Podatek od nieruchomości a działalność lekarza

Sławomir Molęda
24-05-2004, 00:00

Niedawno jedna z czytelniczek, prowadząca prywatny gabinet stomatologiczny, zapytała mnie telefonicznie, czy gmina może pobierać od jej gabinetu najwyższą stawkę podatku od nieruchomości.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się oczywista. Gmina nie może pobierać najwyższej stawki, ponieważ dla budynków i ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych przysługuje stawka ulgowa w wysokości nieprzekraczającej 3,46 zł od 1 mkw. powierzchni użytkowej.
Jest to wysokość maksymalna opodatkowania gabinetów lekarskich i ZOZ-ów, określona ustawowo, której gmina nie może przekroczyć. Gdy jednak zagłębimy się w przepisy regulujące podatek od nieruchomości, to napotkamy na nieoczekiwaną trudność. Przepisy te znajdują się w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych, a ustawa ta odwołuje się w swojej definicji działalności gospodarczej do przepisów Prawa działalności gospodarczej. Tymczasem art. 50c ustawy o zawodzie lekarza wyłącza indywidualne i grupowe praktyki lekarskie spod Prawa działalności gospodarczej, ustanawiając, iż lekarze prowadzący te praktyki nie są przedsiębiorcami.
Być może niektórzy czytelnicy pamiętają, że przed ustanowieniem ulgowej stawki podatku od nieruchomości, co nastąpiło 30 listopada 2002 r., usiłowano obejmować prywatne gabinety lekarskie stawką najwyższą, przewidzianą dla działalności gospodarczej. Obronę przed tymi usiłowaniami, jaką podjąłem na łamach Pulsu Medycyny, oparłem właśnie na art. 50c ustawy o zawodzie lekarza. Twierdziłem, że skoro lekarze prowadzący praktyki prywatne nie są przedsiębiorcami, to znaczy, że nie wykonują działalności gospodarczej, więc nie powinni podlegać obowiązkowi uiszczania najwyższej stawki podatku od nieruchomości.

Inicjatywa fiskusa
Ministerstwo Finansów nie dawało zrazu za wygraną i próbowało w nawiązanej w tej sprawie korespondencji z Pulsem Medycyny utrzymywać, iż to, że lekarze nie są przedsiębiorcami, nie musi oznaczać, że nie prowadzą działalności gospodarczej. Zdając sobie jednak sprawę z niekonsekwencji i słabości tego stanowiska, ministerstwo wprowadziło mimo wszystko do ordynacji podatkowej własną definicję działalności gospodarczej (art. 3 pkt 9 ordynacji). Zaliczyło do niej wykonywanie wolnego zawodu, ?a także każdą inną działalność zarobkową wykonywaną we własnym imieniu i na własny lub cudzy rachunek, nawet gdy inne ustawy nie zaliczają tej działalności do działalności gospodarczej lub osoby wykonującej taką działalność - do przedsiębiorców". Mamy w tej definicji wyraźne nawiązanie do sporu prowadzonego na tle art. 50c w celu ostatecznego przecięcia go i postawienia na swoim.

Kłopoty z interpretacją
Zanim ta nowa definicja weszła w życie (1 stycznia 2003 r.), ustanowiono wcześniej stawkę ulgową w podatku od nieruchomości. Dziwi tylko, że ustanawiając ją, wprowadzono do ustawy o podatkach i opłatach lokalnych odmienną definicję działalności gospodarczej, odwołującą się do Prawa działalności gospodarczej. Tymczasem należało albo zrezygnować z własnej definicji, albo odwołać się do definicji działalności gospodarczej zawartej w ordynacji podatkowej. W obu przypadkach zastosowanie znalazłaby ordynacja, która dla innych ustaw podatkowych stanowi akt naczelny, coś w rodzaju konstytucji. Możliwość taka istniała, ponieważ definicja zawarta w ordynacji podatkowej została uchwalona przed nowelizacją ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.
Zamiast tego wprowadzono definicję działalności gospodarczej opartą na Prawie działalności gospodarczej, co powoduje dwojakie negatywne konsekwencje. Po pierwsze, niepotrzebnie rozbija jedność pojęć stosowanych na gruncie prawa podatkowego, a po drugie - przywraca problemy wynikające z zastosowania art. 50c ustawy o zawodzie lekarza. Rozpatrując bowiem przepisy regulujące podatek od nieruchomości w świetle tejże definicji, należałoby - z uwagi na art. 50c - wykluczyć zastosowanie do lekarzy prowadzących praktyki prywatne zarówno stawki najwyższej dla działalności gospodarczej, jak i stawki ulgowej dla działalności gospodarczej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych.
Co pozostaje? Objąć gabinety lekarskie stawką przewidzianą dla budynków pozostałych? Zdaje się jednak, że nie to było zamiarem ustawodawcy.



Podstawa prawna:
1) art. 1a ust. 1 pkt 4 i art. 5 ust. 1 pkt 2 lit. b) i d) ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (tekst jedn. Dz.U. z 2002 r., nr 9, poz. 84 ze zm.),
2) art. 2 ustawy z 19 listopada 1999 r. - Prawo działalności gospodarczej (Dz.U. nr 101, poz. 1178),
3) art. 3 pkt 9 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz.U. nr 137, poz. 926 ze zm.),
4) art. 50c ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (tekst jedn. Dz.U. z 2002 r., nr 21, poz. 204 ze zm.).



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Puls Medycyny
Prawo / Podatek od nieruchomości a działalność lekarza
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.