Pielęgniarki są zmęczone i walczą ze stresem

Beata Lisowska
11-09-2002, 00:00

Prawie 90 proc. pielęgniarek zauważa u siebie objawy stresu i wypalenia zawodowego - wynika z badań przeprowadzonych na początku 2002 roku przez psychologa prof. Grażynę Bartkowiak.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W badaniach uczestniczyły 584 osoby, w większości (ponad 90 proc.) pielęgniarki zatrudnione w zamkniętych zakładach opieki zdrowotnej. Wśród najczęściej wymienianych przyczyn stresu i wypalenia zawodowego respondentki wymieniały obciążającą pracę (kontakty z pacjentami, wzrost ich oczekiwań oraz niemożność wywiązania się z obowiązków zawodowych). Na drugim miejscu znalazły się niewłaściwe stosunki ze współpracownikami. Skarżyło się na nie 251 (43 proc.) pań. Niskie zarobki jako przyczynę stresu i wypalenia zawodowego wskazało 250 (czyli ponad 42,8 proc.) respondentek. Inne stresogenne czynniki pracy pielęgniarki, na które najczęściej wskazywały uczestniczki ankiety to: zmianowość (31,5 proc. wskazań), relacje z przełożonymi lekarzami (15 proc.), brak perspektyw na lepszą przyszłość (14,9). Jedynie 8 proc. ankietowanych jako istotną przyczynę zjawiska stresu i wypalenia zawodowego podało niesatysfakcjonujące relacje z pacjentami.
Wśród czynników leżących po stronie osobowości badane wskazywały najczęściej na: perfekcjonizm i zbyt wysokie oczekiwania od siebie (38 proc.), nadmierną uczciwość (27 proc.), świadomość trudności na rynku pracy (24 proc.), chęć zadośćuczynienia pacjentom i współpracownikom (12 proc.) oraz niską asertywność (7 proc.).
Jak ten stan odbija się na pracy zawodowej sióstr? Prawie co trzecia pielęgniarka (32 proc.) zanotowała pogorszenie relacji ze współpracownikami. 26 proc. respondentek przyznało, że wypalenie powoduje niższą motywację do pracy, a 12 proc. uważa, że pogarsza ich relacje z pacjentami.
Stres zawodowy ma wpływ na życie rodzinne i towarzyskie pielęgniarek. Prawie połowa z nich zauważyła pogorszenie relacji z rodziną (przy czym najczęściej skarżyły się na wzrost dyrektywności - 36 proc.) oraz mniejszą satysfakcję z życia rodzinnego. Do ograniczenia kontaktów towarzyskich przyznało się 35 proc. kobiet.
Niepokojące są ujawnione w ankietach symptomy dotyczące sfery emocjonalnej tej grupy zawodowej. Prawie połowa respondentek (49 proc.) przyznała się do poczucia dyskomfortu z wykonywanej pracy i w życiu osobistym, aż 19 proc. skarżyło się na całkowity brak umiejętności znajdowania jakiejkolwiek satysfakcji w życiu.
"Nie ma wątpliwości, że jest to zawód stresogenny: 12-godzinna praca zmianowa w zamkniętym zakładzie, w tym samym środowisku i świadomość, że trudno znaleźć inną pracę. Mimo że zakres pracy pielęgniarki jest coraz większy, coraz większa ich odpowiedzialność i profesjonalizm, jest to profesja niedoceniana i nie traktowana partnersko" - mówi prof. Grażyna Bartkowiak, psycholog z Wydziału Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, autorka badań. Ich kwintesencją jest dla niej stwierdzenie, na które wskazywało wiele respondentek, że pozytywne relacje interpersonalne i wsparcie ze strony współpracowników są najważniejszymi czynnikami, które mogą redukować napięcie zawodowe. "Samego charakteru pracy nie zmienimy, cierpienia ludzkiego, które czasami wywołuje agresję nie wyeliminujemy, ale możemy budować pozytywne relacje w zespole" - podkreśla G. Bartkowiak.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Praca i kariera / Pielęgniarki są zmęczone i walczą ze stresem
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.