Połączenia lekowe korzystniejsze niż monoterapia u chorych na raka nerki [BADANIA]

Oprac. Monika Rachtan. Partner materiału – IPSEN Poland
opublikowano: 05-04-2022, 15:58

Na przestrzeni ostatniej dekady przeprowadzono wiele badań klinicznych, które porównywały skuteczność terapii skojarzonych z monoterapią w I linii leczenia pacjentów z zaawansowanym rakiem nerkowokomórkowym. Badania te jednoznacznie wykazały znaczące korzyści dla chorych w odniesieniu do czasu przeżycia całkowitego i czasu przeżycia wolnego od progresji choroby dzięki zastosowaniu terapii skojarzonej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
We wszystkich przytoczonych badaniach wykazano korzystny wpływ terapii skojarzonej na czas przeżycia całkowitego – podsumowuje wyniki prof. Piotr Potemski.
Fot. iStock

W pierwszej grupie badań porównywano skuteczność I linii leczenia pacjentów z zaawansowanym rakiem nerki przy zastosowaniu połączeń immunoterapii z inhibitorem kinazy tyrozynowej (terapia skojarzona) oraz sunitynibu użytego w monoterapii.

Połączenia lekowe w leczeniu chorych na zaawansowanego raka nerkowokomórkowego: trzy badania, jeden wniosek

W badaniu KEYNOTE-426 u chorych na zaawansowanego raka nerkowokomórkowego stosowano kombinację pembrolizumabu z aksytynibem. Mediana czasu wolnego od progresji choroby w grupie pacjentów, których leczono z wykorzystaniem terapii skojarzonej, wynosiła 15,1 miesiąca w porównaniu z 11,1 miesiąca w grupie chorych leczonych sunitynibem.

W badaniu JAVELIN Renal 101 u chorych na zaawansowanego raka nerkowokomórkowego w I linii leczenia stosowano kombinację niwolumabu z aksytynibem. Mediana czasu wolnego od progresji choroby w grupie pacjentów leczonych terapią skojarzoną wynosiła 13,8 miesiąca, a w grupie leczonej sunitynibem 7,2 miesiąca dla chorych, u których nie stwierdzono ekspresji białka PD-L1 oraz 13,8 miesiąca dla terapii skojarzonej i 7,4 miesiąca dla sunitynibu w grupie wszystkich chorych, niezależnie od poziomu progresji białka PD-L1.

W badaniu CLEAR u chorych na zaawansowanego raka nerkowokomórkowego oceniano skuteczność terapii skojarzonej w postaci połączenia lenwatynibu z pembrolizumabem w porównaniu do skuteczności sunitynibu. Mediana czasu wolnego od progresji choroby dla terapii skojarzonej wynosiła 23,9 miesiąca, w przypadku monoterapii - 9,2 miesiąca.

Leki użyte w kolejnej próbie badawczej

Kolejnym sprawdzianem skuteczności terapii skojarzonej, stosowanej u chorych na zaawansowanego raka nerkowokomórkowego, było badanie CheckMate 9ER, w którym pacjentom podawano niwolumab w połączeniu z kabozantynibem. Efekty tego leczenia porównywano ze skutecznością monoterapii sunitynibem. Szczegółowo omawia zastosowane terapie oraz wyniki badania onkolog kliniczny prof. dr hab. n. med. Piotr Potemski z Kliniki Chemioterapii Nowotworów Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

– Niwolumab jest ludzkim przeciwciałem monoklonalnym (HuMAb) z klasy immunoglobulin G4 (IgG4), które wiąże się z receptorem zaprogramowanej śmierci - 1 (PD-1) i blokuje jego oddziaływanie z PD-L1 i PD-L2. Lek jest stosowany w leczeniu chorych na nowotwory złośliwe: raka nerki, czerniaka, raka płuca oraz w innych nowotworach. Ponadto w skojarzeniu z ipilimumabem jest wskazany w I linii leczenia zaawansowanego raka nerkowokomórkowego u dorosłych pacjentów z pośrednim lub niekorzystnym rokowaniem. Z kolei kabozantynib jest inhibitorem kinaz tyrozynowych, związanych z receptorami dla naczyniowo-śródbłonkowego czynnika wzrostu oraz dodatkowo hamującym kinazy MET i AXL. Aktywność tych ostatnich jest odpowiedzialna za wzrost guza, proliferację komórek nowotworowych, inwazję oraz oporność na prowadzone leczenie - scharakteryzował składniki terapii skojarzonej prof. Potemski.

