Polacy coraz częściej na zwolnieniu z powodu dolegliwości psychicznych

EG/PAP
opublikowano: 17-11-2021, 08:52

W 2021 roku o ponad 35 proc. zwiększyła się liczba zwolnień lekarskich z powodu przewlekłego stresu, zmęczenia, depresji i zaburzeń lękowych. Odnotowano też wzrost liczby dni absencji w pracy o 12,5 proc.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Czy pracodawcy powinni bardziej zadbać o kondycję psychiczną swoich pracowników?
iStock

Analizę wykonała firma Personnel Service na podstawie danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Według jej wyników w pierwszym kwartale 2021 r. lekarze wystawili łącznie 5,2 mln zwolnień, czyli o 17 proc. mniej niż w tym samym okresie rok temu. Nie jest zaskoczeniem, że lawinowo wzrosła liczba L4 wystawianych z powodu COVID-19. W pierwszym kwartale 2020 r. zwolnienia lekarskie z tego powodu wystawiono tylko 303 osobom na okres łącznie 4259 dni, ale już rok później nieobecnych w pracy z tego powodu było 207 tys. Polaków przez 1,6 mln dni.

Kiepska kondycja psychiczna polskich pracowników

Niemal od początku pandemii COVID-19 i wymuszonej nią izolacji wielu ekspertów zwracało uwagę na wzrost obciążenia schorzeniami psychicznymi, przede wszystkim zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi. Analiza zwolnień lekarskich i absencji w pracy zdaje się potwierdzać tę hipotezę.

Znacząco zwiększyła się liczba zwolnień lekarskich w związku z dolegliwościami natury psychicznej. W pierwszym kwartale br. zwolnienia z powodu reakcji na ciężki stres i zaburzeń adaptacyjnych wystawiono dla 120 tys. osób na 2,3 mln dni. Złe samopoczucie i zmęczenie dolegało 72 tys. osób, co odpowiada 424 tys. dni. Epizod depresyjny jako powód L4 miało wpisane 65 tys. osób (1,3 mln dni), a inne zaburzenia lękowe - 59 tys. osób (1,2 mln dni). Łączna liczba zwolnień wystawionych w związku z dolegliwościami natury psychicznej wzrosła w ciągu roku o ponad 35 proc. (z 234 tys. do 317 tys.), a liczba dni spowodowanych nimi nieobecności w pracy - o 12,5 proc. (z 4,19 mln do 5,23 mln).

Częściej chorowały osoby młode

- Tak duży wzrost zwolnień chorobowych ze względu na problemy psychiczne powinien być wskazówką dla pracodawców. Do tej pory firmy rzadko zajmowały się zdrowiem psychicznym zatrudnionych. Oferowano przede wszystkim prywatną opiekę medyczną - ale głównie bez psychologa - karty na siłownię i zdrowe przekąski w pracy. To oczywiście istotne elementy, ale aż 94 proc. pracowników mówi wprost, że zależy im na opiece pracodawców w zakresie ich zdrowia. Oprócz prywatnej opieki medycznej na drugim miejscu najbardziej chcą pomocy psychologicznej - skomentował prezes Personnel Service S.A. Krzysztof Inglot.

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Według badania pandemia nie wpłynęła w znaczący sposób na liczbę dni chorobowych u pracowników. U 43 proc. pracowników liczba dni na L4 była taka sama w pandemii jak przed jej wybuchem, a co piąty pracownik przyznał, że chorował rzadziej. Najczęściej tę odpowiedź wskazywały osoby starsze, powyżej 55 roku życia (27 proc.). Więcej zwolnień wzięło 12 proc. zatrudnionych, z czego co czwarty z nich zatrudniony był na umowę o pracę na niepełny etat. Częściej chorowały osoby młode, w wieku 25-34.

Badanie przeprowadzono na panelu Ariadna w dniach 1-4 października br. na ogólnopolskiej próbie 1090 osób od 18 lat wzwyż. Zrealizowano je metodą CAWI.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zespół stresu popandemicznego - powstanie nowa jednostka chorobowa?

Psychiatria dziecięca w czasach COVID-19: rozpad więzi i pogłębienie zaburzeń

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.