POChP: objawy, przyczyny, leczenie

Rozmawiała Marta Sułkowska
opublikowano: 08-06-2016, 00:00

O objawach i przyczynach POChP, a także o doborze terapii i trendach epidemiologicznych tej choroby rozmawiamy z dr. n. med. Michałem Bednarkiem, laureatem plebiscytu Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc „Oddech dla Życia”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jaka jest obecnie zachorowalność na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) w polskiej populacji?

Przewlekła obturacyjna choroba płuc występuje dość często — z polskich i światowych badań wynika, że cierpi na nią około 10 proc. populacji po 40. roku życia. Wciąż obserwuje się niewielką przewagę chorujących mężczyzn, co wynika m.in. z tego, że nałóg palenia papierosów — pierwsza przyczyna zachorowań na POChP — w latach 70. i 80. ubiegłego wieku dotyczył częściej mężczyzn niż kobiet. Ta tendencja od jakiegoś czasu się zmienia — obecnie papierosy pali więcej młodych kobiet niż mężczyzn. Nie jest tak, że dziś palę, a jutro jestem chory. Dzisiejsze statystyki odzwierciedlają liczbę palaczy z wspomnianych już lat 70. i 80. Moje własne badania pokazały, że w grupie osób palących po 40. roku życia chorych na POChP jest 9,3 proc.

Jakie są inne, oprócz palenia papierosów, przyczyny zachorowania na POChP?

Palenie papierosów jest główną przyczyną POChP. Rzadziej przyczyniają się do niej:

  • bierne palenie,
  • zanieczyszczenie środowiskowe,
  • dymy pochodzące ze spalania węgla czy innej biomasy.

Rzadką przyczyną POChP jest wada genetyczna, polegająca na niedoborze białka alfa-1-antytrypsyny (A1AT), która stopniowo doprowadza do przyspieszonego niszczenia płuc. Dotyczy to 1-2 proc. chorych na POChP. Kolejnym czynnikiem ryzyka są częste infekcje dróg oddechowych. Jednak POChP to choroba przede wszystkim środowiskowa.

Jakie objawy mogą świadczyć o rozwoju POChP i jakie badania pozwalają potwierdzić podejrzenie?

Chorobę podejrzewa się przede wszystkim na podstawie wywiadu, w którym ujawnia się palenie tytoniu i takie objawy, jak tzw. kaszel palacza, poranne wykrztuszanie wydzieliny oraz duszność podczas wysiłku. W badaniach obrazowych często stwierdza się rozedmę oraz cechy zapalenia oskrzeli, związane z pogrubieniem ścian oskrzeli i zwiększeniem zalegania śluzu. Udział tych komponentów w POChP jest różny, ale wspólnym mianownikiem dla tej choroby jest obturacja oskrzeli, którą potwierdza się badaniem spirometrycznym z próbą rozkurczową. Jeśli po podaniu leku rozkurczowego obturacja oskrzeli utrzymuje się, potwierdza się diagnozę POChP. 

W ustaleniu rozpoznania pomocne są badania radiologiczne, wykazujące cechy rozedmy, m.in. spłaszczone kopuły przepony, oddalenie serca od mostka czy beczkowaty kształt klatki piersiowej. Przydatne są także specjalne ankiety, jak skala duszności MRC (ang. Medical Research Council) czy Kwestionariusz Oceny POChP (CAT, ang. COPD Assessment Test). Ankiety te dzielą chorych na wysoko- oraz małoobjawowych i pomagają lepiej dopasować indywidualne leczenie.

Od czego zależy dobór terapii w POChP?

POChP jest chorobą przewlekłą i nie daje szans na całkowite wyleczenie. Zasadnicze znaczenie ma zaprzestanie palenia papierosów, które zatrzymuje postęp choroby. Ważne znaczenie ma także unikanie ekspozycji na zanieczyszczenia środowiskowe oraz szczepienia przeciwko grypie. W terapii stosuje się głównie leki wziewne, dzięki którym zmniejsza się duszność, poprawia zdolność wykonywania wysiłku i jakość życia, jak również zmniejsza się częstość zaostrzeń choroby wymagających dodatkowego leczenia czy hospitalizacji. 

Dobór leków zależy od nasilenia objawów POChP, wyniku spirometrii i częstości zaostrzeń. Te cechy pozwalają wyłonić cztery grupy chorych: A, B, C i D (od najlżejszej do najcięższej postaci choroby). Każdej grupie proponowane jest nieco inne leczenie. Główne grupy leków to wziewne leki rozszerzające oskrzela, wziewne kortykosteroidy oraz inhibitory PDE-4.

Dlaczego właśnie przewlekła obturacyjna choroba płuc przyciągnęła pana uwagę? 

Trendy epidemiologiczne pokazują, że wraz z rozwojem cywilizacji oraz metod diagnostycznych i leczniczych pewne choroby udaje się okiełznać, i umieralność na nie w dłuższych okresach spada. Tak jest m.in. z niektórymi chorobami nowotworowymi i chorobami serca, które były i są wiodącymi przyczynami zgonów. Obserwacje 30-letnie prowadzone w USA pokazały, że liczba zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych zmniejszyła się z 63 proc. do 52 proc., podczas gdy odsetek zgonów z powodu POChP wzrósł w tym czasie o 100 proc. W 1990 roku POChP była na 6. miejscu wśród przyczyn zgonów, dziś w skali całego świata zajmuje 4. miejsce, za chorobami serca, nowotworami i nagłymi zgonami. Szacuje się, że w 2020 roku POChP będzie trzecią przyczyną zgonów. Problem cały czas narasta i stanowi ogromne wyzwanie.

 

O kim mowa

Dr n. med. Michał Bednarek jest adiunktem II Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Marta Sułkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.