Pandemia COVID-19 wymusza ograniczenia w pracy oddziałów onkologicznych

Monika Rachtan
opublikowano: 10-04-2020, 15:06

W Polsce każdego roku chorobę nowotworową wykrywa się u ok. 160 tys. osób, a ponad 100 tys. tych chorych umiera. W ostatnich latach w onkologii światowej dokonał się ogromny postęp. Dzięki nowoczesnym terapiom lekarze są w stanie znacząco wydłużyć życie chorych na nowotwory złośliwe. Coraz więcej tych terapii jest wprowadzanych do polskich programów lekowych. Czy lata pracy lekarzy i naukowców są zagrożone przez pandemię COVID-19?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na łamach czasopisma "The Lancet Oncology" ukazał się artykuł1, w którym przedstawiono globalne konsekwencje, jakie w leczeniu onkologicznym może spowodować pandemia COVID-19. Autorzy publikacji zwracają uwagę, że walka z wirusem SARS-CoV-2 doprowadza oddziały ratunkowe i intensywnej terapii do punktu krytycznego. Większość zasobów medycznych szpitali zostaje użyta do pokonania ogromnego światowego kryzysu zdrowotnego. Czy w tej sytuacji nie zabraknie środków na leczenie pacjentów onkologicznych? Swoimi obawami podzielił się prof. dr hab. n. med. Sergiusz Nawrocki z Katedry Onkologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie oraz Kliniki Radioterapii Warmińsko-Mazurskiego Centrum Onkologii w szpitalu MSWiA.

Prof. dr hab. n. med. Sergiusz Nawrocki
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Sergiusz Nawrocki

Koronawirus SARS-CoV-2: zagrożone są badania kliniczne

W ostatnich latach rozwój onkologii przebiegał bardzo dynamicznie. Opracowano wiele nowych cząsteczek oraz metod terapii, które pozwalają skuteczniej leczyć pacjentów i poprawiać komfort ich życia. Wiele innowacyjnych terapii było udostępnianych chorym w ramach badań klinicznych, które odbywały się w różnych ośrodkach na świecie, także w Polsce. Dzięki temu duża liczba pacjentów wcześniej otrzymywała dostęp do bardzo drogich leków, które jeszcze przez wiele miesięcy czekały na to, by znaleźć się na listach refundacyjnych. W ocenie prof. Sergiusza Nawrockiego, pod tym względem już widać w Polsce pierwsze trudności, będące konsekwencją trwającej pandemii.

"Obecnie prowadzone przez nas badania kliniczne są kontynuowane. Wraz z organizatorami dokładamy wszelkich starań, aby działania te, mimo bardzo trudnej sytuacji, mogły być realizowane. Nie ukrywam jednak, że już napotykamy pewne komplikacje. Związane są one przede wszystkim z organizacją i logistyką (problemy z dojazdem chorych do szpitali, transportem próbek, leków). Część badań, wykonywanych dotychczas za granicą, przejęły lokalne laboratoria. Wciąż docierają do nas leki, które podawane są chorym zakwalifikowanym do badań, co jest możliwe dzięki wysyłkom kurierskim. Jednak w sytuacji pandemii koronawirusa zespół naszego szpitala zdecydował, że w najbliższych tygodniach będziemy zmuszeni ograniczyć rozpoczynanie kolejnych badań klinicznych" - stwierdza prof. Nawrocki.

Na takie rozwiązanie decyduje się coraz większa liczba ośrodków onkologicznych.

"Zmusza nas do tego obecna sytuacja. Rozpoczęcie nowych badań klinicznych nakłada na szpitale szereg obowiązków, z których musimy się wywiązać. W obecnej sytuacji epidemicznej nie możemy zdecydować się na podpisywanie umów z organizatorami badań klinicznych, gdyż nie wiemy, czy będziemy w stanie je zrealizować. Już teraz zmagamy się z problemami kadrowymi, część personelu medycznego poddawana jest kwarantannie, część przebywa na świadczeniach opiekuńczych. Nie możemy zagwarantować, że za kilka miesięcy personel będzie w stanie realizować badania kliniczne" - dodaje prof. Nawrocki.

Z powodu pandemii COVID-19 nowoczesne terapie onkologiczne stają się mniej dostępne

Jak rezygnacja z rozpoczynania nowych badań klinicznych wpłynie na sytuację chorych na nowotwory? Zdaniem prof. Nawrockiego, dostęp pacjentów do innowacyjnych terapii, umożliwiony dzięki badaniom klinicznym, będzie teraz ograniczony. A te ograniczenia, wprowadzone nie tylko na oddziałach onkologicznych, ale także na wielu innych oddziałach szpitalnych, potrwają jeszcze wiele miesięcy. Oprócz utrudnienia dostępu do nowoczesnych terapii, doprowadzą również do opóźnień w publikacji wyników badań klinicznych, procedurach związanych z rejestracją nowych leków i metod terapii.

"W Polsce sytuacja wydaje się być jeszcze na początkowym etapie rozwoju. Bardzo niepokojące informację płyną natomiast ze Stanów Zjednoczonych, które są największym rynkiem badań klinicznych. Dramatyczna sytuacja w USA i rozprzestrzenianie się pandemii wpłynie na gospodarkę całego świata, co z pewnością odczujemy także w medycynie" - dodaje prof. Nawrocki.

