Porozumienie Zielonogórskie: Aneksy do umów w POZ nie do przyjęcia

EG/mat. pras.
opublikowano: 29-10-2020, 10:06

Świadczeniodawcy podstawowej opieki zdrowotnej Porozumienia Zielonogórskiego nie akceptują aneksów do umów z NFZ na przyszły rok - informuje Federacja. W ocenie PZ zawierają one niedopuszczalne zapisy, które zostały podmiotom narzucone bez próby jakichkolwiek negocjacji, ponadto w atmosferze zastraszania.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia wysłały do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej aneksy przedłużające ich umowy z NFZ do 30 czerwca przyszłego roku. Aneksy nie zmieniają warunków organizacji i finansowania świadczeń określonych w aktualnym zarządzeniu prezesa NFZ.

iStock

PRZECZYTAJ TAKŻE: NFZ wysłał aneksy przedłużające umowy z POZ na pierwsze półrocze 2021 r.

Tymczasem zgodnie z paragrafem 43 Ogólnych warunków umów, strony mają 30 dni na podjęcie decyzji, a nie 5 czy 7 dni. To właśnie w tym czasie powinno dojść do niezbędnych uzgodnień pomiędzy stronami. Dotyczy to tych świadczeniodawców, którzy mają podpisane umowy na czas określony.

"Takie umowy mają wszyscy świadczeniodawcy Porozumienia Zielonogórskiego, które ma pod opieką ok. 12 milionów pacjentów. Do tego trzeba doliczyć jeszcze inne podmioty POZ, niezwiązane z nami, które także nie zdecydowały się na podpisanie kontraktów na czas nieokreślony. Jeżeli przedstawiciele ministra zdrowia i prezesa NFZ informują nas, że jeśli nie podpiszemy aneksów, to znajdą alternatywny sposób na udzielanie tych świadczeń, to jest to nie tylko wyraz braku szacunku dla ciężko pracujących lekarzy POZ, ale także nieodpowiedzialności. To my pracujemy na pierwszej linii walki z pandemią, wielu z nas przez to choruje, niektórzy umierają. Ryzykujemy zdrowie i życie, a tymczasem stawia się nas pod ścianą i traktuje jak chłopców od szewca. Na żadne ultimatum nie możemy się zgodzić" - wyjaśnia prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski.

Wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Marek Twardowski podkreśla, że z powodu sytuacji pandemicznej Federacja miała bardzo wyważoną, minimalistyczną propozycję negocjacyjną.

"Nie chodzi zatem o niespełnienie postulatów, bo nie było negocjacji. Tymczasem narzucone odgórnie aneksy są nie tylko niekorzystne dla świadczeniodawców, ale też zawierają niedopuszczalne punkty. Największy sprzeciw budzi zapis określający podstawę pracy w POZ jako zarządzenie prezesa NFZ z dopiskiem „z późniejszymi zmianami”. Oznacza to, że podpisując taki aneks zgadzamy się na wszelkie zmiany zasad już w czasie trwania umowy. To jak kupowanie kota w worku - komentuje Marek Twardowski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/mat. pras.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.