Pandemia wymaga współpracy sektora prywatnego i publicznego

Materiał partnera. Pytała Emilia Grzela.
opublikowano: 21-12-2020, 13:01

O programie opieki nad pacjentami chorymi na COVID-19 w domu i wsparciu publicznego systemu opieki zdrowotnej w czasie pandemii opowiada Anna Janiczek, prezes zarządu PZU Zdrowie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Anna Janiczek, prezes zarządu PZU Zdrowie
SMARTSTUDIO

W jaki sposób PZU Zdrowie jako świadczeniodawca z sektora prywatnego włącza się w walkę z pandemią COVID-19, szczególnie pod kątem ułatwień i wsparcia dla personelu medycznego?

Ciągłość naszej działalności w okresie pandemii zabezpieczyła dostęp do opieki medycznej dla wielu potrzebujących pacjentów, tym samym odciążając państwowy sektor skoncentrowany na COVID-19. Jeśli chodzi o wsparcie w ramach solidarności służby zdrowia, to zrealizowaliśmy wiele inicjatyw, m.in. już kwietniu uruchomiliśmy bezpłatną infolinię psychologiczną dla personelu medycznego, a łączna wartość pomocy finansowej Grupy PZU dla szpitali i służb walczących z koronawirusem przekroczyła już 20 mln zł. Za tę kwotę możliwy był zakup opasek życia, kardiomonitorów, stetoskopów elektronicznych i środków ochrony osobistej.

Jakiego rodzaju procedury bezpieczeństwa/podwyższonego reżimu sanitarnego zostały wdrożone w państwa placówkach? Czy obserwują państwo spadek liczby pacjentów z uwagi na ich obawy przed kontaktem z ochroną zdrowia?

Byliśmy zdeterminowani, aby nie ograniczać dostępności placówek dla naszych pacjentów. Zastosowaliśmy reżim epidemiczny na długo przed oficjalnymi wytycznymi. Przystosowaliśmy placówki do obsługi pacjentów od strony wyposażenia, np. odstępy między krzesłami, bariery ochronne na recepcji, oraz procedur, takich jak triaż na wejściu, przerwy na dezynfekcję i wietrzenie pomieszczeń, monitorowanie personelu medycznego.

Podkreślamy znaczenie diagnostyki i apelujemy o nieodkładanie badań na później. Po okresie tzw. twardego wiosennego lockdownu, kiedy obserwowaliśmy bezprecedensowy wzrost usług telemedycznych, pacjenci powrócili do placówek i obecnie liczba wizyt jest na zdecydowanie wyższym poziomie niż przed wakacjami. Co więcej, zaangażowanie personelu w naszej sieci placówek oceniane jest bardzo pozytywnie. W listopadzie – pomimo drugiej fali pandemii – zanotowaliśmy bardzo wysokie oceny obsługi i jakości. Wskaźnik satysfakcji CSS wyniósł aż 93 proc. Ten wynik to zasługa pracy całego naszego zespołu.

Czy mają państwo w ofercie usługi zdrowotne sprofilowane pod kątem pacjentów z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2? Na czym dokładnie polega Domowa Opieka Medyczna i jak przebiega interwencja lekarska w ramach tego programu?

Na początku grudnia uruchomiliśmy program opieki nad pacjentami chorującymi na COVID-19 w domu – Domowa Opieka Medyczna. Pacjent otrzymuje od nas bezpłatnie pulsoksymetr, który dostarczany jest bezpośrednio do jego domu przesyłką kurierską. Regularne wykonywanie pomiarów przez pacjenta pozwala monitorować poziom saturacji, który jest jednym z kluczowych parametrów dla przebiegu COVID-19. Pacjent otrzymuje od nas materiały wideo dotyczące pulsoksymetru, który zresztą jest bardzo prosty w obsłudze. Jeśli parametry pogorszą się, pacjent może skontaktować się z lekarzem i uzyskać informację na temat dalszego postępowania. W przypadku, gdy stan pacjenta jest poważny, pomożemy także wezwać karetkę.

