Pełnomocniczka rodziny Izabeli z Pszczyny: śledztwo jest prowadzone sprawnie

EG/PAP
opublikowano: 08-09-2022, 10:46

Prokuratura według mnie zebrała kompletne dowody i pozwoliło to na potwierdzenie zarzutów, które od początku stawiała rodzina pani Izabeli pod adresem lekarzy i szpitala – oceniła pełnomocniczka rodziny zmarłej mec. Jolanta Budzowska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prokuratura Regionalna w Katowicach 6 i 7 września przedstawiła zarzuty trzem lekarzom, pod których opieką była Izabela z Pszczyny.
Prokuratura Regionalna w Katowicach 6 i 7 września przedstawiła zarzuty trzem lekarzom, pod których opieką była Izabela z Pszczyny.
iStock

30-letnia Izabela zmarła blisko rok temu w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie, do którego zgłosiła się o tym jak odeszły jej wody płodowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.

Prokuratura potwierdziła oskarżenia wysuwane przez rodzinę

Prokuratura Regionalna w Katowicach 6 i 7 września przedstawiła zarzuty trzem lekarzom, pod których opieką była Izabela. Dotyczą one nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podejrzani nie przyznają się do winy.

Reprezentująca bliskich Izabeli - pokrzywdzonych w tym postępowaniu - radca prawny Jolanta Budzowska, która od lat specjalizuje się w sprawach dotyczących błędów medycznych, oceniła w rozmowie z PAP, że śledztwo toczy się bardzo sprawnie – nie minął jeszcze rok od tragedii, a w sprawie są już przedstawione zarzuty.

– To świadczy samo w sobie, że śledztwo jest prowadzone bardzo sprawnie. Prokuratura według mnie zebrała kompletne dowody i pozwoliło to na potwierdzenie zarzutów, które od początku stawiała rodzina pani Izabeli pod adresem lekarzy i szpitala - wskazała i wyraziła nadzieję, że do sądu zostanie skierowany akt oskarżenia.

Rodzina Izabeli z Pszczyny rozważa dochodzenie swoich roszczeń na drodze cywilnej lub karnej

Pytana o ewentualne powództwo cywilne, prawniczka zaznaczyła, że dla rodziny najważniejsze było ustalenie przebiegu wydarzeń w pszczyńskim szpitalu oraz potwierdzenie tego, że ich ocena była trafna – że byli uprawnieni do tego, by winić za śmierć bliskiej im osoby lekarzy z tej placówki.

– Bliscy pani Izabeli oczywiście biorą pod uwagę domaganie się zadośćuczynienia za krzywdę, jakiej doznali członkowie rodziny, przede wszystkim 10-letnia Maja, córka pani Izabeli. Natomiast nie zapadły jeszcze decyzje, czy z dochodzeniem roszczeń cywilnych będą czekać do końca postępowania karnego. W mojej ocenie nie jest to konieczne, bo przesłanki odpowiedzialności cywilnej na tym etapie nie budzą wątpliwości - wskazała prawniczka.

Jak przypomniała, w sprawach dotyczących błędu medycznego odpowiada zarówno podmiot leczniczy - przede wszystkim jego ubezpieczyciel - jak i dodatkowo lekarze zatrudnieni w nim w ramach umowy cywilnoprawnej, którzy mogą być uznani za współwinnych danego błędu. Także oni są ubezpieczeni od takich zdarzeń.

Mec. Budzowska powiedziała, że celem śledztwa prokuratury nie jest ustalenie motywów działania lekarzy, czy przesłanek podejmowanych przez nich decyzji.

– Rodzina od początku tego postępowania ma głębokie przekonanie, że ma wiedzę, informacje i dowody świadczące o tym, że wyrok TK nie pozostał bez wpływu na tę sytuację, natomiast dopóki trwa śledztwo, nie będę tego bliżej komentować z uwagi na tajemnicę śledztwa - oświadczyła pełnomocniczka.

Śmierć Izabeli z Pszczyny: co ustaliła kontrola NFZ?

Kontrola przeprowadzona wcześniej w szpitalu przez Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdziła liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i w jakości świadczeń udzielonych pacjentce. NFZ nałożył w związku z tym na szpital karę w wysokości blisko 650 tys. zł.

Na podstawie zgromadzonej dokumentacji i opinii ekspertów rzecznik praw pacjenta uznał, że w tej sprawie doszło do naruszenia praw pacjenta, przygotował też zalecenia dla szpitala w Pszczynie. Wśród nich znalazło się m.in. opracowanie i wdrożenie procedur dotyczących zasad postępowania personelu w razie wystąpienia wstrząsu septycznego, a także wdrożenie zasad postępowania w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu kobiety. Szpital przeprowadził już dodatkowe szkolenia personelu i rozszerzył procedury bezpieczeństwa.

Wcześniej zarząd szpitala zapewniał wielokrotnie, że jego personel zrobił wszystko, by uratować pacjentkę i jej dziecko, a wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz standardów postępowania. Zawiesił jednak realizację kontraktów dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur w czasie pobytu kobiety w szpitalu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Śmierć Izabeli z Pszczyny - trzeci lekarz usłyszał zarzuty

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.