Ponad 42 proc. Polaków zauważa u siebie pogorszenie zdrowia psychicznego w związku z pandemią

KM, mat. pras.
opublikowano: 23-02-2021, 18:05

Ponad 42 proc. Polaków uważa, że ich zdrowie psychiczne pogorszyło się z powodu pandemii koronawirusa - wynika z badania, przeprowadzonego przez UCE RESEARCH i SYNO Poland. Aż 70 proc. ankietowanych zgłaszających dolegliwości dotąd nie szukało pomocy u psychiatry.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Badanie zostało przeprowadzone wśród 1026 dorosłych Polaków w drugim i trzecim tygodniu lutego 2021 r. metodą CAWI przez UCE RESEARCH i SYNO Poland dla platformy Therapify. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia oraz regionu.

Ponad 42 proc. Polaków zauważa u siebie pogorszenie zdrowia psychicznego w związku z pandemią. Niemal połowa badanych twierdzi, że źle znosi izolację społeczną i to głównie osłabia ich kondycję psychiczną. Obniżenie nastroju, zaburzenia snu, lęki i częste odczuwanie niepokoju to przeważnie podawane objawy.

Blisko 80 proc. osób będących obecnie w gorszym stanie nie miało ich przed wybuchem epidemii. Do tego prawie 70 proc. ankietowanych zgłaszających dolegliwości dotąd nie szukało specjalistycznej pomocy.

Badanie wykazało, że 42,2 proc. Polaków zaobserwowało u siebie pogorszenie zdrowia psychicznego podczas tzw. I i II fali pandemii. 50,4 proc. respondentów zaprzecza temu, a 7,4 proc. ankietowanych nie potrafi tego ocenić.

“Wyniki są bardzo alarmujące. Od czasu wybuchu epidemii w Polsce nie minął jeszcze rok, a już niespełna połowa Polaków odczuwa pogorszenie kondycji psychicznej. To może oznaczać, że zaczynamy mieć do czynienia z nowym, społecznym problemem, tj. pandemią depresji” – mówi Damian Markowski z platformy Therapify.

Jak informuje Krzysztof Zych z UCE RESEARCH, kobiety częściej niż mężczyźni wskazują, że ich zdrowie psychiczne pogorszyło się w czasie pandemii. Różnica wynosi aż 11,8 proc. “To wcale nie oznacza, że kobiety częściej czują się gorzej. Mężczyźni niechętnie przyznają się do słabości. Tymczasem problemy na tle psychicznym dotykają ludzi bez względu na płeć” – podkreśla ekspert z Therapify.

Ankietowani uznają za główną przyczynę pogorszenia ich stanu fakt, że źle znoszą izolację społeczną – 49,2 proc. Na drugim miejscu wskazują obawę przed tym, że ktoś bliski zachoruje bądź oni sami zarażą się koronawirusem – odpowiednio 42 i 34,6 proc. Z kolei najrzadziej podawanym powodem utraty zdrowia psychicznego jest brak dostępu do leków – 2,8 proc. Złe warunki w miejscu pracy wymienia 3,5 proc. respondentów, a wykonywanie tzw. pracy zdalnej – 8,5 proc.

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Damian Markowski zwraca uwagę na to, że najczęściej wskazywanym objawem osłabienia kondycji psychicznej jest obniżenie nastroju – 51 proc. Na drugim miejscu są zaburzenia snu – 48,5 proc. Dalej wymieniane są lęki – 37,4 proc. Natomiast na czwartej pozycji jest częste uczucie niepokoju – 36,7 proc.

Krzysztof Zych zaznacza, że aż 78,3 proc. osób skarżących się na ww. objawy nie miało ich przed pandemią. Tylko 18 proc. badanych w tej grupie jest przeciwnego zdania, a 3,7 proc. nie umie tego stwierdzić.

“Na podstawie tych wyników można wnioskować, że cała sytuacja związana z pandemią jest główną przyczyną osłabienia kondycji psychicznej Polaków. Biorąc pod uwagę to, że nie zanosi się na szybki powrót do tzw. normalności, osoby zmagające się z ww. problemem powinny poważnie rozważyć skorzystanie z pomocy psychologa lub psychoterapeuty” – przekonuje ekspert z Therapify. Do tego Krzysztof Zych dodaje, że dotychczas 69,8 proc. badanych w ogóle nie szukało specjalistycznej pomocy w zakresie leczenia wskazywanych dolegliwości. Natomiast 27,7 proc. zabiegało o nią. 2,5 proc. nie miało zdania w tej kwestii. “Te wyniki są ewidentną konsekwencją wieloletnich zaniedbań w obszarze psychoedukacji, które skutkują dużym brakiem świadomości społecznej. Wiele osób nie sięga po konieczną pomoc z obawy przed negatywną oceną i wykluczeniem. To nie powinno mieć miejsca” – podsumowuje Markowski.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.