Pandemia COVID-19 zmniejszyła dostępność do diagnostyki i leczenia osteoporozy

prof. dr hab. n. med. Wojciech Pluskiewicz, Zakład Chorób Metabolicznych Kości, Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach
opublikowano: 31-05-2021, 12:16

Ostatnie kilkanaście miesięcy to czas naznaczony wpływem pandemii COVID-19. Jej przemożna rola dotyczy w zasadzie wszystkich dziedzin życia, w tym oczywiście medycyny. Dziś trudno o w pełni wiarygodną ocenę wpływu pandemii na szeroko rozumiane zdrowie ludzkie i dopiero po rzeczywistym jej zakończeniu przyjdzie czas na podsumowania. Obecnie dysponujemy tylko bieżącymi, fragmentarycznymi analizami.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pandemia ograniczyła dostęp do wielu procedur medycznych, czego efektem jest tzw. nadumieralność, czyli zwiększona liczba zgonów niedotycząca tych spowodowanych infekcją koronawirusem. Można sobie łatwo wyobrazić, że umiera wielu pacjentów z ostrym zawałem serca lub udarem mózgu, którzy nie trafili do szpitala w początkowej fazie choroby. Trudniej przełożyć obecną sytuację pandemiczną na zjawiska związane z chorobami przewlekłymi, ponieważ odległe skutki zobaczymy dopiero za jakiś czas, najpewniej mierzony latami.

Zgodnie z raportem Narodowego Funduszu Zdrowia z 2019 roku, w Polsce 2,1 mln osób ma osteoporozę.
iStock

Z wyżej wymienionych powodów wartościowe są dane zaprezentowane przez grupę autorów dotyczące osteoporozy. Osteoporoza to jedna z najważniejszych chorób cywilizacyjnych współczesnych społeczeństw — dotyka milionów ludzi, a jej konsekwencją są złamania. Zgodnie z raportem Narodowego Funduszu Zdrowia z 2019 roku, w Polsce 2,1 mln osób ma osteoporozę, roczna liczba złamań osteoporotycznych przekracza 126 tys., a koszty generowane przez osteoporozę oscylują co roku wokół 500 mln zł.

Osteoporoza: problemy systemowe w czterech stronach świata

W omawianej publikacji wszechstronne dane zebrano w specjalnej ankiecie. 209 współpracowników z 53 krajów (28 proc. z Europy, 24 proc. z Ameryki Północnej, 19 proc. z państw Azji, 17 proc. z Bliskiego Wschodu i 12 proc. z Ameryki Południowej) dostarczyło danych dotyczących realizacji procesu diagnostycznego i leczniczego. Dane zbierano w kwietniu i maju 2020 r. Większość respondentów stanowili lekarze, głównie reumatolodzy (40 proc.), endokrynolodzy (22 proc.) i ortopedzi (15 proc.), a 15 proc. inni pracownicy medyczni.

W zaledwie 21 proc. placówek prowadzących leczenie chorób metabolicznych była możliwość odbywania tradycyjnych wizyt lekarskich, 33 proc. miało formę teleporady, a 21 proc. - wideo-
konsultacji. 7 proc. poradni była całkowicie zamknięta dla pacjentów.

W okresie pandemii zrealizowano zaledwie 29 proc. zwykłej liczby badań densytometrycznych, a 5 proc. pracowni densytometrycznych całkowicie wstrzymało działalność. 43 proc. lekarzy zgłaszało problemy z wdrażaniem zwykłej terapii osteoporozy. Szczególnie trudne było prowadzenie terapii lekami podawanymi parenteralnie.

Osteoporoza: zaniechania po stronie pacjentów

Trudności w prawidłowym prowadzeniu procesu diagnostyczno-leczniczego powodowali także sami pacjenci, którzy nie byli skłonni do przyjazdu do ciągle działających placówek, zgłaszali problemy komunikacyjne oraz konieczność izolacji wywołanej zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Zmniejszyła się liczba przepisywanych leków, nie wdrażano terapii u nowo zdiagnozowanych osób i często przesuwano dalsze działania lekarskie na okres po pandemii.

