Pat w Centrum Zdrowia Dziecka

Beata Lisowska
opublikowano: 19-12-2007, 00:00

Poważne kłopoty z ułożeniem grafiku ma dyrekcja Instytutu Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, która spotkała się z generalnym brakiem zgody lekarzy na pracę zmianową oraz system kontraktów. Ułożenie harmonogramów pracy według zasady opt-out jest przy obecnym stanie kadrowym CZD niemożliwe z powodu zapisu o 11 godzinach odpoczynku należącego się lekarzowi w ciągu doby, zawartego w ustawie, która zacznie obowiązywać 1 stycznia 2008 r.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Mimo kontrowersji prawnych, sytuacja zaczyna się wyjaśniać i wszystko wskazuje na to, że ma to być 11 godzin nieprzerwanego wypoczynku w ciągu doby, nawet jeśli chodzi tylko o dyżur pod telefonem. Przy takiej interpretacji nie ma możliwości ułożenia grafiku, nawet jeśli lekarze wyrażą zgodę na opt-out warunkowaną wzrostem wynagrodzenia zasadniczego" - mówi Maciej Piróg, dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Dziecka. Nawet gdyby chciał wykorzystać roczny limit 150 godzin nadliczbowych, które można nakazać lekarzowi ze względu na dobro pacjenta, to i tak ta pula wyczerpie się po 2-3 miesiącach. Maciej Piróg podkreśla, że pojęcie odpoczynku lekarza trzeba jak najszybciej uściślić w nowelizacji ustawy. Problem w tym, że Ministerstwo Zdrowia zamierza znowelizować ustawę dopiero po Nowym Roku.
Odrębną kwestią jest, jak te oczekiwania płacowe lekarzy Centrum Zdrowia Dziecka sfinansować. "Ostatni, niezbyt fortunny finał rozmów z kierownictwem Ministerstwa Zdrowia na temat źródeł finansowania podwyżek usztywnił kolegów. U nas ponad połowa lekarskiej załogi to członkowie OZZL. Oni nie mówią już o trzech średnich krajowych, ale o trzech średnich warszawskich" - przyznaje M. Piróg.
CZD nie podpisało na przyszły rok kontraktu z NFZ, bo uznało, że jego podwyżka o 3 proc. w stosunku do 2007 roku w żaden sposób nie pokryje dużo większych zobowiązań finansowych wobec pracowników. Także resort zdrowia proponuje Centrum Zdrowia Dziecka dużo mniej pieniędzy niż w 2007 roku za procedury wysokospecjalistyczne z zakresu kardiochirurgii dziecięcej i transplantologii. "Ja nie mam z czym zasiąść do negocjacji z lekarzami, a dopóki nie siądziemy do rozmów, dopóty nie przekonam się, w jakim stopniu są gotowi ustąpić ze swoich żądań płacowych" - mówi M. Piróg.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Pat w Centrum Zdrowia Dziecka
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.