OZZL: 13 tys. zł brutto lekarz może zarobić, ale... pracując 40 dni w miesiącu

MJM
opublikowano: 24-05-2021, 12:18

13 tysięcy złotych brutto lekarz specjalista z pensją minimalną proponowaną przez rząd może faktycznie zarobić, ale… pracując 40 dni w miesiącu - napisał w oświadczeniu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy jego przewodniczący Krzysztof Bukiel. To odpowiedź na wypowiedź posła PiS Tadeusza Chrzana, który stwierdził, że teraz po nowelizacji minimalna pensja lekarza specjalisty wyniesie 13 tys. złotych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

21 maja poseł PiS Tadeusz Chrzan w mediach społecznościowych udostępnił post dotyczący swojego wystąpienia w Sejmie w czasie dyskusji nad projektem nowelizacji ustawy o płacach minimalnych w ochronie zdrowia. Występując w imieniu klubu parlamentarnego PiS i wyrażając poparcie dla ustawy, stwierdził m.in., że teraz po nowelizacji minimalna pensja lekarza specjalisty wyniesie 13 tys. złotych.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, wyliczył, że w rzeczywistości pensja ta będzie mniejsza niż 13 tys. złotych.

“Pan zuchwale kłamie. Pensja minimalna lek. specjalisty za jeden etat wyniesie przy współczynniku 1,31=6769 zł. Nie każdy lekarz ma dodatek stażowy, a tym bardziej nie każdy lekarz dyżuruje” - napisał w mediach społecznościowych 22 maja.

OZZL: 13 tysięcy brutto lekarz może zarobić, ale... pracując 40 dni w miesiącu

W oficjalnym stanowisku OZZL Krzysztof Bukiel wyjaśnił, że poseł Chrzan mógł policzyć współczynnik pracy dla lekarza specjalisty planowany w ustawie: 1,31 przez przeciętne wynagrodzenie w gospodarce za rok 2020 wynoszący 5167 PLN i otrzymałby kwotę 6769 PLN.

“Jest to faktyczna kwota minimalnej, czyli gwarantowanej pensji zasadniczej dla lekarza specjalisty, a właściwie kwota faktycznej minimalnej pensji w ogóle. Trzeba bowiem wiedzieć, że nie wszędzie w szpitalach stosuje się jeszcze tzw. dodatek stażowy, który przysługuje pracownikowi za staż pracy w wysokości 1% za każdy przepracowany rok w danym zakładzie do maks. 20%. Szpitale przekształcone w spółki handlowe z reguły zlikwidowały ten dodatek” - wyjaśnił.

Doprecyzował, że 13 tysięcy brutto lekarz specjalista z pensją minimalną proponowaną przez rząd (1,31 x „średnia krajowa za rok ubiegły) może faktycznie zarobić, ale… pracując 40 dni w miesiącu.

“Jeżeli Poseł Chrzan faktycznie uważa, że tyle powinna wynosić minimalna pensja zasadnicza dla lekarza specjalisty – niech zgłosi poprawkę wskaźnika z 1,31 na 2,5. Bo właśnie przy współczynniku pracy 2,5 pensja minimalna lekarza specjalisty wyniesie 13 tys. (2,5 x 5167 PLN)”- zaapelował.

OZZL o ustawie dotyczącej pensji minimalnej w ochronie zdrowia: To są wynagrodzenia skrajnie niskie i niegodziwe

21 maja OZZL wystosował pismo do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym podkreślono, że “rząd, który nie szanuje i nie docenia lekarzy, nie szanuje również chorych, którym lekarze służą”.

Przypomniano w nim, że [19 maja - przyp.red.] Rada Ministrów przyjęła i przesłała do Sejmu projekt ustawy nowelizującej ustawę o płacach minimalnych w podmiotach leczniczych. Zawiera on m.in. „współczynniki pracy” dla poszczególnych zawodów medycznych, określające relację między pensją zasadniczą (minimalną = gwarantowaną) danego zawodu a przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce za rok 2020. Dla lekarzy specjalistów współczynnik ten został ustalony na 1,31 (przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce za rok ubiegły).

“Może nie zdaje Pan sobie z tego sprawy, ale oznacza to, że doświadczony lekarz specjalista np. z 20-letnim stażem, za udzielenie porady lekarskiej w przychodni zarobi 9 (dziewięć!) złotych „na rękę”, a chirurg za jedną operację w szpitalu - 90 złotych. To nie są bardzo dobre wynagrodzenia, jakie obiecywał lekarzom prezes PiS przed wyborami z roku 2015, to są wynagrodzenia skrajnie niskie i niegodziwe [...] - czytamy w stanowisku OZZL.

Dodano, że wspomniana ustawa co prawda określa jedynie minimalne pensje lekarzy, ale w praktyce w publicznych placówkach ochrony zdrowia są to jednocześnie pensje maksymalne.

“Publiczne szpitale są bowiem - od lat - tak skrajnie niedofinansowane, że dyrektorzy - gdyby mogli - nie płaciliby w ogóle pensji, aby się nie zadłużać. Gdyby było inaczej - czy ustawa o wynagrodzeniach minimalnych (których dyrektor nie może obniżyć) byłaby w ogóle potrzebna?” - zapytał OZZL.

Związek przypomniał, że w roku 2018, gdy po proteście głodowym lekarzy rezydentów minister zdrowia Łukasz Szumowski przygotował ustawę (przyjętą później przez Sejm), gwarantującą płacę minimalną dla lekarzy ze specjalizacją zatrudnionych w szpitalach i spełniających niektóre dodatkowe warunki, w kwocie 6750 PLN (czyli 1,6 przeciętnego wynagrodzenia z roku 2017), skorzystało z niej 17 tys. lekarzy, czyli niemal wszyscy zatrudnieni w szpitalach na podstawie umowy o pracę.

“To znaczy, że i obecne minimalne stawki wynagrodzenia dotyczyć będą prawie wszystkich lekarzy zatrudnionych na podstawie umowy o pracę w publicznych placówkach. W ocenie OZZL jest ich ok. 30-35 tys. (poza w/w lekarzami zatrudnionymi w szpitalach, lekarze w publicznych przychodniach)” - zaznaczono

“W jednej z niedawnych publicznych wypowiedzi użył Pan przykładu lekarza, który zarabia 15 tys. zł. Skąd akurat taka kwota? Zapewne na tyle właśnie – podświadomie – „wycenia” Pan osobiście pracę lekarza. Czy zdaje Pan sobie jednak sprawę z tego, że aby taką pensję uzyskać, doświadczony lekarz specjalista wynagradzany wg przyjętej przez Pana Rząd ustawy musi pracować 50 dni w miesiącu? I właśnie tyle pracują ci lekarze, którzy takie kwoty zarabiają. Ich dzień pracy nie trwa bowiem 8 godzin, jak większości pracowników, ale kilkanaście, do czego dochodzi praca w niedziele i święta. Nie jest to jednak dobre ani dla nich, ani dla ich pacjentów, bo przemęczony lekarz popełnia więcej błędów, narażając zdrowie i życie chorych powierzonych ich opiece“ - zwrócił uwagę Związek.

"Rząd, który lekarzy nie szanuje i nie docenia, nie szanuje również ludzi chorych“ - podkreślił OZZL i wezwał premiera do dokonania odpowiednich autopoprawek w rządowym projekcie ustawy, a jeżeli to nie jest już możliwe do zgłoszenia takich poprawek przez posłów koalicji rządzącej.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.