Kto może skorzystać z usług w ramach Domowej Opieki Medycznej? Jak przebiega sam proces kwalifikacji – czy ostateczną decyzję podejmuje lekarz?

Program Domowej Opieki Medycznej skierowany jest do pacjentów, którzy mają opiekę medyczną w PZU w formie abonamentu lub ubezpieczenia. Decyzję o kwalifikacji do programu podejmuje lekarz, ponieważ musimy być pewni, że stan pacjenta pozwala na bezpieczne leczenie w domu. Odbywa się to za pośrednictwem telekonsultacji, w trakcie której lekarz zbiera od pacjenta niezbędne informacje.

Jakie, poza konsultacją lekarską, korzyści wynosi pacjent z tej usługi?

To przede wszystkim poczucie komfortu i bezpieczeństwa w trakcie przechodzenia choroby w domu. Poza opieką internistyczną pacjent otrzymuje opiekę psychologiczną. Stres związany z chorobą, ograniczeniami życia codziennego może osłabić organizm, tym samym pogarszając zdolność do walki z chorobą. Chcemy także zapobiegać zjawisku, które psychologowie i lekarze już określają mianem pandemii depresji. Nasza kadra ma duże doświadczenie w udzielaniu zdalnej pomocy psychologicznej, np. na infoliniach zaufania, infoliniach kryzysowych.

W jaki sposób propagują państwo wiedzę o ryzyku zakażenia SARS-CoV-2 i przebiegu COVID-19 (np. alarmowych objawach) wśród swoich pacjentów?

Dla pacjentów objętych programem, a także wszystkich zainteresowanych, przygotowaliśmy stronę, na której zamieściliśmy aktualne informacje na temat COVID-19 i leczenia domowego. Bazujemy na rzetelnych źródłach – informacjach publikowanych przez WHO, służby sanitarne i Ministerstwo Zdrowia. Na początku pandemii, gdy zapotrzebowanie na informacje dotyczące koronawirusa było ogromne, uruchomiliśmy bezpłatną infolinię pomocową, a także wsparliśmy kadrowo infolinię NFZ. Obecnie w razie wystąpienia niepokojących objawów nasi pacjenci mogą skontaktować się z naszym całodobowym Centrum Kontaktu, gdzie dyżury pełnią także lekarze. Dodatkowo w naszych placówkach medycznych i wśród naszych klientów korporacyjnych prowadzimy regularną komunikację na temat aktualnych wytycznych.

Wielu ekspertów podkreśla, że luty i marzec mogą być trudnymi miesiącami dla ochrony zdrowia – pandemia zbiegnie się wówczas w czasie ze szczytem sezonu grypowego. W jaki sposób przygotowuje się na to PZU Zdrowie, by maksymalnie zwiększyć wydajność swoich placówek i w większym stopniu wesprzeć system opieki zdrowotnej finansowany ze środków publicznych?

Jednym z ważnych czynników przygotowania do wiosny było efektywne wykorzystanie puli szczepionek przeciwko grypie – w tym roku obserwowaliśmy wyjątkowo duże zainteresowanie szczepieniami, a czasu na ich wykonanie od pojawienia się preparatów na rynku było niewiele. Wdrożyliśmy także procedury mające na celu zminimalizowanie ryzyka zakażenia grypą oraz koronawirusem wśród naszego personelu. Kolejnym krokiem jest zabezpieczenie procesów obsługowych na moment, kiedy pojawi się szczepionka przeciwko COVID-19 – to wielkie logistyczne przedsięwzięcie. Cały czas zwiększamy także grafiki, rekrutując lekarzy i pielęgniarki do naszych placówek, jak i centrum telemedycznego. Jednocześnie wsparliśmy rekrutację do szpitala tymczasowego w Płocku, korzystając z naszego obszaru HR. Pandemia, jak nigdy wcześniej, pokazała konieczność i moc współpracy sektora publicznego oraz prywatnego.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.