Porozumienie Zielonogórskie i PPOZ oburzone słowami prezesa NFZ Andrzeja Jacyny

EG
opublikowano: 09-07-2019, 10:56
aktualizacja: 09-07-2019, 15:39

Podczas obrad Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia Andrzej Jacyna wskazał, że lekarze POZ powinni pełnić dyżury w nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej – a fakt, że tego nie robią jest zwyczajnym unikaniem obowiązków. Zdradził również, że po październikowych wyborach parlamentarnych planowane są zmiany w tym zakresie. Obowiązkowi dyżurów i słowom prezesa sprzeciwiają się lekarze rodzinni.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dyskusja podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia dotyczyła sytuacji w szpitalach wojewódzkich. To wówczas Andrzej Jacyna wypowiedział się krytycznie o współpracy POZ z podmiotami leczniczymi oraz stwierdził, że w jego opinii lekarze rodzinni powinni dyżurować w nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. Zapowiedział także zmiany przepisów w tym zakresie po jesiennych wyborach parlamentarnych. Treść i forma wypowiedzi prezesa NFZ oburzyły przedstawicieli środowiska.

Andrzej Jacyna, prezes NFZ
Zobacz więcej

Andrzej Jacyna, prezes NFZ

„Od podstawowej opieki zdrowotnej zaczyna się wszelkie zło. (...) Wyłgali się z tego zręcznie, dziś pracują do godziny 18.00, żądają skrócenia do 16.00. Po wyborach będzie czas na stoczenie twardej dyskusji z tym towarzystwem” – właśnie te słowa, poza zapowiedziami zmian w przepisach, tak oburzyły PZ i PPOZ.

Jaka jest reakcja środowiska?

„Jakiekolwiek administracyjne nakazy i zakazy, nawet Prezesa NFZ, nie poprawią opieki nad pacjentem, jeśli zostaną wprowadzone arbitralnie, wbrew dotychczasowym doświadczeniom i wspólnym ustaleniom. (…) Nasze zdumienie budzi także to, że dotychczasowe relacje Federacji Porozumienie Zielonogórskie z Ministerstwem Zdrowia i Narodowym Funduszem Zdrowia układały się należycie. (…) Wypowiedzenie takich poglądów, na kilka dni przed rozpoczęciem rozmów o nowych wspólnych projektach jest odebrane przez Federację jako świadoma chęć niedopuszczenia do ich pozytywnego finału” - napisał w liście do Mateusza Morawieckiego prezes PZ Jacek Krajewski.

„Najgorsze, że Andrzej Jacyna mając wieloletnią znajomość systemu ochrony zdrowia w Polsce – udowodnił to przecież mówiąc m.in. o starzejących się lekarzach rodzinnych, ich niedoborach oraz problemach z rezydenturą w podstawowej opiece zdrowotnej – chce swoje winy w zarządzaniu zrzucić na innych, by utrzymać się na stołku prezesa” – komentuje Tomasz Zieliński.

„Obraża nas nie tylko jego ignorancja, ale przede wszystkim arogancja. Jak można nazwać nas towarzystwem, z którym po wyborach trzeba będzie twardo dyskutować? A może to premier powinien twardo podyskutować z prezesem jeszcze przed wyborami? I wytłumaczyć, że chorzy pacjenci nie oczekują powrotu do socjalistycznej służby zdrowia z poziomem, który reprezentowała” – podsumowuje Marek Sobolewski.

Bożena Janicka, prezes PPOZ, zwróciła się w liście do Andrzeja Jacyny z prośbą o oficjalne zajęcie stanowiska. Do środowiskowego protestu dołączyło również Kolegium Lekarzy Rodzinnych i Młodzi Lekarze Rodzinni. Obie organizacje wskazały, że w 2018 r., mimo braków kadrowych, lekarze POZ udzielili ponad 170 mln porad, a sama podstawowa opieka zdrowotna pozostaje najlepiej ocenianym przez pacjentów elementem polskiej służby zdrowia.

Źródło: Porozumienie Zielonogórskie, PPOZ

PRZECZYTAJ TAKŻE: Andrzej Jacyna o zmianach w pilotażu POZ [WIDEO]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.