Autorzy zaprezentowali wiele innych, szczegółowych danych dotyczących terapii osteoporozy, ale ich omówienie nie jest potrzebne, żeby uświadomić sobie skalę zagrożeń zdrowotnych dla milionów chorych na osteoporozę. Sądzę, że podane informacje są wystarczające, by stwierdzić, że pandemia COVID-19 będzie miała istotny wpływ nie tylko na bieżące działania lekarskie.

Osteoporoza: odległe efekty jeszcze się ujawnią

Osteoporoza to choroba przewlekła, rozwija się powoli i przez lata dochodzi do obniżania się gęstości mineralnej kości, czego finalną konsekwencją są złamania. Zatem krótkoterminowe efekty pandemii nie są widoczne już dziś, co daje się zauważyć np. w odniesieniu do chorób naczyniowych. Zmniejszenie liczby konsultacji lekarskich i badań diagnostycznych, głównie densytometrycznych, i w konsekwencji zaniechanie terapii nie przełoży się natychmiast na bieżącą liczbę złamań.

Efekt zobaczymy dopiero ze znacznym opóźnieniem, a przypuszczalnie epidemia złamań pojawi się ze zdwojoną siłą dopiero za jakiś czas. Sądzę także, że opisane rezultaty można ostrożnie odnieść do innych chorób przewlekłych, których skutki nie są natychmiast widoczne, jak w przypadku zawału serca lub udaru mózgu. Odległe efekty, np. w cukrzycy, ujawnią się po latach.

Jakie wnioski należy wyciągnąć z tej cennej publikacji? Sądzę, że trzeba podjąć próbę podobnej oceny w kolejnych miesiącach trwania pandemii, ponieważ wymienione dane dotyczyły jej początkowej fazy.

Osteoporoza: odnaleźć chorych, którzy „wypadli” z systemu

Mogę w tym miejscu przytoczyć własne doświadczenia zawodowe, dotyczące funkcjonowania poradni chorób metabolicznych w czasie pandemii. Od połowy marca do połowy czerwca 2020 r. poradnia nie działała, ale od końca czerwca stopniowo wracała do życia. Jednak zgodnie z moją wiedzą, wiele specjalistycznych poradni do tej pory nie wróciło do wcześniejszego, tradycyjnego modelu pracy.

Z pewnością są dostępne dane dotyczące liczby badań i porad w wielu dziedzinach medycyny. Należy oszacować, jak duża luka powstała od marca 2020 r. i podjąć działania, by objąć opieką pacjentów, którzy wypadli z systemu. To ważne i bardzo pilne zadanie. To powinien być priorytet na następne miesiące, ponieważ w innym razie należy się liczyć z tym, że więcej ofiar pandemii będzie dotyczyło pacjentów umierających z przyczyn innych niż COVID-19. To wyzwanie dla NFZ, Ministerstwa Zdrowia i dla nas, pracowników systemu opieki zdrowotnej.

Dodatkową trudnością są kwestie ogólnospołeczne, potrzebna jest bowiem harmonijna współpraca wielu środowisk i społeczna akceptacja dla zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia. Oczywiście, problemy ograniczenia dostępności do terapii dotyczą także innych chorób przewlekłych i postulowane działania muszą objąć cały system opieki zdrowotnej.

Piśmiennictwo:

  1. Fuggle N.R. i wsp.: How has COVID-19 affected the treatment of osteoporosis? An IOF-NOF-ESCEO global survey. Osteoporos. Int. 2021; 32: 611-617.
  2. NFZ o zdrowiu: osteoporoza. Warszawa 2019.

POLECAMY TAKŻE: “Oblicza Medycyny”. Zdrowotne konsekwencje upadków wśród seniorów - rozmowa z prof. Katarzyną Wieczorowską-Tobis

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.