Pandemia utrudniła chorym dostęp do opieki zdrowotnej. Sytuacja poprawiła się dopiero w maju

  • Marzena Sygut
opublikowano: 12-08-2021, 15:05

Dopiero w maju tego roku pacjenci odczuli poprawę w dostępie do systemu ochrony zdrowia - wynika z badań przeprowadzonych przez Fundację My Pacjenci. Niestety, takie odczucie ma niewiele ponad 22 proc. badanych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W czwartek, 12 sierpnia Fundacja My Pacjenci wspólnie z Zespołem Ekspertów Continue Curatio zaprezentowali wyniki ogólnopolskich badań zatytułowanych: “Pacjenci po trzeciej fali pandemii“. Badania dotyczyły tego, czy Polacy dostrzegają zmiany w funkcjonowaniu ochrony zdrowia po trzeciej fali pandemii.

Blisko 9 proc. badanych Polaków, ze w czasie trwania pandemii ich stan zdrowia uległ pogorszeniu
Fot. iStock

Badanie zostało przeprowadzone na grupie 1000 losowo wybranych respondentów w wieku powyżej 18. roku życia. Wynika z nich, że ponad 1/5 badanych (22,1proc.) odnotowała poprawę w dostępie do podstawowej opieki zdrowotnej. Z kolei, jeśli chodzi o dostęp do opieki specjalistycznej poprawę zaobserwował co szósty badany. (16,7 proc.). Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do diagnostyki i badań. Tutaj poprawę zaobserwowało 15,8 proc. badanych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Samoliński o pandemii COVID-19: jesienią może czekać nas “armagedon”

Teleporada znajduje miejsce w systemie

Autorzy badania przypominają, że z 16 marca br. zmieniły się zasady korzystania z POZ. Zgodnie z nimi lekarz nie może, poza kilkoma wyjątkami, narzucić pacjentowi wizyty w formie teleporady.

Z przeprowadzonego badania wynika, że teleporady znalazły miejsce w systemie. W ocenie ponad 2/5 ogółu ankietowanych przepisy dotyczące teleporad są respektowane, jednak prawie 1/4 badanych jest odmiennego zdania.

Zdaniem prof. Bolesława Samolińskiego, przewodniczącego Zespołu Ekspertów Continue Curatio to wysoki odsetek respondentów.

3 na 10 badanych znalazło się w sytuacji, w której ich prośba o bezpośrednią wizytę u lekarza została odrzucona i zaoferowano w zamian możliwość odbycia konsultacji telefonicznej z lekarzem. Niemal połowa z tej grupy respondentów przyznała, że powodem odmowy odbycia konsultacji bezpośredniej było uznanie przez osobę rejestrującą ich sytuacji zdrowotnej jako niewymagającej bezpośredniej konsultacji.

- Należy zastanowić się jak śledzić tego typu sytuacje w przyszłości, aby zapobiegać nieuzasadnionym teleporadom w miejsce koniecznych wizyt w gabinecie lekarskim. Należy także wskazać pacjentom sposób na weryfikację decyzji rejestracji odmawiającej porady kontaktowej i proponowanie w jej miejsce teleporady - komentuje prof. Samoliński.

Z badań płyną też pozytywne wnioski. Otóż ponad 4/5 badanych, którzy odbyli telewizytę przyznało, że w czasie teleporady mieli oni możliwość szczegółowego przekazania informacji o swoim zdrowiu. Więcej niż 1/3 respondentów wskazała, że w czasie teleporady lekarz sam zaproponował odbycie wizyty bezpośredniej.

- To pozytywny trend, wskazujący, że zarówno lekarze, jak i pacjenci „uczą się”, korzystania z teleporady, nie może to jednak oznaczać braku możliwości wyboru przez pacjenta formy wizyty - uważa Magdalena Kołodziej z Fundacji My Pacjenci.

Nowe objawy chorobowe, to najistotniejszy powód dostępu do wizyty bezpośredniej

Jako najistotniejszy powód dostępu do lekarza w sposób bezpośredni badani wskazali konsultacje nowych objawów. Ważność wizyty oceniono na 5 w skali od 1 do 6, gdzie 6 oznaczało najważniejszy powód. Na kolejnych miejscach znalazły się: ogólna ocena stanu zdrowia w związku z chorobami współistniejącymi (4,9) oraz planowa konsultacja (4,3). Za najmniej istotny powód zmiany teleporady na wizytę bezpośrednią uznano uzyskanie recepty (2,5).

W ocenie prof. Bolesława Samolińskiego wyniki wskazują na wysoki poziom świadomości i poprawnego stosunku do teleporad ze strony badanych respondentów.

Specjaliści częściej zlecali wizyty bezpośrednie niż lekarze POZ

Z przedstawionych badań wynika także, że z bezpośrednich konsultacji lekarskich lekarza POZ, od początku pandemii, skorzystała ponad 1/3 badanych (37,6 proc.), z kolei z konsultacji z lekarzem specjalistą (poza POZ) niemal połowa ankietowanych (47,9 proc.).

Fundacja My Pacjenci wskazuje tu na fakt, że w Polsce wielu pacjentów korzysta od lat z porad lekarzy specjalistów prywatnie, a pandemia dodatkowo wzmocniła to zjawisko.

