Pierwsze wypowiedzenia po decyzji rektora WUM o nieprzedłużeniu kadencji prof. Wielgosia

opublikowano: 19-09-2022, 13:00

Po tym, jak prof. Zbigniew Gaciong, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, postanowił nie przedłużać kadencji prof. Mirosława Wielgosia na stanowisku kierownika I Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM, w środowisku akademickim zawrzało. Są już pierwsze wypowiedzenia pracowników Katedry po tej decyzji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
–  Moje odejście z pracy jest związane z jednoosobową decyzją prof. Zbigniewa Gacionga, rektora WUM, z którą nie zgadza się większość społeczności akademickiej, w tym również ja - tłumaczy dr n. med. Damian Warzecha.
– Moje odejście z pracy jest związane z jednoosobową decyzją prof. Zbigniewa Gacionga, rektora WUM, z którą nie zgadza się większość społeczności akademickiej, w tym również ja - tłumaczy dr n. med. Damian Warzecha.
Fot. Archiwum

Jak się dowiedzieliśmy, w związku z decyzją prof. Gacionga wypowiedzenie z pracy złożyło dotychczas trzech pracowników I Katedry Położnictwa i Ginekologii WUM:

  • prof. dr hab. n. med. Bronisława Pietrzak, dyrektor ds. medycznych Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
  • dr n. med. Damian Warzecha, zastępca dyrektora ds. medycznych Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
  • dr n. med. Paweł Krajewski, kierownik Oddziału Neonatologii I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa - Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Czy warszawski ośrodek zniknie z mapy polskiej perinatologii?

Dr n. med. Paweł Krajewski stwierdza, że dla niego praca jest misją, a miejsce pracy wybrał ze względu na określony profil pacjentów oraz zespół ludzi, który zapewniał możliwość niesienia pomocy na światowym poziomie.

– Katedra, w której do tej pory pracowałem, była jednym z nielicznych ośrodków w kraju, zapewniających bardzo wysoką jakość opieki perinatologicznej, co miało ogromne przełożenie na możliwość skutecznego leczenia noworodków. Dzięki inicjatywie i zaangażowaniu prof. Mirosława Wielgosia w Klinice wykonywanych było bardzo dużo wysokospecjalistycznych zabiegów wewnątrzmacicznych, które pozwalały na przeżycie najmłodszych pacjentów, a mój zespół mógł zapewniać opiekę neonatologiczną na najwyższym poziomie - mówi dr Krajewski.

Dodaje: - Objęcie kierownictwa Katedry przez osobę, która nie ma doświadczenia w perinatologii, a wręcz do tej pory specjalizowała się głównie w ginekologii onkologicznej, spowoduje, że jakość usług świadczonych przez cały zespół niewątpliwie spadnie. Co gorsze, może się okazać, że nasz ośrodek w ogóle zniknie z mapy polskiej perinatologii, mimo iż do tej pory były tutaj wykonywane najbardziej pionierskie zabiegi.

– Moje odejście z pracy jest związane z jednoosobową decyzją prof. Zbigniewa Gacionga, rektora WUM, z którą nie zgadza się większość społeczności akademickiej, w tym również ja - tłumaczy dr n. med. Damian Warzecha.

Z kolei prof. Bronisława Pietrzak w komentarzu udzielonym „Pulsowi Medycyny” podkreśla, że nie widzi merytorycznych argumentów uzasadniających decyzję rektora.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Pracownicy Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM murem za prof. Wielgosiem [KOMENTARZE]

Wiemy, kto ma zastąpić prof. Wielgosia na stanowisku szefa kliniki WUM

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.