OZZL: Czy pandemia otrzeźwi polityków, czy potrzeba strajków i protestów?

opublikowano: 09-11-2020, 09:48

OZZL w wydanym oświadczeniu domaga się skokowego zwiększenia nakładów na publiczne lecznictwo i zapewnienia wzrostu liczby pracowników medycznych w publicznej ochronie zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

6 listopada 2020 r. na stronie Związku Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy pojawiło się oświadczenie w sprawie obecnej sytuacji w ochronie zdrowia, protestów i strajków.

iStock

"W związku z obecną, katastrofalną sytuacją w publicznej ochronie zdrowia, uderzającą w pacjentów i pracowników, pojawiają się coraz liczniejsze głosy wśród medyków o konieczności zorganizowania akcji protestacyjnej lub strajku. Są one o tyle uzasadnione, że obecna sytuacja tylko w części spowodowana jest naturalnymi, niezależnymi od rządzących czynnikami, a w decydującej mierze jest wynikiem wieloletnich zaniedbań rządzących w ochronie zdrowia. Publiczna ochrona zdrowia w Polsce jest od lat skrajnie niedofinansowana, polskie szpitale funkcjonują bez żadnych rezerw, ogromne są braki personelu medycznego. Obecna pandemia jedynie ujawniła (w sposób bezwzględny) ten stan" – czytamy w oświadczeniu.

OZZL: Należy zwiększyć nakłady na publiczne lecznictwo w wysokości 6,8 proc. PKB w ciągu 2 lat

Związkowcy z OZZL podkreślili, że pandemia może być okazją do otrzeźwienia polityków i podjęcia przez nich rzeczywistej naprawy publicznej ochrony zdrowia.

"Pierwszym i bezwzględnie koniecznym krokiem musi być radykalne, skokowe zwiększenie nakładów na publiczne lecznictwo. Dobrym sposobem do tego będzie przyjęcie przez Sejm RP obywatelskiego projektu ustawy przewidującej osiągnięcie nakładów w wysokości 6,8 proc. PKB w ciągu 2 lat" – zaproponowali.

W oświadczeniu przypomniano, że taki projekt od kilku lat oczekuje w Sejmie na rozpatrzenie.

OZZL: Należy zapewnić wzrost liczby pracowników medycznych w publicznej ochronie zdrowia

Zdaniem OZZL, kolejnym działaniem rządzących musi być zapewnienie wzrostu liczby pracowników medycznych w publicznej ochronie zdrowia.

"Bez personelu medycznego nie ma leczenia, bez odpowiednich warunków pracy i płacy – nie ma tego personelu" - zaznaczono w oświadczeniu.

W związku z tym oczekują pilnej nowelizacji ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych tak, aby wysokość płac gwarantowanych zapewniła odpowiednią atrakcyjność pracy w publicznej ochronie zdrowia i doprowadziła do tego, że będzie ona konkurencyjna dla zatrudnienia w prywatnym sektorze.

Zaznaczyli, że dobrym wzorem dla nowelizacji może być obywatelski projekt ustawy w tej sprawie, który jest w Sejmie od kilku lat.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Alina Niewiadomska, prezes KRDL: doszliśmy do granicy wydolności laboratoriów

Lek. Michał Sutkowski: szanse na wprowadzenie narodowej kwarantanny oceniam na 60 proc.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MJM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.