Zarówno z konsultacji lekarza POZ jak i specjalisty, respondenci korzystali średnio 3 razy w ciągu badanego okresu czasu, najczęściej w obu przypadkach były to po 2 konsultacje.

Z kolei od początku pandemii z badań diagnostycznych zleconych przez lekarza AOS skorzystało 56,3 proc. ankietowanych. Nieco częściej z badań diagnostycznych zlecanych przez lekarza AOS korzystały kobiety niż mężczyźni (odpowiednio: 62,0 proc. i 50,1 proc.).

Ponad 1/3 badanych przyznała też, że od początku pandemii mieli (lub ktoś z ich bliskich, znajomych) odwołany lub przesunięty planowany zabieg medyczny bądź operację (35,8 proc.).

Pandemia nie pozostała bez wpływu na stan zdrowia Polaków

Badani zwracali również uwagę na to, że ich stan zdrowia uległ pogorszeniu z powodu braku dostępu do opieki specjalistycznej, zabiegu i/lub badań medycznych. Na problem ten zwróciło uwagę, aż ponad 8,3 proc. ( 2,2 mln) Polaków uważa.

W ocenie prof. Samolińskiego wstępne wnioski z przeprowadzonego badania Polaków wskazują, iż interwencja na poziomie Ministra Zdrowia przynosi poprawę i jest słusznym oraz skutecznym działaniem w obliczu nowych, niepokojonych zjawisk związanych z działaniem systemu ochrony zdrowia, na potrzeby pacjentów nie zakażonych SARS-CoV-2.

- To spostrzeżenie uzasadnia propozycję dalszej pracy nad poprawą opieki zdrowotnej przez podejmowane stosowne do sytuacji decyzje ze strony regulatora - podkreśla ekspert.

Zaznacza jednak, że trzeba zauważyć, że respondenci nadal wskazywali na jeszcze nie funkcjonujący sprawnie system opieki zdrowotnej, szczególnie w zakresie dostępności do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. W tej sytuacji - zdaniem eksperta - wydaje się uzasadnione poszukiwanie rozwiązań przeciwdziałającym patologii, którą w organizacji ochrony zdrowia ujawniła epidemia SARS-CoV-2.

W badaniu zwraca także uwagę fakt - dodaje - że prawie 9 proc. ogółu respondentów uznało, iż ich stan zdrowia pogorszył się w okresie epidemii COVID-19. Biorąc pod uwagę iż była to populacja losowo dobranych Polaków, w przedziale wiekowym od 18 rż, i znaczna część tych respondentów nie zgłaszała potrzeby korzystania z ochrony zdrowia ze względu na dobre samopoczucie (ok. 90 proc.), podany odsetek wskazujący pogorszenie stanu zdrowia należy uznać za bardzo wysoki.

- Wniosek na przyszłość jest prosty. Planując organizację ochrony zdrowia w zagrożeniu kolejnych wzrostów zachorowań z powodu epidemii chorób zakaźnych, szczególnie COIVID-19, trzeba tak przeorganizować system, aby w sposób nie zmieniony był do dyspozycji osób wymagających opieki zdrowotnej nie tylko z powodu zakażenia SARS-CoV-2 - zaznaczył.

RPP potwierdza: w maju tego roku sytuacja pacjentów uległa poprawie

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec podkreśla, że także i on zaobserwował pogorszenie się dostępu do opieki zdrowotnej w okresie pandemii. Jak wyjaśnił w porównaniu do roku 2019 w 2020 r. RPP odnotował o 57,5 proc. więcej zgłoszeń od pacjentów. - Jest to największy przyrost aktywności Rzecznika w ostatnich latach i związek z epidemią COVID-19 jest oczywisty - zaznaczył.

W jego opinii w 2020 r. doszło też do odwrócenia trendu w zakresie rodzajów świadczeń zdrowotnych, w stosunku do których odnotowano największą liczbę zgłoszeń - na pierwszym miejscu pojawiły się zgłoszenia dotyczące podstawowej opieki zdrowotnej. - W 2021 r. trend ten się utrzymuje - od 1 stycznia do 15 czerwca 2021 r. do biura RPP wpłynęło ponad 71 tys. zgłoszeń, z czego ponad 20 tys. dotyczy podstawowej opieki zdrowotnej - podkreślił.

Z tego powodu, we wrześniu ub. roku RPP wraz z Narodowym Funduszem Zdrowia, podjęli wspólne działania, mające przeciwdziałać ograniczonej dostępności do placówek ochrony zdrowia i umożliwić pacjentom korzystanie z opieki zdrowotnej w stopniu porównywalnym do czasu przed pandemią koronawirusa.

Zdaniem Bartłomieja Chmielowca widać pierwsze efekty tych działań, gdyż faktycznie od połowy maja 2021 r. obserwuje się spadek liczby zgłoszeń dotyczących problemów z uzyskaniem kontaktu z rejestracją przychodni podstawowej opieki zdrowotnej, a zatem wraz ze spadkiem liczby zakażeń wzrasta dostępność przychodni.

Obserwacje te potwierdzają przedstawione badania. Zgodnie z nimi poprawę w dostępie do opieki medycznej pacjenci zaobserwowali właśnie w maju br.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Anna Janiczek, prezes PZU Zdrowie: Wspólnym mianownikiem naszej oferty jest profilaktyka

Polski Ład: założenia Planu na zdrowie

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.