Pacjenci z pęcherzem neurogennym pozostawieni sami sobie

  • Iwona Kazimierska
16-12-2015, 14:17

Polska stanowi białą plamę na mapie Europy, gdzie brak jest jakiegokolwiek programu diagnostyczno-terapeutycznego dla pacjentów z pęcherzem neurogennym – stwierdził podczas VII Warszawskiego Seminarium Neurourologii prof. Piotr Radziszewski, kierownik Katedry i Kliniki Urologii Ogólnej, Onkologicznej i Czynnościowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Problem pęcherza neurogennego dotyczy ok. 50 tys. pacjentów w Polsce. Brakuje dla nich miejsc w nielicznych ośrodkach neurourologii, brakuje zespołów wielospecjalistycznych, które by się nimi zajmowały. Do tego chorzy ci bardzo często czują się wykluczeni społecznie i ekonomicznie. Społecznie, bo schorzenia układu moczowego stanowią dla osób niepełnosprawnych barierę poważniejszą niż ograniczenie ruchowe i konieczność poruszania się na wózku inwalidzkim. Ekonomicznie, bo praktycznie żadne leczenie nie jest dla tych pacjentów refundowane. Płacą za wszystko – leki, środki odkażające, wreszcie za cewniki dzięki którym żyją, bo mogą opróżnić pęcherz moczowy tak, aby mocz nie zatruł im organizmu.

Aby się cewnikować, muszą wydawać często kilkadziesiąt złotych dziennie i to na najgorsze z możliwych postępowanie – sztywny, niepowlekany, cewnik i żel. Tymczasem kosztujące kilka złotych cewniki nie uszkadzające cewki moczowej, zmniejszające ryzyko infekcji nie są refundowane.

Dr Michał Maternik, nefrolog dziecięcy, zwraca uwagę na szczególną sytuacje małych pacjentów z pęcherzem neurogennym. Dzieci mają opory przed włożeniem niepowlekanego cewnika do cewki, boją się bólu. Niechęć do cewnikowania jest u dzieci bardzo często przyczyną rozwoju niewydolności nerek, kończącej się przeszczepem.

Eksperci są zgodni, że za najcięższe powikłania infekcyjne odpowiada założenie do pęcherza cewnika na stałe. Jednak cewnikowanie przerywane przy użyciu cewników niepowlekanych nie jest odpowiednim środkiem zaradczym – wiąże się ze stosowaniem jednorazowych środków nawilżających oraz znieczulających cewkę moczową, a dodatkowo jest bolesne i niewygodne. Złotym standardem w leczeniu pęcherza neurogennego jest cewnikowanie przerywane za pomocą cewników hydrofilowych.

Obecnie pacjenci w Polsce – grupa potrzebujących to ok. 30 tys. osób – mają dostęp (i to limitowany) do niepowlekanych cewników. Aby móc je stosować, trzeba zaopatrzyć się w środki nawilżające, odkażające i znieczulające cewkę moczową, a także w gazik i pęsetę. W naszym kraju – jako jedynym w Europie – koszty dodatkowe ponoszą chorzy. Obowiązujące regulacje umożliwiają pacjentom stałe stosowanie procedury cewnikowania jedynie za pomocą przestarzałych technologicznie jednorazowych cewników niepowlekanych, a konieczność finansowania cewników hydrofilowych sprawia, że są one praktycznie niedostępne dla polskich chorych.

Uczestnicy seminarium podpisali petycję do ministra zdrowia z prośbą o zainteresowanie się trudną sytuacją pacjentów z pęcherzem neurogennym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Puls Medycyny

Choroby wewnętrzne / Pacjenci z pęcherzem neurogennym pozostawieni sami sobie
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.