Porozumienie Zielonogórskie: Promocja szczepień przeciw COVID-19 jest powinnością medyków. Jeśli nie my, to kto?

MJM/PAP/federacjapz.pl
opublikowano: 30-12-2020, 16:17

Zarząd Porozumienia Zielonogórskiego apeluje do swoich członków o osobiste zaszczepienie się przeciwko COVID-19. Jeśli nie my, to kto ma przekonać społeczeństwo do szczepień, przekonuje PZ. Przykład dali inni medycy, którzy już zaszczepili się przeciw COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zarząd Porozumienia Zielonogórskiego opublikował 30 grudnia20 20 r. na swojej stronie internetowej apel do swoich członków nie tylko o osobiste zaszczepienie się przeciwko COVID-19, ale także o zachęcanie do tego pacjentów.

'Bo jeśli nie my, lekarze i pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej, ci, którzy są najbliżej pacjenta, to kto ma przekonać ludzi wątpiących niemających z medycyną nic wspólnego?'' - argumentują liderzy Federacji.

Zdaniem Porozumienia Zielonogórskiego promocja szczepień przeciw COVID-19 jest powinnością medyków
iStock

Na temat szczepień przeciw COVID-19 pojawia się wiele nieprawdziwych informacji

Skąd potrzeba takiego apelu? W mediach tradycyjnych i społecznościowych pojawia się mnóstwo nieprawdziwych informacji na temat samej pandemii oraz szczepień. Różnego rodzaju teoriom spiskowym ulega wiele osób, a wątpliwości pojawiają się nawet wśród personelu medycznego - czytamy w apelu.

“Z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej" wynika, że 47 proc. badanych ''zdecydowanie" lub ''raczej" zamierza zaszczepić się przeciw koronawirusowi, 44 proc. deklaruje, że nie zamierza, a 9 proc. nie wie. Sondaż przeprowadzono pod koniec grudnia br., a jego wyniki wskazują wyraźnie, że jest jeszcze wiele do zrobienia w kwestii promocji szczepień” - zauważył Zarząd Porozumienia Zielonogórskiego.

Promocja szczepień przeciw COVID-19 jest powinnością medyków

Przekonać blisko połowę nieprzekonanych Polaków - zdaniem zarządu Porozumienia Zielonogórskiego - to zadanie także dla medyków. Osoby posiadające wiedzę medyczną wiedzą bowiem najlepiej, że masowe szczepienia są jedyną drogą powrotu do normalności i zdrowego szczęśliwego życia, bez lęku przed zachorowaniem na chorobę o często śmiertelnym przebiegu.

''Nie ma co czekać, spoglądać, jak inni postąpią. Teraz jest nasz czas, to my mamy dać przykład. Wszyscy tęsknimy za normalnością, za powrotem do normalnej nielimitowanej pandemicznymi ograniczeniami pracy. To umożliwi nam szczepionka'' - tak zarząd Federacji mobilizuje swoich członków do włączenia się w kampanię popierającą szczepienia przeciwko COVID-19, czego najlepszym wyrazem będzie osobiste zaszczepienie się.

Medycy, którzy zaszczepili się przeciw COVID-19

Szczepienia przeciw COVID-19 ruszyły w Polsce 27 grudnia 2020 r. Od tego czasu poddało się mu już wielu medyków i nie tylko. Pierwszą zaszczepioną osobą z sektora ochrony zdrowia była naczelna pielęgniarka szpitala MSWiA w Warszawie, Alicja Jakubowska. Przyznała, że decyzji o szczepieniu towarzyszyło nieco emocji.

"Były emocje, wczoraj to przeżywałam, ale z podniesioną głową przyszłam tutaj" – dodała. - To pan dyrektor Wierzba i pan dyrektor Zaczyński akurat wybrał mnie, za co bardzo serdecznie dziękuję. I nie jest to lekarz, tylko pielęgniarka. To jest ukłon w stronę ciężko pracujących pielęgniarek i położnych" - wyjaśniła.

Po Alicji Jakubowskiej szczepionkę otrzymali dyrektor szpitala, prof. dr hab. n. med. Waldemar Wierzba. Następny w kolejce był ratownik medyczny Sławomir Butkiewicz.

