Piotr Warczyński: Po pandemii koronawirusa wpływy NFZ znacznie zmaleją

MAR
opublikowano: 02-04-2020, 12:01

Na razie nikt nie potrafi oszacować „strat” finansowych NFZ, tak jak nie potrafimy przewidzieć, kiedy zakończy się epidemia koronawirusa i czy w ogóle się zakończy - ocenia Piotr Warczyński, niezależny ekspert i były wiceminister zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czy Pana zdaniem pandemia koronawirusa na dobre odciśnie swoje piętno na organizacji systemu ochrony zdrowia w Polsce?

Mamy w Polsce namiastkę systemu ubezpieczeniowego, większość z nas „walczyła”, aby nie został on zmieniony na system budżetowy, co było jedną z przedwyborczych obietnic PiS. Aktualnie finansowanie systemu opieki zdrowotnej w Polsce wprost zależy od wysokości wpłacanych składek, a ich wysokość zależy od wysokości naszych zarobków. Ponieważ po koronawirusie czeka globalną gospodarkę zapaść, która pewnie będzie głębsza od tej, którą pamiętamy z 2009 roku, nasze zarobki zmaleją, wzrośnie bezrobocie, ruszy inflacja, wpływy NFZ znacznie zmaleją. Teraz nikt nie potrafi oszacować „strat” finansowych NFZ, tak jak nie potrafimy przewidzieć, kiedy zakończy się epidemia koronawirusa i czy w ogóle się zakończy. Przecież zachorowania na grypę dotykają nas co roku, dlaczego z koronawirusem ma być inaczej? Będziemy mieli jeszcze bardziej niedofinasowany system opieki zdrowotnej. Po ostatnich, moim zdaniem nie do końca przemyślanych komunikatach NFZ mówiących o ograniczeniu zabiegów, obawiam się, że nie będzie on lepiej zarządzany. Czeka nas wzrost wydatków na „prywatną” ochronę zdrowia, która gwałtownie rozwinie się przy niewydolności systemu publicznego, chyba że rząd spełni obietnicę wyborczą i zmieni system na budżetowy, co umożliwi bezpośredni transfer pieniędzy z budżetu na zdrowie. Oczywiście potrzebna jest także dobra wola rządzących. Uważam, że tak się nie stanie.

Piotr Warczyński
Zobacz więcej

Piotr Warczyński Fot. Marek Wiśniewski /(C) Puls Medycyny Puls Biznesu

Które z rozwiązań wdrożonych na czas pandemii powinny pana zdaniem trwale pozostać w naszym systemie?

To ciekawe pytanie, bo musiałem długo zastanowić się, czy są takie rozwiązania? Ponieważ już wiemy, że tego typu epidemie i pandemie czekają ludzkość cyklicznie, należy się do nich przygotować. Na pewno zostaną odpowiednio uzupełnione rezerwy strategiczne państwa, a na podstawie dotychczasowych doświadczeń zostaną opisane i będą gotowe do wdrożenia procedury kryzysowe. Zresztą zadba o to nie tylko WHO, ale także Unia Europejska. Może wreszcie rząd, minister zdrowia stworzą prawdziwą sieć szpitali odpowiednią do aktualnych potrzeb zdrowotnych, ale także przygotowaną na sytuacje kryzysowe?

W jakim kierunku powinny rozwijać się systemy telemedyczne?

Systemy telemedyczne rozwiną się bardzo, ale będą dominowały w systemie prywatnej opieki zdrowotnej, która szybciej i elastyczniej reaguje na zmieniające się otoczenie. Zresztą tak jak wspominałem powyżej, nastąpi gwałtowny jej rozwój. Wystarczy popatrzeć na to, co się dzieje u moich kolegów w prywatnych gabinetach, które dysponują możliwością e-wizyty, telekonsultacji, proponują telediagnostykę czy telerehabilitację, wszystko w zamkniętym, bezpiecznym kanale audio-wideo. Wszystkie systemy telemedyczne są o wiele tańsze od klasycznych wizyt w POZ czy w AOS, trzeba je rozwijać, pamiętając, że jednak nie zawsze zastąpią one bezpośrednie kontakty pacjenta z lekarzem czy innym profesjonalistą medycznym.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Pandemia koronawirusa: trudny sprawdzian i katalizator zmian w systemie ochrony zdrowia

Po pandemii publiczne placówki czeka napływ „odroczonych” pacjentów [OPINIA dr. n. ekon. Michała Seweryna]

Telemedycyna sprawdza się w czasach pandemii [OPINIA Michała Kępowicza, dyrektora ds. relacji strategicznych Philips]

Po pandemii trzeba utrzymać szybkie tempo realizacji projektów e-zdrowia [OPINIA dr n. ekon. Małgorzaty Gałązki-Sobotki]

Powinniśmy już teraz przygotowywać się do kolejnej epidemii - starości [KOMENTARZ dr. n. farm. Marcina Balcerzaka]

Epidemia obnażyła zapaść, w jakiej jest polski system ochrony zdrowia [OPINIA Jarosława Bilińskiego z OIL Warszawa

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAR

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.