Sunitynib natomiast jest lekiem przeciwnowotworowym z grupy inhibitorów kinaz białkowych. - Hamuje aktywność wielu kinaz białkowych zarówno w komórkach guza (kinazy białkowe KIT, FLT-3), jak i w komórkach naczyń krwionośnych guza (receptorowe kinazy białkowe dla naczyniowo-śródbłonkowego czynnika wzrostu VEGF, dla czynnika wzrostu pochodzenia płytkowego PDGF i innych) - dodaje onkolog.

Porównanie terapii skojarzonych w badaniu CheckMate 9ER

– W badaniu CheckMate 9ER pierwszorzędowym punktem końcowym była mediana czasu przeżycia wolnego od progresji choroby (PFS), drugorzędowym punktem końcowym była mediana czasu przeżycia całkowitego (OS). Wyniki badania pokazują, że u pacjentów stosujących terapię skojarzoną uzyskano korzyści w zakresie mediany czasu przeżycia całkowitego bez względu na grupę rokowniczą. W praktyce wyniki badania wskazują, że zysk ze stosowanej terapii w odniesieniu do PFS mógł być nieznacznie większy w grupie pacjentów o niekorzystnym rokowaniu. Podobne korzyści uzyskano w odniesieniu do OS (mediana czasu przeżycia całkowitego) także we wszystkich grupach rokowniczych - tłumaczy prof. Potemski.

W badaniu CheckMate 9ER mediana czasu wolnego od progresji choroby u chorych, u których zastosowano kabozantynib w połączeniu z niwolumabem wynosiła 16,6 miesiąca, w przypadku terapii z wykorzystaniem sunitynibu - 8,3 miesiąca.

We wszystkich przytoczonych badaniach wykazano korzystny wpływ terapii skojarzonej na czas przeżycia całkowitego – podsumowuje wyniki prof. Potemski. - W przypadku badania KEYNOTE-426 zastosowanie terapii skojarzonej wydłużyło czas przeżycia całkowitego o 53 proc. w badaniu CheckMate 9ER o 60 proc., w badaniu CLEAR o 66 proc., dane pochodzące z badania JAVELIN Renal 101 nie są wystarczająco dojrzałe, aby ocenić tę korzyść. Również we wszystkich wymienionych badaniach terapia skojarzona wpłynęła na wydłużenie mediany czasu przeżycia wolnego od progresji choroby.

Analiza jakości życia chorych

W badaniu CheckMate 9ER analizie poddano także częstość występowania działań niepożądanych w grupie pacjentów przyjmujących kabozantynib w połączeniu z niwolumabem, jak i monoterapię z wykorzystaniem sunitynibu. Z danych przedstawionych przez prof. Piotra Potemskiego wynika, że w grupie pacjentów, u których stosowano terapię skojarzoną, do odstawienia leku z powodu występowania nieakceptowalnych działań niepożądanych dochodziło 3-krotnie rzadziej niż w przypadku chorych, u których stosowano sunitynib.

– Ważnym punktem oceny terapii w badaniach klinicznych jest także analiza jakości życia chorych poddawanych leczeniu przeciwnowotworowemu. Spośród prezentowanych badań taka analiza została przeprowadzona jedynie w przypadku badania CheckMate 9ER. Wykazano w niej, że w grupie pacjentów stosujących terapię skojarzoną jakość życia była lepsza niż w populacji chorych, których leczono sunitynibem - zaznaczył prof. Piotr Potemski.

Zalety i wady monoterapii oraz kombinacji lekowej

Jako zaletę stosowania monoterapii w postaci sunitynibu, pazopanibu lub temsirolimusu w I linii leczenia zaawansowanego raka nerkowokomórkowego prof. Piotr Potemski wymienia dobrze zdefiniowane leczenie sekwencyjne (poza temsirolimusem), które pozwala na właściwy dobór kolejnych linii terapii. Wadami tych leków, w ocenie onkologa, jest to, że (oprócz temsirolimusu) żaden z nich nie wpłynął na wydłużenie czasu całkowitego przeżycia chorych.

