym ono gorętsze. Saunę należy opuścić w momencie maksymalnego przegrzania, gdy ma się uczucie, że: "już dłużej nie wytrzymam". Ludzie, którzy z trudem znoszą upalny mikroklimat, mogą jednak wybrać "chłodniejszą" saunę — tę na podczerwień — przypomina Teresa Popowicz.

 

Na zakończenie dnia

Działanie wszystkich saun pozostaje podobne: wysoka lub niska temperatura pobudza krążenie i procesy przemiany materii.

— Wysoka temperatura i niska wilgotność powietrza w kabinie powodują silne przegrzanie skóry, a w rezultacie — przyśpieszenie procesów przemiany materii i zahamowanie namnażania się wirusów czy bakterii chorobotwórczych. Zmuszają system krążenia do większego wysiłku, a to wzmacnia mięsień sercowy i obniża rozkurczowe ciśnienie krwi. Sauna usprawnia układ oddechowy, krwionośny i wydalania. Pobudza skórę do wydzielania szkodliwych produktów przemiany materii i toksyn. Działa odprężająco i relaksująco, zwłaszcza po wysiłku fizycznym. Badania udowodniły, że ludzie korzystający z sauny dziesięciokrotnie rzadziej chorują na grypę i przeziębienia — zachwala Teresa Popowicz.

Finowie mawiają, że z sauny nie korzysta tylko ten, kto nie może do niej dojść. By uzyskać i utrzymać korzystne zmiany w organizmie wystarczy korzystać z sauny regularnie — raz w tygodniu.

— Ludziom zdrowym, biorącym kąpiel w celach profilaktycznych, zaleca się tygodniowo do trzech wizyt w saunie. Dobra kąpiel to przynajmniej 2-3 seanse, po 15 minut każdy. Wskazane, by sauna była ostatnią czynnością dziennego programu zajęć — radzi Teresa Popowicz.

"Zabieg sauny" należy zacząć po godzinie od ostatniego posiłku. Najpierw trzeba się umyć w ciepłej wodzie i dokładnie wytrzeć, bo mokra skóra utrudnia parowanie. l

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Leder

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.