Podopieczni DPS w Zbrosławicach leczą zęby w Czechach

oprac. mmd
opublikowano: 26-10-2017, 12:38

Zbrosławicki Dom Pomocy Społecznej Zakonu Ojców Kamilianów od dwóch lat wysyła kilkuosobowe grupy swoich niepełnosprawnych podopiecznych na leczenie stomatologiczne za naszą południową granicę. Do tej pory skorzystało z tej możliwości 65 jego mieszkańców. To pierwsza tego typu placówka w Polsce, która zdecydowała się wysłać swoich pensjonariuszy na leczenie za granicę.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Wśród osób niepełnosprawnych intelektualnie próchnica jest powszechna. To schorzenie, z którym próbujemy walczyć od lat, nie tylko w naszym ośrodku. Przeszkodą jest jednak ograniczony dostęp do leczenia. Okoliczne placówki mające kontrakt z NFZ i leczące w narkozie oferowały nam leczenie 1-2 pacjentów rocznie. To niewiele, zważywszy na to, że co roku stałego leczenia wymaga nawet kilkudziesięciu naszych podopiecznych. Są to osoby, które z racji swojej niesprawności często nie potrafią samodzielnie komunikować np. bólu zęba lub problemów z żuciem. Pomoc dentysty jest w tym przypadku niezbędna”  – mówi ojciec Jerzy Kuk, dyrektor Domu Pomocy Społecznej Zakonu Ojcu Kamilianów w Zbrosławicach k. Tarnowskich Gór (woj. Śląskie).

Pomysł, aby wysłać podopiecznych do Czech pojawił się w ośrodku przed dwoma laty. Od 2015 roku w Ostrawie działa pierwsza klinika stomatologiczna w Czechach przyjmująca wyłącznie osoby niepełnosprawne z Polski. Leczenie odbywa się w niej w oparciu o tzw. dyrektywę transgraniczną, a jego koszty pokrywa NFZ.

„Gabinet z Ostrawy sam zgłosił się do nas z propozycją leczenia podopiecznych. Był pomysł, aby przeleczyć w pierwszej kolejności najbardziej potrzebujących. Zorganizowaliśmy transport busem i wysłaliśmy najpierw jednego pacjenta, na próbę. Był to pan Krzysztof, chorujący od lat na schizofrenię. Wrócił zadowolony, więc wysłaliśmy kolejne cztery osoby. Z kliniką w Ostrawie jesteśmy w stałym kontakcie, a dwa razy w miesiącu do Czech jeździ po 4-5 naszych mieszkańców” - mówi o. Jerzy Kuk.

Placówka wysyła na leczenie zarówno podopiecznych z umiarkowaną, jak również znaczną niepełnosprawnością intelektualną. Jedną z leczonych w Ostrawie osób był 61-letni Henryk z upośledzeniem umysłowym w stopniu znacznym, który przez wiele miesięcy miał nawracające ataki agresji, ale też kłopoty z mówieniem, więc  komunikacja była z nim bardzo ograniczona. „Zaczęliśmy podejrzewać, że problemem może być stale nawracający ból zębów i niemożność zakomunikowania go nam. Zdecydowaliśmy się wysłać pana Henryka na wizytę do Ostrawy, żeby sprawdzić, co się dzieje. Mieliśmy rację, potrzebne było leczenie, i to rozległe. Dziś pan Henryk jest spokojniejszy, ustały ataki agresji. To przykład na to, jak schorzenie jamy ustnej może wpłynąć na ogólną kondycję zdrowia niepełnosprawnego” – mówi o. Kuk.

Do tej pory z możliwości leczenia zębów swoich pensjonariuszy w Klinice Dentator w Ostrawie skorzystało w sumie 19 innych domów opieki i pomocy społecznej oraz 11 zakładów pracy chronionej. Klinika przyjęła już blisko 500 polskich pacjentów, głównie z woj. śląskiego i opolskiego. 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. mmd

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.