Poradnik dla lekarza-uczestnika protestu

Sławomir Molęda
opublikowano: 30-03-2006, 00:00

"Uważam, że to znakomity pomysł, aby opublikować teraz praktyczny poradnik dotyczący form protestu. Ze swojej strony pragnąłbym, aby znalazły się w nim takie kwestie: Czy i w jakim przypadku lekarz w państwowym szpitalu może strajkować, tzn. całkowicie powstrzymać się od wykonywania pracy na rzecz pracodawcy? Czy strajk jest domeną jedynie członków związków zawodowych, np. OZZL, czy też w strajku może uczestniczyć każdy lekarz? Czy do strajku niezbędny jest spór zbiorowy? Jakie są prawne, legalne możliwości zakończenia strajku? Czy w przypadku złożenia wypowiedzenia z pracy, np. z 3-miesięcznym terminem wypowiedzenia, lekarz składający takie wypowiedzenie może się z niego w dowolnym momencie wycofać?" - zapytał czytelnik.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Strajk jest metodą wywarcia przymusu na pracodawcę, polegającą - jak trafnie zauważył czytelnik - na całkowitym powstrzymaniu się od wykonywania pracy na jego rzecz. W Polsce prawo do organizowania strajków pracowniczych przysługuje wyłącznie związkom zawodowym. Zatem podstawowym warunkiem udziału lekarza w strajku jest upewnienie się, że jego organizatorem są związki zawodowe. Nie należy podejmować strajku na wezwanie samozwańczych, niezwiązkowych komitetów strajkowych czy innych, wyłanianych ad hoc reprezentacji pracowniczych. Za udział w ?dzikim strajku" pracodawca ma prawo ukarać pracowników dyscyplinarnie, a nawet zwolnić ich z pracy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy, zwłaszcza, jeżeli ostrzegał ich przed takim strajkiem lub wzywał do jego zaniechania.

Lekarz odpowiada za swoją decyzję

Wina lekarzy może być w takich wypadkach uznana za rażącą, bowiem jako osoby o wyższym wykształceniu powinni zdawać sobie sprawę z tego, w czym uczestniczą. Wprawdzie nie jest wykluczone, że i strajk zorganizowany przez związki zawodowe okaże się z różnych względów nielegalny, lecz zdania na temat jego legalności w momencie, gdy się do niego przystępuje, są zwykle tak podzielone, że trudno pracownikom, opierającym się wówczas na autorytecie reprezentującego ich związku zawodowego, przypisać w tym zakresie jakąkolwiek winę, zwłaszcza rażącą. Strajkowanie pod egidą związku zawodowego, z zastosowaniem się do poleceń osób kierujących strajkiem, powinno w zasadzie uchronić biernych uczestników przed odpowiedzialnością za udział w strajku. Chyba że mieli pełną świadomość bezprawności swojego postępowania, wiedząc skądinąd o oczywistym niedopełnieniu przez związki zawodowe podstawowych wymogów stawianych przez ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (URSZ).
Podkreślam, że chociaż udział w strajku nielegalnym, tzn. zorganizowanym niezgodnie z przepisami prawa, stanowi naruszenie obowiązków pracowniczych, to jednak dla pociągnięcia pracownika do odpowiedzialności za to naruszenie konieczne jest udowodnienie mu winy. A to jest łatwiejsze w przypadku "strajku dzikiego", natomiast o wiele trudniejsze w przypadku strajku organizowanego przez związki zawodowe.

