OZZL o specustawie: to promocja rządu, a nie rozwiązanie problemu

oprac. kl
04-09-2017, 11:01

Przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel uważa, że specustawa, na mocy której w budżecie ochrony zdrowia miałyby pojawić się dodatkowe środki, jest zabiegiem, który ma stworzyć pozory korzyści wynikających z wprowadzenia tzw. sieci szpitali. „Rządzącym chodzi o to, by pozytywny efekt tego dofinansowania skojarzył się pacjentom z wprowadzaną właśnie reformą. Te 2,8 mld złotych trzeba traktować bardziej jako środki przeznaczone na promocję rządowych działań niż poprawę sytuacji w publicznym lecznictwie” – czytamy w tekście.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Szef resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł poinformował, że trwają prace nad międzyresortową ustawą, która umożliwi transfer pieniędzy budżetowych do NFZ. Dziennik „Gazeta Prawna” podał, że na publiczne lecznictwo ma zostać przeznaczonych dodatkowych 2,8 mld zł. Tzw. specustawa ma być przyjęta jeszcze we wrześniu br. 

Krzysztof Bukiel porównuje ten jednorazowy zastrzyk gotówki do sytuacji, kiedy wprowadzano NFZ. „Rok wcześniej kasy chorych obniżyły wycenę finansowanych przez siebie świadczeń aby zaoszczędzone środki przeznaczyć – jak podejrzewano – w kolejnym roku, już pod firmą NFZ, na poprawę finansowania publicznego lecznictwa. Wówczas była to promocja NFZ, teraz sieci szpitali” – twierdzi. 

Twierdzi też, że sam fakt konieczności dofinansowania tzw. sieci szpitali świadczy o tym, że flagowe rozwiązanie ministerstwa zdrowia jest nieefektywne. Zdaniem Bukiela, upada więc teza, że czynnikiem naprawczym publicznej ochrony zdrowia powinna być  jej „deekonomizacja”. 

„Wygląda na to, że reforma  jest jedynie swoistym alibi dla nierobienia tego, co jest faktycznie potrzebne, czyli znaczącego i stałego podniesienia nakładów na publiczne lecznictwo (przy założeniu, że zakres świadczeń bezpłatnych ma pozostać tak szeroki jak obecnie). Obecny rząd idzie zatem w ślady wszystkich poprzednich rządów, które też twierdziły, że najpierw trzeba „uszczelnić” system, a dopiero później dodać do niego pieniędzy. Dziwnym trafem jednak  - nigdy nie uznały, że to  „uszczelnienie” jest już wystarczające” – pisze w felietonie. 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. kl

Puls Medycyny
Inne / OZZL o specustawie: to promocja rządu, a nie rozwiązanie problemu
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.