OZZL upomina się o lekarzy, którym odmówiono dodatku za pracę w jednym podmiocie medycznym

Małgorzata Wosion-Czoba/EG/PAP
opublikowano: 02-06-2020, 09:11

Są lekarze, którym odmówiono wypłaty dodatku za pracę "na wyłączność" u jednego pracodawcy, ponieważ leczą nie tylko chorych na COVID-19, ale również innych chorych zakaźnych w tej samej placówce – poinformował w piśmie do ministra zdrowia i prezesa NFZ Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy i apeluje o szybkie rozwiązanie problemu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

OZZL powołuje się na przykład lekarzy z Krakowa, ale jak powiedział PAP przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof Bukiel, taki przypadek miał miejsce także w Warszawie.

iStock

"Zależy nam na tym, żeby lekarze, którzy pracują na wyłączność, niezależnie od tego z kimkolwiek się stykają dostali dodatek, Idea pracy na wyłączność u danego pracodawcy nie może oznaczać zawężania do jakiejś części pracy, bo dojdziemy do absurdu. Wyobraźmy sobie, że lekarz zajmuje się pacjentami z COVID-19, a np. dziecko się zakrztusi i trzeba je będzie reanimować. Czy jeśli lekarz to zrobi, straci dodatek?. Jeśli rzeczywiście taki jest przepis, należy go zmienić" – uważa Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.

W piśmie do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i prezesa NFZ Adama Niedzielskiego OZZL wskazuje, że „takie postępowanie wobec lekarzy kompromituje ideę 'pracy na wyłączność', stanowi obrazę zdrowego rozsądku, a ostatecznie uderza w rządzących, podważając ich wiarygodność".

Związek postulował, aby dodatek za pracę "na wyłączność" w zakładach leczących chorych na COVID -19 był wypłacany w jednakowej kwocie dla wszystkich osób, które są – przez odpowiednie przepisy – do tej pracy zobowiązani, a w przypadku lekarzy, aby kwota ta wynosiła 10 tys. zł/etat.

Rzeczniczka małopolskiego oddziału NFZ Aleksandra Kwiecień poinformowała, że zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 28 kwietnia, medycy, którzy leczą osoby z podejrzeniem lub zakażeniem koronawirusem nie mogą zajmować się innymi pacjentami.

Dodała, że w Małopolsce pięć spośród ośmiu szpitali, które złożyły pierwotnie zgłoszenia o uzyskanie rekompensaty po weryfikacji potwierdziły, że jednak realizowały świadczenia opieki zdrowotnej również na rzecz innych pacjentów niż pacjenci z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem.

"W Małopolsce obowiązują obecnie trzy umowy, na podstawie których dodatki zostaną wypłacone pracownikom medycznym udzielających świadczeń dla pacjentów COVID-19" – podała rzeczniczka małopolskiego NFZ.

Do Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu już trafiło 40 tys. 365 zł, a do Szpitala Uniwersyteckiego 53 tys. 851 zł. Szpitale te składają kolejne oświadczenia pracowników medycznych. 

Jak zapewniła Aleksandra Kwiecień środki finansowe przekazywane są szpitalom po otrzymaniu przez oddział NFZ oświadczeń personelu medycznego, który ma prawo do rekompensaty, w terminie trzech dni roboczych od otrzymania kompletu dokumentów. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Małgorzata Wosion-Czoba/EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.