Połączenie szpitali w Łodzi

Monika Wysocka
opublikowano: 01-03-2006, 00:00

Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi ma się wkrótce połączyć z Uniwersytetem Medycznym. Oficjalnie chodzi o wykorzystanie bazy sprzętowej i kadrowej instytutu. Nieoficjalnie - ma to być sposób na wybrnięcie z trudnej sytuacji finansowej, w jakiej znajduje się łódzki szpita

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Senat Uniwersytetu Medycznego i Rada Naukowa Centrum Zdrowia Matki Polki kilka miesięcy temu podjęły uchwałę w sprawie przejścia Instytutu do UM. Ponieważ organem założycielskim ICZMP jest Ministerstwo Zdrowia, decyzję musi podjąć szef tego resortu. Nikt nie wie, kiedy to nastąpi. „Połączenie tych dwóch placówek jest jedną z opcji, jaką ministerstwo bierze pod uwagę. Inna to pozostawienie obecnego stanu rzeczy. Ponieważ obie instytucje wystąpiły z wnioskiem o połączenie, oznacza to, że obie są w tej kwestii zgodne. Zostanie to wzięte pod uwagę" - poinformował Puls Medycyny 22 lutego Ryszard Wijas, dyrektor biura prasowego Ministerstwa Zdrowia.
Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi został utworzony w 1997 r. na bazie Szpitala Centrum Zdrowia Matki Polki. Od tego czasu to jeden z największych wysokospecjalistycznych ośrodków medycznych w Polsce. Placówka składa się z dwóch głównych części ginekologiczno-położniczej oraz pediatrycznej. Rocznie przyjmowanych jest tu jest ok. 25 tysięcy pacjentów oraz udzielanych jest ok. 150 tysięcy porad lekarskich w poradniach przyszpitalnych. Instytut prowadzi też działalność naukową oraz dydaktyczno-szkoleniową.
„To najlepszy szpital ginekologiczno-położniczy w Polsce, dysponujący doskonałą bazą materialną, a przede wszystkim świetną kadrą. Ambicją naszej uczelni jest mieć taką kadrę i taką bazę - mówi rzecznik UM Mirosław Wdowczyk. - Poza tym ICZMP jest świetnym miejscem do szkolenia naszych studentów".
A jednak przejęcie placówki przez UM nie jest takie oczywiste. Instytut ma pokaźne długi - nieoficjalnie mówi się, że starania o przejście pod skrzydła uniwersytetu i częściowe umorzenie długów ma być sposobem na wyjście z trudnej sytuacji. „Dla nas to ważne, by nie przejąć placówki z gigantycznym zadłużeniem. To oczywiste, że sprawa wymaga wnikliwej analizy" - tłumaczy Mirosław Wdowczyk.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.