Pacjenci nadal czekają na refundację neuromodulacji krzyżowej

MMD
opublikowano: 15-10-2018, 15:40

Osoby cierpiące na OAB oraz niedoczynność mięśnia wypieracza czują się oszukane przez Ministerstwo Zdrowia, które mimo zapewnień, nadal nie refunduje im zabiegów neuromodulacji krzyżowej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pół roku temu, 13 kwietnia, minister zdrowia podpisał rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych w zakresie leczenia szpitalnego, które miało umożliwić dostęp do neuromodulacji nerwów krzyżowych pacjentom z nadreaktywnością pęcherza moczowego (OAB) oraz niedoczynnością mięśnia wypieracza po niepowodzeniu terapii standardowej. Stowarzyszenie Osób z NTM UroConti wysłało nawet w tej sprawie list z podziękowaniami do ministra Łukasza Szumowskiego. Jak się okazało, przedwcześnie. 

„Chcieliśmy wyrazić naszą wdzięczność za umieszczenie neuromodulacji krzyżowej w katalogu świadczeń gwarantowanych, bo nasi członkowie czekają na nią już ósmy rok. Wniosek w tej sprawie złożyliśmy w 2011 roku – mówi Anna Sarbak, prezes UroConti. – Dziś czujemy się zwyczajnie oszukani. Mija właśnie pół roku od podpisania rozporządzenia, a neuromodulacja nadal jest niedostępna dla naszych pacjentów!” – dodaje.

Zaniepokojeni brakiem publikacji rozporządzenia pacjenci wysłali do resortu zdrowia pismo, domagając się w nim wyjaśnienia, dlaczego pacjenci z najcięższymi postaciami nietrzymania moczu nadal nie mogą skorzystać ze świadczenia, które od kwietnia miało być dostępne w polskich szpitalach. 27 sierpnia br. otrzymali odpowiedź, z której wynikało, że rozporządzenie wymaga weryfikacji przepisów dotyczących trombektomii mechanicznej i leczenia chirurgicznego z zastosowaniem systemu robotowego. Według dyrektor Kamili Malinowskiej z Departamentu Analiz i Strategii MZ, po wyłączeniu z rozporządzenia przepisów dotyczących tych świadczeń dokument miał być dalej procedowany.

„Miał, ale nie był” – denerwuje się Elżbieta Żukowska, sekretarz Zarządu Głównego UroConti. Jak tłumaczy, 20 września podczas kolejnego spotkania w ramach „Dialogu dla Zdrowia”, Dominika Sobieniecka z Departamentu Analiz i Strategii MZ poinformowała, że poprawione rozporządzenie ma za kilka dni zostać podpisane i skierowane do publikacji. Tak się jednak nie stało.

„Właśnie minęło pół roku, od kiedy minister podpisał rozporządzenie. Czas jest pojęciem względnym dla pracowników resortu zdrowia. Może ministrowi wydaje się, że skoro czekamy na refundację neuromodulacji prawie osiem lat, to kolejnego pół roku nie zauważymy? – irytuje się Anna Sarbak. – Ale my nie odpuścimy. Znamy swoje prawa i będziemy o nie walczyć” – zapowiada. 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MMD

Puls Medycyny
Urologia / Pacjenci nadal czekają na refundację neuromodulacji krzyżowej
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.