Dr Agnieszka Szarowska, która brała udział realizacji szczepień, również znalazła się w pierwszej grupie zaszczepionych szpitala MSWiA. Ostatnia z pierwszej grupy pracowników szpitala MSWiA w fotelu diagnosta laboratoryjna Angelika Aplas.

29 grudnia do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, jednego ze szpitali węzłowych w Łódzkiem, dotarła pierwsza dostawa szczepionek przeciwko COVID-19. Pierwszy zaszczepił się dyrektor placówki prof. dr hab. n. med. Maciej Banach.

"Dla mnie szczepienie to przede wszystkim przepustka do normalności. Chcę dać dobry przykład nie tylko pracownikom ochrony zdrowia w naszej placówce, ale w całej Polsce. Szczepmy się, dajmy dobry przykład, wróćmy do normalności, pracujmy normalnie – niech ta pandemia będzie już za nami" – podkreślił prof. Banach.

Dodał, że przyjmowanie szczepionki przez lekarzy, pielęgniarki i pracowników ochrony zdrowia to również kwestia ich wiarygodności.

"Jeżeli mówimy o pandemii i walce z nią przez ostatnie 10 miesięcy, to w tym momencie brak szczepienia oznaczałby, że jesteśmy niewiarygodni. Musimy dać społeczeństwu bardzo mocny przekaz – szczepimy się, bo wierzymy w tę szczepionkę" – zaznaczył.

Profesor zwrócił uwagę na zalew fałszywych, antyszczepionkowych pseudoinformacji, z jakimi mamy do czynienia przede wszystkim w internecie. Dlatego zdaniemeksperta, nie ma lepszej metody na propagowanie tej formy profilaktyki niż upublicznianie informacji o zaszczepieniu się znanych osób – nie tylko lekarzy i ekspertów, ale też polityków czy celebrytów.

"Oprócz tego, że jestem dyrektorem i kardiologiem, jestem też naukowcem. Nie ma wątpliwości, że ta szczepionka jest krokiem niezwykle istotnym z punktu widzenia samych badań nad szczepieniami. Rewolucyjna jest sama formuła tej szczepionki – mimo że matrycowe RNA to kwestia ostatnich 20-30 lat. Ale fakt, że zostało to wykorzystane w tej szczepionce i na pewno zostanie użyte w kolejnych, daje nam zupełnie nową szansę" – zaznaczył Banach.

Zaszczepieni przeciw COVID-19 zostali także byli ministrowie zdrowia Konstanty Radziwiłł i Marek Balicki. Szczepienia odbyły się 29 grudnia w szpitalu na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Radziwiłł przekonywał, że Europejska Agencja Leków, podejmując decyzję o zarejestrowaniu szczepionki na COVID-19, z całą pewnością sprawdziła jej bezpieczeństwo. "Możemy bez obaw poddać się temu szczepieniu" - podkreślał.

Tuż po szczepieniu Radziwiłł powiedział, że czuje się bardzo dobrze; wyraził też przekonanie, że przyczynił się do ograniczenia pandemii koronawirusa.

Balicki, pytany tuż po przyjęciu szczepionki o pierwsze wrażenie zaznaczył, że co roku szczepi się na grypę. Podkreślał też, że przez ok. 15-30 minut po każdym szczepieniu należy poddać się obserwacji, bo mogą wystąpić reakcje uczuleniowe.

Szczepieniu przeciw COVID-19 poddali się także marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO) i b. marszałek izby Stanisław Karczewski (PiS), którzy są lekarzami. Senatorowie zostali zaszczepieni w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie.

Grodzki i Karczewski przekonywali, że szczepionka jest dobrze opracowana, przebadana i bezpieczna. "Ta szczepionka jest wyprodukowana przez potężny koncern, trafiła do wszystkich krajów Unii Europejskich jednocześnie, dzięki temu, że jesteśmy w UE i nie jesteśmy skazani na niesprawdzoną szczepionkę typu Sputnik V (rosyjska szczepionka na COVID-19 - PAP), czy tym podobne" - powiedział marszałek Grodzki.

