Piotr Pisula: porozumienie MZ i Solidarności? Zostało zawarte już kilka miesięcy temu

EG/PAP
opublikowano: 17-09-2021, 09:48

Jak medycy odnieśli się do ogłoszonego przez Adama Niedzielskiego porozumienia między MZ a protestującymi medykami? Piotr Pisula z Porozumienia Rezydentów wskazuje, że OPZZ i NSZZ “Solidarność” nie reprezentują całości środowiska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W czwartek (16 września) w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie obradował Trójstronny Zespół do Spraw Ochrony Zdrowia. W spotkaniu nie wzięli udziału protestujący medycy.

- Przygotowaliśmy ramy porozumienia. Chcemy pracować na bazie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu i pracować dwukierunkowo: nad tym, jaka jest struktura tabeli, która opisuje minimalne wynagrodzenia pod kątem zawodów, które będą tam wyodrębnione. Chcemy też wyodrębnić zawód ratownika medycznego(...), ale też przyjrzeć się, jak pogrupować zawody tak, żeby była przejrzystość sytemu płacowego, a z drugiej strony, żeby wykazać szacunek i podkreślenie wagi dla poszczególnych zawodów w systemie opieki zdrowotnej - powiedział po spotkaniu Adam Niedzielski.

iStock

Medycy: Solidarność nas nie reprezentuje

Przedstawiciele Komitetu Protestacyjno-Strajkowego nadal stoją na stanowisku, że nie protestujący nie będą brali udziału w negocjacjach wyłącznie z ministrem zdrowia. Początkowo obstawali przy obecności premiera, wczoraj 16 września Piotr Pisula mówił już jednak, że medycy mogą rozmawiać także z przedstawicielem szefa rządu.

- Związkowcy biorący udział w tym posiedzeniu nie reprezentują protestujących, którzy są w białym miasteczku. W ramach Zespołu Trójstronnego porozumienie pomiędzy Solidarnością a Ministerstwem Zdrowia właściwie zostało już osiągnięte kilka miesięcy temu. Dziś ogłoszone szumnie porozumienie tak naprawdę nie wnosi nic nowego - podkreślił.

Pisula: chodzi nam nie tylko o wynagrodzenia

Zdaniem Piotra Pisuli rządzący próbują narzucić opinii publicznej narrację, w której medycy protestują wyłącznie w sprawie własnych wynagrodzeń. Przedstawiciel Porozumienia Rezydentów stanowczo temu zaprzeczył.

- Przypominam, że wśród postulatów białego miasteczka na pierwszym miejscu jest pacjent - bezpieczeństwo pacjenta i bezpieczeństwo medyka oraz odbiurokratyzowanie systemu. My dzisiaj o wynagrodzeniach mówimy jako o czymś dodatkowym - powiedział.

Jak podkreślił przedstawiciel protestujących medyków, aktualne pozostaje zaproszenie dla przedstawiciela premiera do Białego Miasteczka, które powstało 11 września po zakończeniu wspólnej manifestacji pracowników ochrony zdrowia.

- Białe miasteczko jest miejscem dialogu, omawiane są tu prawdziwe problemy ochrony zdrowia. Jako komitet protestacyjno-strajkowy bardzo prosimy o dialog z przedstawicielem premiera, który będzie dialogiem na temat realnych problemów, których minister zdrowia w ogóle nie podejmuje - podsumował Pisula.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sejm. Opozycja do Niedzielskiego: mamy stan wyjątkowy w ochronie zdrowia

Ptok: jesteśmy gotowi do dialogu, ale nie z ministrem Niedzielskim

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.