Rzeczywiste i bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia ludzi

Najważniejszym warunkiem udziału w strajku w przypadku lekarzy i innych pracowników personelu medycznego jest dokonanie przez nich odpowiedzialnej oceny, czy zaprzestanie pracy na zajmowanym stanowisku zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu? Jeżeli lekarz stwierdzi, że takie zagrożenie istnieje, to powinien - w myśl art. 19 ust. 1 URSZ - wstrzymać się od udziału w akcji strajkowej i kontynuować pracę, bez względu na stanowisko związku zawodowego w tej materii. Według mnie, żadne okoliczności nie będą wystarczające dla usprawiedliwienia lekarza, który zaprzestanie pracy na newralgicznym stanowisku, ponieważ on sam powinien wiedzieć najlepiej, jakie zagrożenie jest z tym związane. Zalecam więc szczególną rozwagę, tym bardziej, że przepisy nie precyzują tego, o jaki rodzaj zagrożenia chodzi.
Ze względu na to, że mamy tu do czynienia z ograniczeniem prawa do strajku, zagrożenia tego nie należy, moim zdaniem, rozumieć zbyt szeroko. Nie zgadzam się w szczególności z poglądem, jakoby omawiane ograniczenie w ogóle wykluczało udział lekarzy w strajkach, ponieważ przepisy nie ustanawiają ani wyraźnego zakazu strajku w służbie zdrowia, tak jak w policji czy w wojsku (art. 19 ust. 2 URSZ), ani nie odmawiają lekarzom prawa do strajku, tak jak urzędnikom państwowym i samorządowym (art. 19 ust. 3 URSZ). Zagrożenie życia i zdrowia, o jakim mowa w art. 19 ust. 1 URSZ, powinno być zatem rozumiane wąsko, jako zagrożenie rzeczywiste i bezpośrednie. Z takim zagrożeniem mamy do czynienia wszędzie tam, gdzie pacjent wymaga stałej opieki lub natychmiastowego udzielenia świadczenia. Za kategorycznie niedopuszczalny należałoby wobec tego uznać strajk w pogotowiu ratunkowym i w szpitalnych oddziałach: ratunkowych, dyżurnych, pomocy doraźnej, intensywnej opieki itp. Pracownikom tych placówek pozostaje jedynie udział w akcjach protestacyjnych, bez przerywania pracy.
Natomiast w oddziałach szpitalnych, gdzie pacjenci nie wymagają nieprzerwanej opieki, a także w innych zakładach opieki zdrowotnej wystarczyłoby zapewnienie pacjentom możliwości dostępu do lekarza (szczególnie lekarza pierwszego kontaktu) i uzyskania natychmiastowego świadczenia w przypadku, gdy zwłoka zagrażałaby życiu lub zdrowiu. Wymagałoby to wydzielenia stanowisk dyżurnych lub zorganizowania strajku rotacyjnego (przerwy w pracy występują na przemian na kolejnych oddziałach lub stanowiskach) albo strajku przerywanego (przerwanie pracy zakładu następuje kilkakrotnie w ciągu dnia, przy czym pracownicy pozostają przez cały czas na swoich stanowiskach). Proponowane formy strajku nie prowadzą do trwałego zatrzymania pracy całej placówki, co powinno zabezpieczyć strajkujących przed spowodowaniem realnego zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów.

Pułapki urlopu na żądanie

W tym miejscu chciałbym poświęcić chwilę uwagi propagowanej ostatnio akcji protestacyjnej, polegającej na równoczesnym wzięciu urlopu na żądanie w porozumieniu z innymi pracownikami. Tego rodzaju akcja określana jest w literaturze przedmiotu mianem "strajku tajnego", ponieważ polega ona w istocie na zbiorowym powstrzymaniu się od pracy, czyli na strajku. Z punktu widzenia prawa nie ma znaczenia, czy strajk wiąże się z pozostawaniem pracowników na terenie zakładu (strajk okupacyjny), czy też z niestawieniem się do pracy (strajk absencyjny). Obie formy prowadzą do tego samego, tzn. do powstrzymania się pracowników od pracy, więc obie podlegają tym samym regulacjom.
Polskie prawo dopuszcza inne niż strajk akcje protestacyjne, ale bez przerywania pracy (art. 25 ust. 1 URSZ). Dlatego też omawianą akcję urlopów na żądanie należy uznać za formę strajku, którego przeprowadzenie wymaga dopełnienia wszystkich wymogów, z przeprowadzeniem referendum i formalnym ogłoszeniem włącznie.