Zwrócił uwagę, że preparat firm Pfizer i BioNTECH otrzymał certyfikat bezpieczeństwa zarówno w USA, jak i w Europie. "Zostały przeprowadzone analizy, badania. (...) Kilka milionów ludzi zostało zaszczepionych, nikt jakoś nie ma żadnego chipa, Bill Gates się do niego nie odzywa" - żartował marszałek Senatu.

Przyznał, że szczepionki dają pewne objawy uboczne, co - jak dodał - oznacza, iż działają. "Można mieć trochę stanu podgorączkowego, jakieś drobne objawy, ale jeżeli zmierzymy relację koszt-korzyść, jakie są korzyści ze szczepienia, a potencjalnie jakie przeciwskazania, to różnica jest gigantyczna" - przekonywał Grodzki.

Stanisław Karczewski również zapewniał, że szczepionka jest bezpieczna. "Jest sprawdzona, przeszła wszystkie fazy badań klinicznych, została zaaprobowana i przyjęta przez amerykańską, europejską, ale również i polską instytucję, która dopuszcza leki do użytku" - przypomniał.

Senatorowie zaapelowali też Polaków, by nie obawiali się poddać zabiegowi. "Szczepionki, które w tej chwili przychodzą do Polski, to jest najlepsza, najszybsza droga do powrotu do normalnego życia i zatrzymania biegu tej strasznej pandemii. Dlatego nie wahałem się ani przez moment, żeby wziąć udział w wydarzeniu, którego głównym celem jest zachęcenie ludzi do tego, aby skorzystali z dobrodziejstwa szczepień" - powiedział Grodzki.

Wspominał też, że bliska mu osoba chorowała na polio, a on sam - ze względu właśnie na ryzyko tej choroby - urodził się już po tym, jak wynaleziona została odpowiednia szczepionka. "To jest naprawdę niezwykle ważne, abyśmy jak najszybciej wyszczepili jak największą część populacji dorosłych, wtedy odniesiemy największy sukces" - przekonywał senator KO.

Karczewski ocenił, że szczepionki to największy sukces medycyny XX wieku, dzięki któremu bardzo wiele groźnych chorób zakaźnych zostało całkowicie lub prawie całkowicie wyeliminowanych. "W Stanach Zjednoczonych zaszczepiono już ponad milion osób, a na świecie - już ponad 4 miliony. I nie docierają do nas informacje o masowych i groźnych powikłaniach" - zaznaczył senator PiS.

Dodał, że sam chorował na COVID-19, a przebieg zakażenia był w jego przypadku bardzo nieprzyjemny i bardzo dokuczliwy. "Nie miałem ciężkich objawów, ale ona jest nieobliczalna. Wiemy przecież, że pojawiają się pewne nowe doniesienia, że u osób, które przeszły bezobjawowo występują powikłania po tej chorobie. Warto więc się zaszczepić, warto podnieść swoją odporność" - przekonywał b. marszałek Senatu.

Po szczepieniu i 15-minutowym odpoczynku na zbadanie ewentualnej reakcji Grodzki i Karczewski pojawili się na krótkim briefingu prasowym przed budynkiem szpitala.

"Zaszczepiliśmy się relatywnie wcześnie jako czynni lekarze, stykamy się z pacjentami covidowymi, dlaczego byliśmy w tej pierwszej grupie" - powiedział na briefingu Grodzki. "Istotą jest, żeby zaszczepić jak najwięcej ludzi i jak najszybciej, jest to trudne, ogromne wyzwanie logistyczne, ale mam nadzieję, że we współpracy całej Unii Europejskiej szczepienia uda się zrealizować jak najszybciej, bo wtedy osiągniemy największy sukces w postaci odporności populacyjnej" - podkreślił.

Karczewski dodał, że zaszczepienie się przez nich obu jest ważne. "Nie tylko dla naszego osobistego bezpieczeństwa, ale i dla bezpieczeństwa naszych bliskich, osób, z którymi się spotykamy, osób które leczymy, osób z którymi rozmawiamy o polityce" - mówił.

"To bardzo ważne, aby jak najszybciej jak największa część społeczeństwa zaszczepiła się. Różnimy się polityczne i ta szczepionka nie zmieni naszych poglądów politycznych, dalej będziemy się spierać, ale tam, gdzie jest życie i zdrowie ludzkie mówimy jednym głosem i razem z panem marszałkiem Grodzkim zachęcamy wszystkich do szczepień" - podkreślał były marszałek Senatu.

