Polacy wciąż lekceważą profilaktykę zawału serca, co drugi ma podwyższony cholesterol

EG/PAP
opublikowano: 10-12-2018, 09:42

Prawie 19 mln Polaków, czyli co drugi rodak ma podwyższony poziom cholesterolu, a leczy się jedynie 7-8 mln osób - alarmowali eksperci podczas VIII Kongresu Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

U osób po zawale serca poziom złego cholesterolu LDL nie powinien przekraczać 70 mg/dl. Poziom cholesterolu przekraczający 190 mg/dl wymaga już włączenia odpowiedniego leczenia, w wielu wypadkach sama zmiana nawyków żywieniowych i siedzącego stylu życia nie wystarczą. Eksperci biorący udział w VIII Kongresie Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego alarmowali o wynikach badania NATPOL 2011, które wskazują, że 65 proc. osób z podwyższonym cholesterolem w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy z grożących im zdrowotnych konsekwencji. W opinii specjalistów kluczową rolę w prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego powinna odegrać profilaktyka.

"W Słowenii po 16 latach wdrażania profilaktyki kardiologicznej liczba incydentów sercowo-naczyniowych spadła o 53 proc." – powiedział podczas kongresu prof. dr hab. n. med. Maciej Banach.

Uczestniczący w wydarzeniu prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski również podkreślał znaczenie profilaktyki, zwłaszcza tej rozłożonej na lata – tylko taka w opinii specjalisty byłaby najbardziej skuteczna. Ważne w tym kontekście jest nie tylko zmiana świadomości Polaków dotyczącej zdrowej diety i regularnej aktywności fizycznej, ale również przekonanie ich do zażywania leków obniżających cholesterol, takich jak statyny. To ostatnie jest dużym wyzwaniem ze względu pojawiające się coraz powszechniej błędne informacje o ich szkodliwości.

"Uaktywniają się koalicje antycholesterolowe - podobne do ruchów antyszczepionkowych - podważające przydatność zażywania tych preparatów i namawiające do przerwania leczenia, jeśli ktoś już je zażywa" - powiedział prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski. 

W Polsce leki obniżające cholesterol są stosowane zbyt rzadko i w za małych dawkach. Dotyczy to nawet osób po zawale, u których statyny, jak również inne leki, np. obniżające ciśnienie tętnicze krwi, mogą znacznie zmniejszyć ryzyko kolejnego epizodu sercowo-naczyniowego.

Statyny przepisywane są w przypadku 92 proc. pacjentów, którzy trafili do szpitala i stwierdzono u nich zbyt wysoki poziom cholesterolu. W dużej dawce, bardziej skutecznej, leki te są przepisywane jedynie u 66 proc. chorych kończących hospitalizację.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Hipercholesterolemia rodzinna: badania genetyczne nie są niezbędne do rozpoznania

Powstanie rejestr hipercholesterolemii rodzinnej

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.