Pośród zalet terapii skojarzonej ekspert wymienia udowodnioną w badaniach klinicznych III fazy skuteczność w odniesieniu do PFS (z wyjątkiem skojarzenia ipilimumabu z niwolumabem) i w odniesieniu do OS (z wyjątkiem awelumabu z aksytynibem) w porównaniu z sunitybem.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Prof. Potemski podkreśla, że z uwagi na udowodnioną skuteczność terapii skojarzonej, wytyczne Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej oraz Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej wskazują na zasadność jej stosowania w I linii leczenia i podkreślają jej przewagę nad monoterapią. Profesor dodaje jednocześnie, że istnieją pewne wady badań, które dotyczą terapii skojarzonych oraz samych schematów ich stosowania. Do takich wad zalicza: niespójne wyniki w zależności od kategorii rokowniczej (dotyczy połączenia ipilimumabu z niwolumabem), zastosowanie niestandardowego komparatora u chorych z niekorzystnym rokowaniem, wątpliwości co do wartości skojarzenia immunoterapii z inhibitorami kinazy tyrozynowej u chorych z korzystnej grupy rokowniczej oraz liczne ograniczenie możliwości stosowania terapii sekwencyjnej.

Dylematy dotyczące II linii leczenia

Leczenie systemowe zaawansowanego raka nerkowokomórkowego jest z założenia leczeniem paliatywnym. Strategia terapii opiera się na stosowaniu leczenia sekwencyjnego, którego schemat planowany jest w momencie wprowadzania I linii. Zdaniem prof. Potemskiego, po zastosowaniu terapii skojarzonej w I linii postępowania w zaawansowanym raku nerkowokomórkowym, z wykorzystaniem immunoterapii i inhibitora kinazy tyrozynowej, zawsze pojawia się dylemat, jakie leczenie należy wprowadzić w kolejnej linii.

– Niestety, dotychczas nie mamy danych pochodzących z badania III fazy, które wyjaśniałyby ten dylemat i dały jasną odpowiedź, jaki rodzaj terapii powinniśmy stosować w schemacie leczenia sekwencyjnego. Jako praktyk zajmujący się leczeniem chorych na zaawansowanego raka nerkowokomórkowego, opierając się na własnych doświadczeniach i analizach, opracowałem schemat terapii II linii. Według niego po zastosowaniu kombinacji pembrolizumabu z aksytynibem, niwolumabu z aksytynibem oraz pembrolizumabu z lenwatynibem, zasadne jest użycie kabozantynibu w monoterapii. Jeśli natomiast kabozantynib zastosowano już w I linii w połączeniu z niwolumabem, zasadne wydaje się podanie choremu ewerolimusu w II linii leczenia - uważa specjalista onkolog.

Badania dotyczące leków II linii

W celu sprawdzenia skuteczności terapii II linii w raku nerki przeprowadzono dwa badania kliniczne. W pierwszym z nich: CheckMate-025 porównywano skuteczność niwolumabu z ewerolimusem u chorych, którzy w I lub w II linii otrzymywali leczenie antyangiogenne.

– Wyniki badania pokazują korzyści ze stosowania leczenia w postaci niwolumabu w odniesieniu do odsetka obiektywnych odpowiedzi na leczenie i brak zysku w odniesieniu do czasu przeżycia chorych bez progresji choroby. Z wyników tego badania wynika ponadto, że ciężkie objawy niepożądane 3. lub 4. stopnia występują częściej w grupie pacjentów przyjmujących ewerolimus - wyjaśnia prof. Potemski.

Kolejna analiza dotycząca II linii leczenia raka nerkowokomórkowego to badanie kliniczne METEOR, w którym porównywano skuteczność kabozantynibu i ewerolimusu w populacji pacjentów, którzy w przeszłości otrzymywali co najmniej jedną linię leczenia z wykorzystaniem co najmniej jednego wielokinazowego inhibitora.

– Pierwszorzędowym punktem końcowym w badaniu METEOR była mediana czasu przeżycia do progresji choroby. Pozostałe punkty końcowe to: mediana czasu przeżycia całkowitego, objawy niepożądane, jakość życia pacjentów oraz odsetek obiektywnych odpowiedzi na leczenie. W badaniu tym zarówno stosowanie ewerolimusu, jak i kabozantynibu korzystnie wpłynęło na OS i PFS. Mediana czasu wolnego od progresji choroby wynosiła w przypadku kabozantynibu 7,4 miesiąca, a w przypadku ewerolimusu 3,8 miesiąca. W zaplanowanej analizie okresowej dotyczącej czasu całkowitego przeżycia nie osiągnięto znamiennej różnicy pomiędzy grupami terapeutycznymi - stwierdza profesor.

W podsumowaniu onkolog zauważa: - Przedstawione analizy potwierdzają, że zastosowanie kabozantynibu w II i kolejnych liniach leczenia korzystnie wpływa na OS i PFS. W przypadku niwolumabu zauważalne są tylko korzyści w odniesieniu do OS.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.