Szczepieniu poddali się także szef PSL, lekarz Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceminister zdrowia, także lekarz Waldemar Kraska (PiS). Zostali zaszczepieni 28 grudnia w szpitalu MSWiA w Warszawie na COVID-19. Obaj przekonywali, że szczepionka jest dobrze przebadana i bezpieczna; zachęcali Polaków do pójścia w ich ślady.

Lider PSL i wiceminister zdrowia zostali zaszczepieni przez pielęgniarkę koordynującą Kliniki Kardiologii Inwazyjnej MSWiA Marzenę Sylwestrzak.

Kraska powiedział przed szczepieniem, że ma w związku z nim pozytywne emocje. "Chyba każdy z nas czekał już na ten moment, kiedy będzie można szczepionkę przyjąć, kiedy możemy myśleć o normalności, o której myślą także wszyscy Polacy" - mówił wiceszef Ministerstwa Zdrowia.

Wyraził nadzieję, że przykład jego oraz Kosiniaka-Kamysza przekona Polaków, że warto się zaszczepić, że szczepionka na COVID-19 jest skuteczna, ale przede wszystkim bezpieczna.

Kosiniak-Kamysz nie miał wątpliwości, że zaszczepienie się jest dobrą decyzją. "Badania naukowe to potwierdzają" - podkreślił. Zaznaczył, że w prace nad szczepionką zaangażowało się wiele ośrodków naukowych na całym świecie - państwa, uniwersytety, firmy farmaceutyczne. Wskazywał, że szczepionka, którą obaj z Kosiniakiem-Kamyszem przyjmują ma 95 proc. skuteczności i jest szczepionką bezpieczną, przeszła wszystkie fazy badań klinicznych.

Lider PSL podziękował pracownikom służby zdrowia za wielomiesięczne zaangażowanie w walkę z pandemią, a także poprosił ich o to, by się zaszczepili. Podkreślił, że zaszczepienie się to kwestia powrotu do normalności, do wolności i kwestia uratowania naszego życia i zdrowia.

Kraska powiedział, że szczepionka firmy Pfizer i BioNTech na COVID-19 jest produktem nowoczesnym; jest szczepionką pozbawioną samego wirusa, zwiera tylko fragment łańcucha mRNA, który spowoduje wytworzenie przez organizm białka podobnego do białka wirusa a następnie przeciwciał. "Gdy naprawdę pojawi się niebezpieczeństwo, czyli zakazimy się tym wirusem, mamy gotowe przeciwciała, ale także odpowiedź komórkową, która będzie likwidowała to zakażenie" - powiedział wiceminister zdrowia.

Kraska zaznaczył, że wbrew temu co mocno podnoszą ruchy antyszczepionkowe, szczepionka nie oddziałuje na kod genetyczny. "Zupełnie ten materiał mRNA nie wnika do naszego jądra komórkowego, gdzie znajduje się nasze DNA, więc tego niebezpieczeństwa nie ma. Naprawdę jest to bardzo bezpieczna szczepionka. Namawiam wszystkich, abyśmy ją masowo przyjmowali" - powiedział wiceszef MZ.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że każde szczepienie również to przeciw COVID-19 jest poprzedzone wywiadem medycznym i badaniem przez lekarza. Chodzi przede wszystkie o to, mówił, by wykluczyć obecność jakiejkolwiek infekcji. Szef PSL zaznaczył, że kandydat do szczepienia podaje też lekarzowi informację dotyczące m.in. alergii oraz wystąpienie w przeszłości wstrząsu anafilaktycznego.

Wskazywał, że było kilka przypadków na świecie od czasu rozpoczęcia szczepień, gdzie wystąpił wstrząs anafilaktycznego. Jak mówił, były to osoby, u których wcześniej po podaniu innych szczepionek tak wstrząs wystąpił. "To jest chyba sześć przypadków na świecie, więc bardzo niewiele. Potwierdzam, to bardzo bezpieczna szczepionka, w żaden sposób nie wpływająca na zmiany w naszym genomie" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

ZOBACZ TAKŻE: Szczepionka przeciw COVID-19: przeciwwskazaniem jest wcześniejszy wstrząs anafilaktyczny

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.