Piecha: pracodawca będzie testował pracowników. Nie będzie zwalniał niezaszczepionych

MS/PAP
opublikowano: 17-12-2021, 11:37

Nie jest tak, że będą szczepienia obowiązkowe, bo tego ta ustawa nie mówi. Niezaszczepiony pracownik nie będzie musiał obawiać się, że zostanie zwolniony - powiedział w Sygnałach Dnia poseł PiS i lekarz Bolesław Piecha odnosząc się do projektu ustawy o weryfikacji covidowej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Bolesław Piecha: niezaszczepieni pracownicy nie muszą obawiać się, że zostaną zwolnieni. Nie do tego służy ustawa dotycząca weryfikacji szczepień
Fot. Pixabay

Odnosząc się w piątek (17 grudnia) do projektu ustawy, która da pracodawcy m.in. możliwość żądania okazania informacji o ważnym negatywnym wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, informacji o przebytej infekcji wirusa SARS-CoV-2 lub o wykonaniu szczepienia przeciwko COVID-19 Piecha przyznał, że wywołuje ona pewne emocje społeczne. Jednocześnie zastrzegł, że trzeba postępować radykalnie.

“Wymazywanie” ma chronić całe społeczeństwo

– Ta ustawa nie jest skierowana do wątpiących, tylko do nas, jako osób prywatnych, naszych najbliższych, ale również do całej naszej populacji, naszego społeczeństwa. Musimy się w jakiś sposób chronić. Nie jest tak, że będą szczepienia obowiązkowe, bo tego ta ustawa nie mówi. Nawet gdyby to trzeba było zastosować - a nie sądzę, żeby to było konieczne dla całego społeczeństwa - to wystarczy wykorzystać drogę rozporządzenia - ocenił.

– Natomiast zawsze istnieje trudny problem, czy pracodawca może sprawdzić mnie, jako pracownika, czy ja jestem zaszczepiony czy nie. W związku z tym skierowaliśmy tę ustawę na te tory, że pracodawca będzie mógł - będzie miał obowiązek - testowania pracowników. Te testy będą bezpłatne i będą zastępowały doraźnie to, co się nazywa certyfikatem covidowym - poinformował.

Zastrzegł, że pobranie wymazu będzie można zastąpić okazaniem Unijnego Certyfikatu Covid.

Pracownik niezaszczepiony nie zostanie zwolniony

Piecha podkreślił, że niezaszczepiony pracownik nie będzie musiał obawiać się, że zostanie zwolniony. -Będzie musiał obawiać się, że raz albo dwa razy na tydzień będzie miał pobierany wymaz z nosa na obecność koronawirusa. To jest średnio przyjemne - ocenił.

Dodał, że to zachęci do szczepień. - Cała sprawa polega na tym, że podstawy prawnej dotyczącej wglądu pracodawcy w dość wrażliwe dane, jakimi jest to, czy jesteśmy zaszczepieni czy nie, póki co pracodawca nie ma i może to uzyskać tylko i wyłącznie na podstawie ustawy i ta ustawa o tym mówi - podkreślił.

Zapowiedział, że rząd przeznaczy na ten cel miliard złotych. - Pozostają jeszcze pewne szczegóły jak często testować itd. Jedno jest pewne - ten paszport covidowy, paszport ozdrowieńca, będzie zastępował w sposób jasny konieczność testowania się co jakiś okres czasu 2-5-dniowy - dodał.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Weryfikacja szczepień pracowników. Eksperci: takie przepisy są potrzebne\

Weryfikacja szczepień przez pracodawców. Projekt trafi pod obrady Sejmu

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.