Polacy bez uśmiechu

Iwona Kazimierska
opublikowano: 12-09-2013, 00:01

12 września obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej. Niestety, w Polsce wciąż nie ma, czego świętować. Na tle innych krajów UE stan zdrowia zębów Polaka pozostawia wiele do życzenia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zaledwie 28 proc. Polaków ma komplet swoich naturalnych zębów – to jeden z najgorszych wyników w Unii Europejskiej. Gorzej jest tylko na Węgrzech i w Estonii. Wciąż daleko nam do Szwedów, Duńczyków czy Greków. W krajach tych ponad 50 proc. obywateli ma wszystkie swoje zęby.

Jakie są tego powody? Jemy za słodko, zbyt późno  i za rzadko odwiedzamy dentystę i oszczędzamy na zdrowiu, do tego wiedzę o higienie czerpiemy z reklam, a nie programów profilaktycznych, bo tych ostatnich brak.

Proteza i rak – wciąż powszechne

Jaki jest uśmiech Polaków? Protetyczny – odpowiadająstomatolodzy. Aż 37 proc. naszych rodaków nosi ruchome protezy zębów – jest to najwyższy wskaźnik w całej UE. Najniższy odsetek populacji ze sztucznymi zębami żyje w Szwecji – zaledwie 10 proc. szwedzkich obywateli nosi ruchome protezy.

W 2012 roku Polska obok Czech, Rosji i Portugalii znalazła się w gronie krajów o jednym z najwyższych wskaźników śmiertelności z powodu raka jamy ustnej. Wskaźnik ten wynosi ponad 2,5 przypadków na 100 tys. mieszkańców w skali roku, podczas gdy w Szwecji, Finlandii, Norwegii czy Islandia nie przekracza 0,9 przypadków w skali roku – czytamy w raporcie Platform For The Better Oral Health In Europe. Jak podaje Krajowy Rejestr Nowotworów, co roku w Polsce odnotowuje się ponad 3 tys. przypadków raka jamy ustnej.

Każdy z tych problemów sprowadza się do jednego wniosku – za rzadko poddajemy się kontroli stomatologicznej. Według EUROBAROMETRU, aż 44 proc. Polaków odwiedza dentystę rzadziej niż raz do roku, a 14 proc. ma poważne problemy z jedzeniem z powodu ubytków i schorzeń jamy ustnej.

Słodki naród

Problemy Polaków z jamą ustną zaczynają się od złych nawyków. Uwielbiamy słodzić cukrem – pod tym względem jesteśmy niechlubnym liderem UE. Aż 22 proc. Polaków nie wyobraża sobie kawy czy herbaty bez kilku łyżek cukru. Z kolei po słodkie napoje sięga 19 proc. z nas. Dla porównania w Finlandii, kraju, który dawno pozbył się problemu próchnicy odsetek ten wynosi zaledwie 9 proc. Nie odmawiamy sobie także słodyczy.

„W parze ze złymi nawykami żywieniowymi, wciąż idą złe nawyki higieniczne. Zęby najczęściej myjemy dwa razy dziennie – rano i przed snem. Rzadko kiedy sięgamy po nici i irygatory czyszczące przestrzenie między zębami. Zamiast past bogatych we fluor i wapń, wolimy pasty wybielające. Oszczędzamy na higienie do tego stopnia, że 10 proc. Polaków w ogóle nie ma szczoteczki do zębów” –komentuje lek. stom. Wojciech Fąferko z Dentim Clinic w Katowicach.

Skutek? Wciąż ponad 90 proc. Polaków ma różne stadium próchnicy, rośnie także odsetek bezzębności. Bezzębie dotyka już 40 proc. Polaków w wieku 65-74 lata – podaje Ministerstwo Zdrowia. Za ten stan rzeczy stomatolodzy winią brak profilaktyki w szkołach, ale także wśród dorosłych. W latach 2010-2012 nie działał ani jeden ministerialny program profilaktyki próchnicy.

„Nie ma nas kto uczyć, jak dbać o zęby, polegamy więc na tym, co pokazuje się w reklamach, a w nich nie ma mowy o zabiegach higienizacyjnych w gabinecie, terapiach fluorkowych czy uzupełnianiu, każdych, nawet najdrobniejszych ubytków otwierających drogę do rozwoju próchnicy i ognisk bakteryjnych w jamie ustnej. Uczy nas się tego, że zdrowe zęby są jedynie zasługą pasty wybielającej, a to bzdura” – mówi stomatolog.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.