Polskie normy ciśnienia tętniczego u dzieci

Monika Wysocka
opublikowano: 23-04-2008, 00:00

Specjaliści z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie pozyskali środki finansowe i koordynują opracowany przez siebie program OLAF, dotyczący wyznaczenia norm ciśnienia tętniczego dla populacji dzieci i młodzieży w Polsce. Do tej pory każdy region w kraju tworzył własne normy, a lekarze często korzystali z opracowań amerykańskich, zupełnie nie pasujących do standardów europejskich.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nefrolodzy do pracy

"Różnimy się trybem życia i nawykami żywieniowymi od Amerykanów. Tam jest też duże zróżnicowanie rasowe, a porównywanie budowy ciała Polaków z dziećmi innych ras nie ma sensu. Powinniśmy mieć własne, ogólnopolskie normy, według których będziemy mogli określić, jakie są: prawidłowy wzrost i masa ciała dziecka w danym wieku oraz normy ciśnienia" - mówi dr Zbigniew Kułaga, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego Centrum Zdrowia Dziecka, ogólnopolski koordynator projektu.
Lekarze w całej Polsce przebadają 15 tys. uczniów w wieku od 6 lat i 6 miesięcy do 18 lat i 6 miesięcy. Projekt ma być realizowany w 377 szkołach. Na początku roku przeszkolonych zostało kilkanaście zespołów z całego kraju, głównie lekarzy z klinik nefrologii dziecięcej akademii medycznych, którzy w wybranych losowo szkołach sprawdzają wzrost, masę ciała, obwód bioder i pasa, a także mierzą ciśnienie u dzieci.

Nie stresować przed pomiarem

W regionie, za który odpowiada prof. Danuta Zwolińska, koordynator programu OLAF we Wrocławiu, do badania zostało zakwalifikowanych 25 szkół. Badania prowadzą dwa zespoły lekarzy. "Muszą być spełnione pewne warunki: dzieci są badane w dniu, w którym nie mają żadnej klasówki, żeby wyeliminować czynnik stresogenny, a także w dniu, w którym nie mają wf, żeby nie wchodził w grę czynnik zmęczenia praktycznego. Pięć minut przed badaniem dziecko musi posiedzieć, odpocząć, żeby wyeliminować ruch i stres. Potem wykonywany jest pomiar ciśnienia" - mówi prof. Zwolińska. Wartości ciśnienia tętniczego mierzone są trzykrotnie, natomiast wzrost i waga dwukrotnie, aby uniknąć pomyłek. Następnie dane nanoszone są na kartę badania każdego dziecka i odsyłane do koordynatora programu w Warszawie.
Do tej pory przebadano około tysiąca dzieci. Projekt ma się zakończyć we wrześniu 2009 roku i wtedy do gabinetów lekarskich i szkolnych pielęgniarek trafią najnowsze wytyczne.

Wczesne rozpoznanie najważniejsze
Komentuje prof. Małgorzata Zajączkowska, kierownik Klinik Nefrologii Dziecięcej DSK w Lublinie:

Wcześniejsze długofalowe obserwacje wskazują, że wartości ciśnienia tętniczego i parametry rozwoju fizycznego dzieci i młodzieży ulegają zmianom wraz z postępem cywilizacji i mogą zależeć od wpływów środowiskowych. Ważną rzeczą dla zdrowia jest umiejętność przystosowawcza organizmu do zmieniających się warunków życia. Wyrazem tego jest m.in. zjawisko tzw. akceleracji (przyspieszenia) rozwoju fizycznego i psychicznego dzieci (dzięki postępowi medycyny, lepszemu odżywianiu i coraz doskonalszym metodom edukacyjnym).
Żyjemy jednak w dobie stale rosnącego tempa życia i zwiększających się obciążeń psychicznych i bywa, że bodźce środowiskowe, ich rodzaj, natężenie i szybkość działania przekraczają możliwości przystosowawcze i obronne organizmu. Wówczas rozwija się choroba. Ciągle rośnie liczba zachorowań na nerwice, obniża się dolna granica wieku pojawiania się pierwotnego nadciśnienia tętniczego u dzieci, zwłaszcza tych z nadwagą i otyłością, a najgroźniejsza spośród chorób cywilizacyjnych - miażdżyca - może mieć swoje początki już w wieku dziecięcym. Sprzyjają temu niewłaściwe odżywianie, mała aktywność fizyczna, zanieczyszczenie środowiska itp.
Nadciśnienie tętnicze i nadwaga u dzieci, mimo iż występują znacznie rzadziej niż u dorosłych, są jednak częstsze niż się przypuszcza. Nadciśnienie w populacji dziecięcej wydaje się zbyt rzadko rozpoznawane, co wynika z braku nawyku wykonywania pomiaru ciśnienia tętniczego podczas badania lekarskiego, nieprawidłowego pomiaru niewłaściwie dobranym mankietem, trudności pomiaru, szczególnie u najmłodszych dzieci, ale także z powodu trudności interpretacyjnych, wynikających z braku aktualnych norm ciśnienia tętniczego, masy ciała i wysokości należnych dla płci i wieku.
Badania OLAF mają służyć właśnie stworzeniu tzw. siatek centylowych dla badanych parametrów. Operując takimi siatkami, możliwe będzie wczesne rozpoznawanie zwłaszcza nadciśnienia pierwotnego u dzieci i młodzieży, które już w tak młodym wieku może dawać powikłania narządowe, określane u dorosłych jako choroba sercowo-naczyniowa, tym częstsze, jeśli kojarzy się z nadwagą lub otyłością.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.