Pierwsze operacje profilaktycznej mastektomii w Białostockim Centrum Onkologii

EG/PAP
opublikowano: 25-04-2019, 13:08

Dwie pierwsze pacjentki z mutacjami genów predysponującymi do zachorowania na raka piersi poddały się w Białostockim Centrum Onkologii (BCO) zabiegom tzw. profilaktycznej mastektomii, czyli usunięcia piersi

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Rozporządzenie w sprawie objęcia refundacją zabiegów mastektomii z rekonstrukcją piersi minister zdrowia wydał w styczniu 2019 r.

Dr Leszek Kozłowski, kierownik oddziału chirurgii onkologicznej z pododdziałem chirurgii piersi, wyjaśnił, że takie zabiegi to "bardzo dobre narzędzie" w walce z rakiem, bo obciążenie genetyczne zwłaszcza u młodych kobiet to " istotny problem". Dodał, że pacjentki z obciążeniem genetycznym przychodzą do lekarza z powodu dużego lęku o to, że mają większe ryzyko zachorowania.

Szacuje się, że ryzyko zachorowania na raka piersi przy obciążeniu genetycznym - zwłaszcza mutacją genów BRCA1 i BRCA2 wynosi nawet do ok. 80 proc. 

"Również wzrasta ryzyko raka jajnika, raka otrzewnej i raka jajowodu" – podkreślała dr hab. Luiza Kańczuga-Koda. 

Kobiety obciążone mutacjami BRCA1 i BRCA2 to osoby młode, przed 40. rokiem życia, nowotwór przybiera w ich przypadku agresywną formę.

Badaniom genetycznym poddawane są wszystkie młode pacjentki ze zdiagnozowaną chorobą. Dr hab. Luiza Kańczuga-Koda dodała, że coraz częściej sięga się po badania genetyczne w przypadku wielu rodzajów nowotworów, np. raka płuca, jelita grubego, co przyspiesza diagnostykę i poprawia wyniki terapii. 

Zabiegowi usunięcia piersi z rekonstrukcją poddano w BCO 35-letnią pacjentkę. Zanim kobieta dowiedziała się, że jest obciążona genetycznie - potwierdzono u niej mutację genu BRCA2 - najpierw wykryto u niej guzek nad piersią. Poddano ją leczeniu i badaniom genetycznym, które wykazały mutację BRCA2. W jej rodzinie nie było do tej pory przypadków zachorowania na nowotwór piersi.

"Bierzmy się za siebie. Ja też jestem matką trójki dzieci. Nie miałam zbytnio dla siebie czasu i zawsze wszystko odkładałam na później, dopiero ten guz uświadomił mi, że ja też jestem ważna, że trzeba o siebie zawalczyć i naprawdę walczyłam jak tylko potrafiłam" – powiedziała pacjentka podczas konferencji, zachęcając jednocześnie kobiety do badań.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.