Koronawirus SARS-CoV-2 w Polsce: może zabraknąć pieniędzy na onkologię

Wprowadzanie nowych rozwiązań terapeutycznych wiąże się z nakładami finansowymi. Ministerstwo Zdrowia planowało w 2020 r. przeznaczyć na onkologię ponad 11 mld zł. 4 lutego rząd przyjął Narodową Strategię Onkologiczną (NSO), program, który przez dziesięć kolejnych lat miał zmodernizować polską onkologię. Ministerstwo Zdrowia nie podaje informacji, czy zaplanowane na obecny rok wydatki zostaną zrealizowane. Prof. Nawrocki obawia się jednak, że pieniędzy na onkologię może zabraknąć.

"Sytuacja, w której znalazła się Polska, wskazuje, że większość środków finansowych, którymi dysponuje rząd, będzie musiała zostać przekierowana na walkę z pandemią. Niesie to obawę, że priorytetem dla decydentów nie będzie refundacja nowych terapii w leczeniu nowotworów, a radzenie sobie z konsekwencjami pandemii" - mówi profesor.

Z powodu pandemii COVID-19 odwołane  są zajęcia studentów, konferencje i spotkania medyków

Autorzy publikacji w "The Lancet Oncology" wskazują na kolejny ważny problem związany z pandemią COVID-19. W większości dotkniętych nią krajów odwołuje się zajęcia studentów kierunków medycznych. Część programu jest realizowana za pomocą zdalnego nauczania. Wiele zajęć praktycznych: praca w laboratoriach czy praktyki na oddziałach szpitalnych w obecnej sytuacji nie są prowadzone. W Polsce studenci medycyny nie uczęszczają na zajęcia od 14 marca. Resort zdrowia nie informuje, od kiedy nauka w szkołach i na uniwersytetach będzie realizowana w tradycyjny sposób.

Sukcesywnie odwoływane są także konferencje i spotkania lekarzy na całym świecie. Większość z nich odsuwana jest w czasie, część organizatorów próbuje realizować ich program zdalnie. Według prof. Nawrockiego, to kolejna ogromna strata dla onkologii.

"Konferencje to nie tylko spotkania, na których przekazywane są najnowsze doniesienia czy wyniki badań klinicznych. To przede wszystkim świetna okazja do rozmowy z innymi medykami pracującymi z pacjentami onkologicznymi. Na takich spotkaniach rozmawiamy o naszych doświadczeniach, wymieniamy się spostrzeżeniami. Takie rozmowy pozwalają nam inaczej spojrzeć na naszych chorych, wyciągać wnioski na podstawie doświadczeń innych lekarzy. Dziś musimy się niestety ograniczyć do rozmów telefonicznych czy spotkań w sieci" - ubolewa specjalista.

Koronawirus SARS-CoV-2 przyczynia się do braków kadrowych na oddziałach onkologicznych

W większości oddziałów i szpitali onkologicznych pacjenci są nadal leczeni. Chorzy otrzymują przyjmowane dotychczas leki, wykonuje się także konieczne zabiegi operacyjne. Na placówki nałożone zostały ograniczenia, które mają poprawić bezpieczeństwo chorych. Część wizyt lekarskich realizowana jest w trybie teleporad. Chorzy, jeśli to możliwe, przyjmują leczenie w swoich domach, a leki wydawane są na dłuższy czas. Pacjenci leczeni na oddziałach onkologicznych coraz częściej jednak pytają o przyszłość swoich terapii. Lekarze starają się uspokajać chorych, jednocześnie zdając sobie sprawę, że w przyszłości dostęp do leczenia może być ograniczony.

"Obecnie nie widzimy bezpośredniego zagrożenia dostępności potrzebnych nam leków. Jest to jednak patrzenie krótkowzroczne, gdyż zdajemy sobie sprawę, że sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie" - zauważa profesor.

Placówki borykają się także z innymi problemami. Część personelu medycznego musiała skorzystać ze świadczeń opiekuńczych. Niektórzy z obawy przed zakażeniem wykorzystują przysługujące im urlopy. W szpitalach, w których doszło do zakażenia, część personelu przebywa na kwarantannie.

"Dziś wiemy, że jesteśmy na początku walki z koronawirusem. Wśród osób zakażonych SARS CoV-2 jest wielu lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarek. Jeśli liczba chorych pracowników służby zdrowia będzie nadal tak dynamicznie rosnąć, nie będziemy w stanie leczyć chorych nie tylko na koronawirusa, ale także na inne schorzenia, w tym nowotworowe" - alarmuje prof. Nawrocki.

W Polsce od lat system opieki zdrowotnej zmaga się z brakami personelu medycznego. Lekarze, a szczególnie pielęgniarki pracują w kilku szpitalach jednocześnie. Przemieszczanie się pomiędzy miejscami pracy sprzyja rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Zdaniem prof. Nawrockiego, w najbliższym czasie doprowadzi to do ograniczania pracy oddziałów onkologicznych oraz do czasowego wyłączania poszczególnych placówek.

"Jeśli obserwowane już przez nas zjawisko zostanie zintensyfikowane, nie będziemy w stanie leczyć pacjentów na oddziałach onkologicznych w takim wymiarze, jak robiliśmy to dotychczas" - podsumowuje prof. Nawrocki.

Przypisy:

1. COVID-19: global consequences for oncology, "The Lancet Oncology", t. 21, nr 4.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Rachtan

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.