Kto może strajkować?

Strajk jest domeną związków zawodowych w tym znaczeniu, że tylko one mają prawo organizować akcje strajkowe i protestacyjne. Stąd np. zorganizowanie strajku w zakładzie, w którym nie działają związki zawodowe, wymaga zwrócenia się o pomoc do związków spoza zakładu (art. 3 ust. 4 URSZ). Natomiast do strajku może przystąpić każdy pracownik zakładu, nie tylko ten, który jest członkiem związku zawodowego. Do strajku nie mogą przystąpić osoby wykonujące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.
Udział w strajku jest dobrowolny, więc może zostać w każdej chwili podjęty albo przerwany (art. 18 URSZ). Uczestnicząc w strajku legalnym każdy pracownik zachowuje prawo do świadczeń ubezpieczeniowych oraz uprawnień pracowniczych, z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia. Utracone wynagrodzenie może zostać zrefundowane przez związki zawodowe z ich funduszy strajkowych. Okresy przerw w wykonywaniu pracy, spowodowane uczestnictwem w strajku legalnym, wlicza się do okresu zatrudnienia.

Najpierw spór zbiorowy

Wszczęcie sporu zbiorowego jest konieczne dla przeprowadzenia strajku. Strajk jest środkiem ostatecznym, dlatego nie może zostać ogłoszony bez uprzedniego wyczerpania możliwości polubownego rozwiązania sporu, chyba że bezprawne działania pracodawcy uniemożliwiają przeprowadzenie rokowań i mediacji (patrz artykuł o negocjowaniu wynagrodzeń powyżej) albo doprowadzą do zwolnienia działaczy związkowych.
Zakończenie strajku następuje z reguły przez jego odwołanie, po zawarciu porozumienia lub uzyskaniu perspektywy zakończenia sporu. Odpowiedzialne związki zawodowe nie powinny być zainteresowane nadmiernym przedłużaniem akcji strajkowej, ponieważ z jednej strony może to doprowadzić do wyczerpania determinacji załogi i samoczynnego wygaśnięcia strajku, a z drugiej - do upadku sparaliżowanego strajkiem zakładu. Żadna z tych opcji nie jest dla pracowników korzystna, dlatego nawet w trakcie strajku warto pamiętać o tym, że strony sporu, pomimo sprzecznych interesów, skazane są na współpracę, czyli - jak to się obrazowo określa - "jadą na tym samym wózku".

Ostrożnie z wypowiadaniem umów o pracę

I ostatnie pytanie czytelnika dotyczące zwolnienia się z pracy. Złożenie pracodawcy pisemnego wypowiedzenia umowy o pracę jest oświadczeniem woli zakończenia stosunku pracy, prowadzącym do rozwiązania umowy po upływie okresu wypowiedzenia. Oświadczenie to jest wiążące dla obu stron umowy, a jego wycofanie nie może nastąpić bez zgody pracodawcy.


Podstawowe wymogi przeprowadzenia strajku legalnego:
1) -wypowiedzenie układu zbiorowego, jeżeli spór dotyczy treści układu,
2) -zgłoszenie sporu zbiorowego,
3) -zakończenie rokowań i mediacji z pracodawcą,
4) -uzyskanie poparcia większości pracowników w drodze referendum,
5) -ogłoszenie strajku co najmniej 5 dni przed jego rozpoczęciem.
Uwaga: spełnienie wymogu trzeciego nie jest konieczne w przypadku zorganizowania jednorazowego,
2-godzinnego strajku ostrzegawczego, a także w przypadku podjęcia przez pracodawcę działań bezprawnych.


Podstawa prawna:
1) ustawa z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz.U. nr 55, poz. 236 ze zm.),
2) art. 30 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy w związku z art. 61 § 1 Kodeksu cywilnego.



Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.