Polscy pacjenci z OZW stracili średnio 75 dni roboczych

EG
opublikowano: 16-04-2019, 10:16

Osoby, które przebyły OZW lub udar mózgu, w pierwszym roku od diagnozy opuściły około 25 proc. wymiaru czasu pracy. Z kolei ich bliscy opiekujący się nimi stracili 5 proc. swojego rocznego wymiaru czasu pracy – wynika z badania opublikowanego w „European Journal of Preventive Cardiology”, czasopiśmie Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Analiza opublikowana przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne obejmowała kilka państw Europy i skupiała się na konsekwencjach dla rynku pracy, jakie płyną z obniżonej produktywności chorych po udarze czy z ostrym zespołem wieńcowym oraz ich opiekunów. Badanie przeprowadzone z wykorzystaniem kwestionariusza kosztów wydajności (iPCQ), zatwierdzonego przez Instytut Oceny Technologii Medycznych (iMAT), przeprowadzono w siedmiu krajach wśród 394 pacjentów (196 po zawale i 198 po udarze), którzy powrócili do pracy w ciągu od 3 do 12 miesięcy po incydencie sercowo-naczyniowym. Wśród nich było 68 pacjentów z Polski, 38 po zawale i 30 po udarze.

Pacjenci z OZW w Polsce stracili średnio 75 dni roboczych, a ich opiekunowie 16. Pacjenci po udarze mózgu i ich opiekunowie stracili odpowiednio 70 i 19 dni roboczych. Więcej niż 38 proc. tej absencji było związane z pobytem w szpitalu i zwolnieniem chorobowym. Niestety, nawet po powrocie do pracy wydajność pacjentów nadal była niższa niż przed chorobą. Koszty pośrednie związane ze spadkiem produktywności wyniosły 12,834 EUR dla osób po OZW i 12,459 EUR dla pacjentów po udarze, co jest porównywalne z tzw. bezpośrednimi kosztami leczenia tych chorób i jednocześnie podwaja obciążenie ekonomiczne polskiego społeczeństwa.

„Utrata wydajności związana z incydentami sercowo-naczyniowymi jest ogromna i dotyczy nie tylko samego pacjenta. Badanie to pokazuje, że gdy uwzględni się utratę czasu pracy pacjentów i ich opiekunów, to całkowity koszt zawałów i udarów może być dwa razy większy niż bezpośrednie koszty związane z samym leczeniem. Wciąż podejmowane są wysiłki i działania edukacyjne namawiające do zmiany stylu życia i optymalizacji stosowania terapii obniżających poziom lipidów co ma pozytywny wpływ na zdrowie i długość życia społeczeństwa przy jednoczesnym zmniejszeniu obciążenia ekonomicznego.” – powiedział prof. dr hab. n. med. Dariusz Dudek, kierownik II Kliniki Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych Krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego, główny badacz prezentowanego badania w Polsce.

PRZECZYTAJ TAKŻE: PTK sprawdza, jak działa KOS-zawał

Prof. Piotr Jankowski: Sukces programu KOS-zawał został dostrzeżony za granicą

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.