Pacjenci z nowotworem prostaty z dostępem do operacji z wykorzystaniem robota. A co z leczeniem?

EG/PAP
opublikowano: 04-02-2022, 17:07

Od 1 kwietnia do szpitalnych świadczeń gwarantowanych wpisano operację nowotworu prostaty z wykorzystaniem robota. To długo oczekiwana wiadomość, chociaż tryb jej ogłoszenia i wprowadzenia bez konsultacji społecznych budzą niezbyt dobre skojarzenia - skomentował Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia Osób z NTM "UroConti" .

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Każdego roku w Polsce diagnozuje się ponad 16 tys. nowych przypadków.
iStock

Od 1 kwietnia refundowane będzie leczenie chirurgiczne raka gruczołu krokowego z zastosowaniem chirurgicznego robota Da Vinci.

Polscy chorzy mają pełny dostęp jedynie do 24 ze 132 zalecanych terapii

Przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia Osób z NTM "UroConti" Bogusław Olawski poinformował, że pacjentów ucieszyła niespodziewana decyzja ministra zdrowia o wprowadzeniu od 1 kwietnia do szpitalnych świadczeń gwarantowanych leczenia robotycznego w operacjach prostatektomii radykalnej.

– To długo oczekiwana wiadomość, chociaż tryb jej ogłoszenia i wprowadzenia bez konsultacji społecznych budzą niezbyt dobre skojarzenia. Mam nadzieję, że świadczenie to zostanie właściwie wycenione, żeby szpitale chciały stosować tę metodę terapii – powiedział Bogusław Olawski.

Od wielu lat Onkofundacja Alivia bada poziom dostępności polskich pacjentów do bezpłatnych terapii rekomendowanych przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ESMO). W ten sposób określa wskaźnik Oncoindex, który może wynosić od 0 do 100 punktów, gdzie 0 to całkowity brak możliwości leczenia, a 100 to pełny, bezpłatny dostęp do wszystkich terapii. Najnowsza wartość Oncoindeksu dla Polski wynosi 32 na 100 punktów. Polscy chorzy mają pełny dostęp jedynie do 24 ze 132 zalecanych terapii, a kolejne 42 substancje są refundowane z ograniczeniami.

– Autorytety medyczne w naszym kraju twierdzą, że Polska nie nadąża za osiągnięciami medycyny, a świat nam dramatycznie ucieka. I trudno się z nimi nie zgodzić. Z Onkoindeksu wynika, że połowa nowoczesnych terapii onkologicznych rekomendowanych przez ESMO jest u nas ciągle niedostępna, więc to co na Zachodzie jest standardem leczenia, w Polsce pozostaje luksusem dla wybranych – komentuje Bogusław Olawski.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Polska niechlubnym wyjątkiem w Europie

W jego ocenie pandemia utrudnia jednak chorym onkologicznie dostęp do leczenia. Olawski przypomniał, że jeszcze kilka miesięcy temu eksperci medyczni apelowali do pacjentów, by nie odwoływali umówionych wcześniej wizyt kontrolnych w poradniach urologicznych i onkologicznych w obawie przed zakażeniem, bo COVID-19 zabije ich być może, a nowotwór na pewno.

– Wykonaliśmy wtedy w Stowarzyszeniu dużą pracę, by zachęcać naszych członków do regularnego odwiedzania lekarzy. Tłumaczyliśmy, że odłożenie wizyty w jej pierwotnym terminie sprawi, że kiedy w końcu pacjenci udadzą się do lekarza, będą już w dużo bardziej zaawansowanych stadiach nowotworów, a ich leczenie będzie miało dużo mniejsze szanse powodzenia. Kiedy to się wreszcie udało i chorzy z rakiem prostaty ruszyli się z domów, zaczęli odbijać się od drzwi poradni i szpitali – wskazał Bogusław Olawski.

Przytoczył sytuację opisywaną w połowie stycznia przez media, kiedy to w szpitalu wojskowym w Lublinie pacjent skierowany przez urologa na operację usunięcia guza złośliwego trzy razy miał przesuwany termin operacji. Dwa pierwsze z powodu zaangażowania lekarzy na oddziale covidowym, trzeci – z powodu braku anestezjologa.

Rak prostaty (gruczołu krokowego lub stercza) jest najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym wśród mężczyzn i drugą przyczyną zgonu. Każdego roku w Polsce diagnozuje się ponad 16 tys. nowych przypadków. Śmiertelność spowodowana rakiem prostaty w naszym kraju rośnie (wynosi 5,5 tys. rocznie), podczas gdy w Europie spada.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rak prostaty stanowi ponad 20 proc. wszystkich nowotworów w Polsce

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.